19.11.2017

"Wróć, jeśli masz odwagę"

Hej, hej! W piątek miałam okazję wziąć udział w niesamowitym spotkaniu z Estelle Maskame, na które zostałam zaproszona przez Feerie young za co bardzo, ale to bardzo dziękuje, bowiem było to spełnienie moich marzeń- poznać tą młodą, niesamowicie utalentowaną i skromną autorkę! Dzisiaj zapraszam na recenzję "Wróć jeśli masz odwagę", a w następnym poście obiecuję, że opowiem trochę więcej o mojej piątkowej wizycie w Łodzi :)) Zapraszam do czytania.


Autor : Estelle Maskame
Tytuł: Wróć, jeśli masz odwagę 
Liczba stron : 352

Tłumaczenie: Jarosław Irzykowski 

Ocena: 9/10

"Oczekujecie, że dojdziemy do siebie i zaczniemy żyć normalnie, a jednocześnie nie pozwalacie nam się normalnie poczuć.

Żałoba, utrata, strach przed zmianą mogą sprawić, że odsuniemy się od kogoś bardzo daleko, zostawimy go kiedy najbardziej nas potrzebuje. Nie robimy tego specjalnie, po prostu boimy się, że coś źle powiemy, zareagujemy nie tak jak trzeba. Sami nie wiemy jak porodzić sobie ze swoimi uczuciami, a co dopiero jak komuś pomóc w ich okiełznaniu.

MacKenzie to nastolatka, która pochodzi z małego miasteczka w Kolorado. Ma ona bliskich przyjaciół, na których może liczyć,poukładane życie, odnosi sukcesy w szkole. Jej rodzina kiedyś przeżyła wielką tragedię, która odcisnęła swoje piętno na każdym domowniku. To zdarzenie zostawiło po sobie wielki ślad, jest skazą, przez, którą dziewczyna nie mogła być opoką dla swojej przyjaciółki, ani chłopaka, z którym zaczynało łączyć ją coś więcej. Kiedyś jedno wydarzenie zmieniło ją, teraz pewne zdarzenie niespodziewania zmienia i obraca o sto osiemdziesiąt stopni życie bliskich jej osób. Sytuacja ta sprawia, że Kenzie paraliżuje strach, a ku jej drodze do szczęścia pojawiają się coraz to nowe przeszkody. Czy uda się jej pokonać strach związany? Czy da ona radę zawalczyć o swoje szczęście?

"Wróć, jeśli masz odwagę" Estelle Maskame to piękna i wzruszająca książka. Opowiada o stracie, pokonywaniu lęków i o tym, że warto przełamywać bariery, które mamy w sobie. Kenz straciła kiedyś bliską jej osobę, przez to w jej domu zaczęły się pojawiać problemy. Ona sama nie wie jak radzić sobie z żałobą, boi się jej. Z powodu swojej traumy woli odsunąć się od przyjaciółki Dani i jej brata Jadena. Dziewczyna jednak nie może zapomnieć o Hunterach. W małym miasteczku jest naprawdę ciężko ignorować ludzi bez końca, a ich ponowne spotkanie było do przewidzenia.

Nowa powieść Estelle Maskame nie opowiada o prostych tematach, bo ta młoda i niezwykle utalentowana autorka nie pisze o błahych rzeczach, a o prawdziwych problemach, które dotykają zarówno młodych jak i starszych ludzi. 

Śmierć jest nieuniknioną częścią naszego życia, tak samo jak i żałoba. Każdy po prostu przechodzi ją inaczej, i o tym również pisze Estelle. Każdy z bohaterów książki musi poradzić sobie zarówno ze stratą i bólem, pokonać swoje własne demony. Jest to pozycja zarówno dobra dla nastolatków jak i dojrzałych osób.

Osobiście bardzo polubiłam przedstawione w lekturze postacie. Jedyną osobą, której zdarzyło się mnie zirytować była główna bohaterka MacKenzie. Jej zachowania nie raz nie byłam w stanie zrozumieć. Na szczęście dzięki poznaniu jej historii mogłam lepiej zrozumieć jej czyny. Jeżeli chodzi o męską część bohaterów to muszę przyznać, że Jeden bardzo przypadł mi do gustu. Jest to młody, inteligenty, niezwykle silny i odważny chłopak. Cała fabuła "Wróć, jeśli masz odwagę" opiera się głownie na relacji tej dwójki, ale nie brakuje tutaj również ciekawych, wnoszących wiele do książki postaci drugoplanowych.

Bardzo serdecznie polecam najnowszą pozycji Estelle Maskame. Autorka pisze niesamowite, opowiadające o prawdziwym życiu historię. Ja pokochałam jej twórczość podczas czytania serii "DIMILY", która zawładnęła moim sercem i przyznaje, że bardzo się cieszę, że napisała ona kolejne pozycje. Nowa książka również jest romansem, ale opowiada o czymś zupełnie innym. Estelle dzięki "Wróć, jeśli masz odwagę" w swoim dorobku posiada kolejną wzruszającą i uczącą pozycje. Polecam przeczytać! Naprawdę warto!

Piosenka na dziś:

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki

I co? Jak podoba się recenzja? Poproszę o zamieszczenie wszystkich odczuć względem posta, książki oraz autorki w komentarzach ♥

Do posta!~ Nataliaaa

12.11.2017

Pierwsza na liście

Hej hej! Serdecznie zapraszam na nową recenzje :))

  
Autor: Magdalena Witkiewicz 
Tytuł: Pierwsza na liście
Liczba stron : 451
Ocena: 9/10


"Myślcie pozytywnie. Pozytywne myśli przyciągają dobrych ludzi. I przyciągają szczęście. Złe myśli i słowa tylko pomnażają zło na świecie."

Czasem nasze życie potrafi zmienić się niespodziewanie o 180 stopni, czasem sami postanawiamy je gwałtowanie zmienić, lecz małe gesty, słowa czy ludzie potrafią przypomnieć nam o czymś ważnym, o tym co kiedyś miało dla nas wielką wartość, wskazać drogę do miejsca gdzie byliśmy.

Karolina córka Patrycji postanawia wziąć los w swoje ręce i jedzie szukać pierwszej na liści. Tym sposobem dziewczyna trafia przed drzwi Iny zwanej również Karoliną. Kobieta ta jest niezwykle spostrzegawczą i dobrą w swoim fachu dziennikarką. Kiedyś przez pewne zdarzenie porzuciła swoje życie, a teraz do jej drzwi puka przeszłość- no może nie dokładnie, przeszłość, a raczej córka jej dawnej przyjaciółki z lat młodości. Do Iny wracają wspominania dawnych czasów, wraca jej stara miłość, chwile radości i bólu. 

Mówi się, że stara miłość nie rdzewiej, ale czy to powiedzenie nie pasowałoby także do przyjaźni? Czy uda się naprawić relacje między kobietami? Czy Ina da drugą szanse Patrycji?

"Pierwsza na liście" Magdaleny Witkiewicz to książka opowiadająca przede wszystkim o życiu. Jest to historia, która śmiało mogłaby spotkać nie jedną osobę- no może niedokładnie taka, ale wiele fragmentów z tej powieści na pewno ma odzwierciedlenie w prawdziwym życiu. Opowiada ona zarówno o przyjaźni, miłości, rodzinie, oraz zwyczajnych kobietach i  ich sile. Nie zabraknie zarówno pełnych szczęścia jak i wzruszających momentów. Jest to inspirująca pozycja pokazująca, że każdy człowiek może się stać superbohaterem. Autorka porusza temat choroby jaką jest białaczka, pisze o byciu dawcą i o przeszczepie. Opisuje wiele ludzkich problemów, z którymi nie jedna osoba zmaga się na co dzień.

Nigdy wcześniej nie czytałam żadnej książki tej autorki. "Pierwsza na liście" jest moim pierwszym spotkaniem z nią, ale na pewno nie ostatnim. Nie mogę ukrywać, że fabuła pozycji podbiła moje serce. Jest to wzruszająca historia, która pokazuje, że w ludziach wciąż jest mnóstwo dobra. Osobiście po przeczytaniu czułam się bardzo zainspirowana do działań.

Bardzo gorąco polecam zapoznać się z tą pozycją. Każdemu czasem przyda się trochę inspiracji do życia, do czynienia dobra, a ona daje tej inspiracji bardzo dużo! Czyta się ją szybko, bowiem losy bohaterek są bardzo ciekawe i wciągające. Polecam serdecznie.

Piosenka na dziś:


Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki 

I co? Jak podoba się recenzja? Poproszę o zamieszczenie wszystkich odczuć względem posta, książki oraz autorki w komentarzach! 

Do posta!

30.10.2017

Grzesznik

Po bardzo, ale to bardzo długiej nieobecności pragnę zaprosić na nową recenzję! Tym razem coś dla czytelników, którzy lubią się bać. Życzę miłego czytania i liczę na to, że swoimi odczuciami co do książki podzielicie się w komentarzu :))

Autor: Artur Urbanowicz 
Tytuł: Grzesznik 
Liczba stron : 473
Ocena: 8/10


"Nie ma lepszego sposobu na uświadomienie sobie, czym jest zło, niż doświadczenie go na własnej skórze. Tak jak mówi się, że wszystko
dobre, co uczyniłeś, wraca do ciebie, tak samo dzieje się ze złym. Całe zło, które
wyrządziłeś w swoim życiu, w końcu zostanie ci zwrócone. Z nawiązką. Bo zło
zawsze wraca ze zdwojoną siłą. I w przeciwieństwie do dobra boli. Bardzo."

Gangster Marek Suchocki jest bossem suwalskiego półświatka. Ma władze mnóstwo, pieniędzy i ludzi, z których pomocą rządzi Suwałkami. Posiada on naprawdę wysoką pozycje w swojej branży. Kiedy Suchy dowiaduje się, że z więzienia wychodzi jego najgroźniejszy konkurent Grzegorz „Samiel” Samielewicz postanawia  go wykończyć. Wraz ze swoimi ludźmi zamierza  pozbyć się konkurencji. Niestety nie wszystko idzie zgodnie z planem, a Suchocki zalicza wypadek na schodach, z którego budzi się po tygodniowej śpiączce. Jak się okazuje w ciągu siedmiu dni może zmienić się bardzo, bardzo dużo- grupa Marka została rozbita, nie ma on już żadnego zaufanego człowieka przy sobie, a jego wszystkie pieniądze, które zarobił podczas swojej gangsterskiej kariery przepadły. Na domiar złego Suchy zaczyna widzieć, czuć i słyszeć różne rzeczy. Jego życie wywraca się do góry nogami. Jego rodzina jest w niebezpieczeństwie, a on doświadcza rzeczy, które nie pozwalają mu w nocy spać, a w dzień nie pozwala trzeźwo myśleć. Mało tego jego wróg- Grzesznik jest bardzo inteligenty i umie pogrywać ludźmi, wie jak manipulować nimi i dzięki temu stawia Marka przed niesamowicie trudnymi wyborami. 

"Grzesznik" to bez dwóch zdań bardzo ciekawa książka. Przepełniona akcją, brutalnością i mrożącymi krew w żyłach scenami. Gangsterskie porachunki i demony to przepis na udaną fabułę. Oprócz pomysłu oczywiście ważne jest też jego wykonanie. Tutaj raczej nie ma do czego się doczepić- dobry pomysł został dobrze rozwinięty, dzięki czemu spod pióra  Artura Urbanowicza
powstała kolejna książka, z której polski rynek wydawniczy powinien być dumny, bo pozycje takie jak ta pokazują, że u nas też nie brakuje dobrych pisarzy! 

Ja osobiście nie należę do fanów kryminałów, horrorów, thrillerów czy powieści paranormalnych, ale po powieści "Gałęziste", która mi się podobała, nie mogłam odpuścić sobie czytania "Grzesznika". Zazwyczaj nie czytam tego typu książek, ale kiedy po taką sięgam liczę na to, że będę się podczas czytania bała i to tak porządnie. Chce żeby krew w moich żyłach płynęła szybciej, a tętno stawało się wyższe. Nie zawiodłam się. "Grzesznik" sprawił, że się bałam, ale jednocześnie odczuwałam przyjemność z czytania. Mogłam zanurzyć się gangsterskim świecie gdzie porachunki wyrównuje się samemu, a policja to słowo zakazane, gdzie rządzi egoizm i własne dobro.


Autor po raz kolejny umieścił swoją powieść w województwie suwalskim. W książce nie brakuje opisów, dzięki czemu bez problemu, możemy wyobrazić sobie cała scenerię, poczuć jakbyśmy byli tam razem z bohaterami. Jedynym minusem dla mnie jest to, że czasem opisy niektórych sytuacji były za długie, zbyt dokładne, nie pozostawiały miejsca dla wyobraźni czytelnika, nużyły. Oprócz tego nie mogę się niczego uczepić. Powieść jest naprawdę dobra i warta uwagi, mamy w niej ciekawie wykreowanych bohaterów, z bardzo interesującymi profilami psychologicznymi. Jest to książka opowiadająca o złych uczynkach, ale też o ich skutkach i tym jak egoizm nas niszczy, jak potrafimy niszczyć samych siebie. Zawiera dużo akcji oraz wiele scen grozy, duchy, demony i opętanie- idealna dla każdego fana horrorów i nie tylko. Polecam serdecznie!

Za książkę serdecznie dziękuje autorowi. Zachęcam do odwiedzenia strony o książce na facebooku :)


Piosenka na dziś:

Do posta! 

17.08.2017

Tym razem może serial? #3

Hej, hej!
Dzisiaj postanowiłam napisać nieco inny post, bowiem zamiast zrecenzować książkę chce Wam polecić serial! Miłego czytania :D

Piosenka na dziś:




Fizycy Leonard i Sheldon rozumieją wszystko co ma związek z nauką, dokładnie wiedzą jak skonstruowany jest wszechświat, ale jeżeli chodzi o relacje damsko-męskie niestety nie idzie im już tak dobrze. Mimo, że wraz ze swoimi kumplami Howardem i Rajeshem są utalentowanymi naukowcami to z kobietami mają oni problem, są one dla nich o wiele bardziej skomplikowane niż nauka! Ich życie zaczyna się zmieniać kiedy na przeciwko ich mieszkania wprowadzi się Penny- piękna, pełna wdzięku i uroku kobieta. To właśnie dzięki niej wszechświat Leonarda i Sheldona zaczyna się rozszerzać do rozmiarów, których nigdy nie podejrzewali. Jak dzięki nowej sąsiadce zmieni sie ich dotąd bardzo poukładane życie? 



Specyficzny, acz bardzo śmieszny serial z wieloma naukowymi faktami- to właśnie jest Teoria Wielkiego Podrywu w jedynym zdaniu :) 
The Big Bang Theory jest komedią, która wciąga i sprawia, że chce się jej oglądać więcej i więcej. Zmagania Leonarda i Sheldon w codziennym życiu i mieszkaniu na przeciwko atrakcyjnej sąsiadki są przezabawne. Jeden odcinek trwa niecałe 20 minut dzięki czemu bez problemu możemy wygenerować trochę czasu dla siebie i spędzić go bardzo miło, w świetnym towarzystwie! Jedynym problemem (albo wręcz przeciwnie) jest to, że serial ma już 10 sezonów, a za niedługo wychodzi 11. Dla jednych będzie to przeszkoda, dla innych (tak jak dla mnie) dodatkowa zachęta, bowiem mogę obiecać, że fabuła z każdym sezonem jest tak samo dobra i na wysokim poziomie. Może każdy sezon ma zmienioną fabuła, ale humor i poziom w Teorii Wielkiego Podrywu się nie zmienia i nadal jest wysoki i mega dobry! Nadrabianie go trochę trwa, ale jest to czysta przyjemność! 



Jeżeli chodzi o grę aktorską to nie mogę się do niczego przyczepić. Zarówno główne postacie jak i poboczne grają świetnie, każda z nich wnosi do serialu coś od siebie i dzięki temu jest on mega zabawny. Widać, że aktorzy wczuwają się w 100%, dają z siebie wszystko. Widać również, że dobrze się im współpracuje, bo efekty w postaci odcinków są świetne! 
Bardzo serdecznie polecam obejrzeć ten serial! Jest mega zabawny, wciąga i można się przy nim odprężyć, miło spędzić czas! Tak na prawdę nie trzeba go oglądać od początku, bo fabuła nie jest jakaś iście zawiła, ale ja polecam zacząć od pierwszego odcinka, wtedy ma się wszystko czarno na białym :) Polecam serdecznie :D

Ulubiona postać damska:
Penny (grana przez Kaley Cuoco) :





















Ulubiona postać męska:

Rajesh "Raj" Ramayan Koothrappali (grany przez Kunala Nayyar)

















I co udało mi się kogoś zainteresować tym serialem? Mam nadzieję, że tak bo jest on naprawdę warty obejrzenia, ja osobiście go uwielbiam. Ja jestem już na bieżąco i czekam na nowy sezon, a Wam polecam koniecznie wszystkie obejrzeć :)

Mam nadzieję, że post się spodobał :) Piszcie swoje zdanie w komentarzach.
Do posta~ Nataliaaa 

17.07.2017

Kształt gruszki

Hej, hej! Dzisiaj zapraszam Was na recenzję nowej książki polskiej autorki Magdaleny Kołosowskiej "Kształt gruszki"!





Autor : Magdalena Kołosowska 
Tytuł: Kształt gruszki 
Liczba stron : 344
Ocena: 9/10


"Jeśli uważasz, że miłością jest to wszystko, co wymieniłaś, to szukasz romansu. Miłość to nie zawsze motyle w brzuchu i fajerwerki, ale bezinteresowna pomoc, zdolność do poświęceń, całkowita akceptacja i pragnienie szczęścia ukochanej osoby"

Przyjaciele są nam potrzebni w życiu jak powietrze. To własnie dzięki nim każdy szary dzień potrafi znów nabrać kolorów, to oni podnoszą nas na duchu i pomagają stanąć na nogi gdy źle się dzieję. Są oni częścią naszego życia i zawsze możemy na nich liczyć. 
Iga i Paweł przyjaźnią się ze sobą od lat. Gdy w życiu dziewczyny wszystko zaczyna się sypać- od utraty pracy po stratę jak jej się wydawało miłości swojego życia oraz środków na utrzymanie postanawia ona odciąć się od tego co było, dojść do siebie. Paweł nie chce jej jednak na to pozwolić, postawia niespodziewanie odwiedzić Igę i sprawdzić co dzieję się u przyjaciółki. Jedna nieoczekiwana wizyta, jedna wspólna noc sprawia, że życie Igi zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni po raz kolejny. To jedno spotkanie pozostawiło po sobie nie tylko wspomnienia z nocy, ale też coś  czym Paweł za wszelką cenę ma się nie dowiedzieć. Czy Idze uda się dochować swojej małej acz rosnącej tajemnicy? Czy będzie ona w końcu szczęśliwa? Czy spotkanie po latach sprawi, że dziewczyna odważy się powiedzieć Pawłowi prawdę? Aby się tego dowiedzieć wystarczy sięgnąć po nową książkę Magdaleny Kołosowskiej!

"Kształt gruszki" to pierwsza pozycja Magdaleny Kołosowskiej z jaką miałam do czynienia, ale na pewno nie ostatnia! Ta książką wciągła mnie tak bardzo, że przeczytałam ją zaledwie w kilka dni. Akcja jest ciekawa, opowiada historię, która mogła dotknąć każdą normalną osobę, mówi o ludzkich problemach. Iga i Paweł to bohaterowie z krwi i kości, z którymi na pewno nie raz czytelnik może się utożsamić. 

Historia Igi i Pawła opowiada nie tylko o losach dziewczyny, której świat stanął na głowie, ale też o relacjach między ludzkich. O tym czym jest przyjaźń i co może się z niej urodzić, do czego prowadzi. 
Jest to bardzo dobra książka, w której każdy może znaleźć coś dla siebie. Główna bohaterka Iga to silna, niezależna dziewczyna, która wie czego chce jeżeli chodzi o życie zawodowe, acz nie do końca potrafi się zdecydować jeżeli chodzi o część prywatną. Mimo, że czasem jej zachowanie było dla mnie czymś zaskakującym i jak tak bym nie zrobiła, to bez dwóch zdań przez całą pozycje jej kibicowałam, co jak co, ale Iga bez dwóch zdań jest jedną z tych postaci, która przypada czytającemu do gustu! 


"Kształt gruszki" to niebanalna, bardzo dobra książka, opowiadająca historię dwójki młodych ludzi i mówiąca o uczuciach. Opowiada o przyjaźni, miłości i więzach rodzinnych. Ja osobiście polecam ją każdemu, bowiem spędziłam w jej towarzystwie kilka dni, które były wielką przyjemnością. Dawno nie czytałam tak dobrej książki mówiącej o codziennym życiu! Polecam serdecznie dać jej szanse, bo dzięki tej pozycji można się odprężyć i podarować sobie chwile wytchnienia w dobrym towarzystwie. Polecam! :)

Za książkę bardzo dziękuje wydawnictwu Feeria Young :) :
Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki 

Piosenka na dziś:


I co? Jak podoba się recenzja?Może ktoś z Was miał już okazje zapoznać się z tą pozycją albo jakąś inną tej autorki?? Piszcie swoje wszystkie odczucia w komentarzach!
Do posta!~ Nataliaaa

23.06.2017

Uwięzione

Hej, hej!
W końcu nadszedł upragniony dzień wakacji- wszystkim czytelnikom życzę udanego wypoczynku w gronie bliskich i książek! Zapraszam na recenzję :)

Piosenka na dziś:


Autor : Natasha Preston
Tytuł: Uwięzione 
Liczba stron : 397
Tłumaczy:  Karolina Pawlik
Ocena: 6/10


"Czułam się niezwyciężona przez naiwność, która kazała mi sądzić, że złe rzeczy przytrafiają się tylko innym ludziom."

Kwiaty kojarzą nam się z pięknem, czymś co zachwyca, czymś dobrym jednak dla Summer nigdy nie będą one już takie same. 
Dziewczyna wyszła wieczorem na imprezę, na którą nigdy nie dotarła. Zamiast dobrej zabawy w gronie znajomym została porwana. W jednej chwili z normalnej nastolatki stała się uwięzioną. Stała się zakładniczką psychopaty, stała się Lily i wraz z trzema dziewczynami musi ona odgrywać kochającą się rodzinę by przeżyć. 
Cztery młode kobiety zdane na łaskę psychopaty porywacza, które muszą radzić sobie w zamknięciu i życiu w ciągłym strachu, czy Summer poradzi sobie z tą sytuacją?

Natasha Preston swoją pisarską karierę zaczęła od pisania opowiadania na Wattpadzie, a książka "Uwięzione" również na tym serwisie powstała. To właśnie tam zostały opublikowane jej pierwsze rozdziały. Jak wiadomo na tym portalu można znaleźć wiele ciekawych opowiadań. Czasem trafiają się perełki, które zamiast tam powinny trafić na sklepową półkę w wersji papierowej, tak jak to też stało się z "Uwięzionymi", tylko czy akurat ta pozycja jest właśnie taką perełką, czy słusznie dostała ona szanse na stanie się prawdziwą książką? Moje zdanie na ten temat nie będę ukrywać jest podzielone. "Uwięzione" nie jest jakąś tragiczną lekturą, jest to po prostu historia bardzo schematyczna, szablonowa- piękna, młoda ofiara, porywacz psychopata oraz jej kochający chłopak, który za wszelką cenę chcę ją odnaleźć i uratować. Dla mnie w tej pozycji nie ma nic nowatorskiego, kwestia przetrzymywania zakładniczek jest bardzo naciągana i niestety język jakim jest książka pisana też  pozostawia troszkę do życzenia. Szczerze mówiąc nie wiem, czy akurat szyk zdań nie jest też winą tłumaczenia, ale nie zmienia to faktu, że po prostu liczyłam na coś lepszego. 

Autorka  miała dobry pomysł na fabułę, ale widać, że go nie dopracowała. Książka zaczyna się bardzo ciekawie i tajemniczo. Rozdziały są pisane z perspektywy trzech osób, dzięki czemu lepiej możemy poznać sytuację, w której znalazła się Summer. Wiemy co czuje zarówno ofiara, jej bliscy, jak i oprawca. Kolejnym plusem jest to, że autorka od początku do końca trzyma całą książkę w mrocznym klimacie. Nie jest to co prawda porażający i bardzo straszny thriller, ale mimo wszystko ma on coś takiego w sobie, że człowiek chce poznać cała historię Summer i trzech dziewczyn. 

Jeżeli ktoś nastawia się na mrożącą krew w żyłach fabułę to stanowczo radzę zmienić podejście, bo inaczej się rozczaruje tak jak ja, ale jeśli szuka czegoś lekkiego w mrocznym klimacie to można śmiało sięgnąć po "Uwięzione". Osobiście nie polecam, ani nie odradzam, bowiem to wszystko zależy od preferencji i tego czy czytelnik szuka dobrej, dopracowanej w każdym calu książki czy też nie. Tym razem musicie sami zdecydować czy warto przeczytać!

Za książkę bardzo dziękuje wydawnictwu Feeria Young :) :

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki 

I co? Jak podoba się recenzja?Może ktoś z Was miał już okazje zapoznać się z tą pozycją?? Piszcie swoje wszystkie odczucia w komentarzach!
Do posta!~ Nataliaaa

16.06.2017

Chłopak z innej bajki

Hej, hej!
Co tam u Was? Ja w końcu mam w szkole wystawione oceny i nie muszę się już niczym przejmować. Wręcz mogę powiedzieć, że pierwszy rok edukacji w liceum sie dla mnie zakończył! Nawet nie wyobrażacie sobie jaka jestem szczęśliwa :D Maj i czerwiec dał mi w kość jeżeli chodzi o ilość materiału do przyswojenia, ale na szczęście to już za mną, z ocen też jestem zadowolona i nie muszę się już martwić, mogę spokojnie wrócić do czytania książek i to bez poczucia winy :P
A teraz zapraszam na recenzje kolejnego chłopaka Kasie West :)

Piosenka na dziś:



Autor : Kasie West
Tytuł: Chłopak z innej bajki
Liczba stron : 352
Tłumaczy: Jarosław Irzykowski 
Ocena: 9/10


"Uczucia, o czym może się kiedyś przekonasz, moja droga córeczko, mogą być najkosztowniejszą rzeczą na tym świecie."

W miasteczku gdzie mieszka Caymen ludzie dzielą się na dwa typy- bogaci i biedni. Ci którzy chodzą do szkoły prywatnej i państwowej. Caymen akurat zalicza się do tych drugich, a za to do społeczności bogatej ma ona duże uprzedzenie. Przez lata pracy w sklepie z lalkami, który należy do jej mamy nauczyła się ona, że bogaci nie są fajni, traktują wszystkich z góry i zawsze uważają  się za lepszych od reszty świata. Dziewczyna na codzień jest sarkastyczna i to właśnie ten sposób bycia ratuje ją przed zadufanymi w sobie klientami i sprawia, że praca oraz życie staje się przyjemniejsze. 
Pewnego dnia do sklepu trafia Xander, Caymen bez dwóch zdań czuje do niego przyciągnie i to mimo tego, że jest on bardzo, ale to bardzo bogaty. Ta dwójka młodych ludzi znajduje ze sobą nić porozumienia, mimo, że pochodzą oni z dwóch różnych bajek to dogadują się bardzo. Czy Xanderowi uda się przekonać do siebie Caymen tak aby porzuciła ona swoje zdanie o bogaczach i zobaczyła w nim kogoś innego? 

Kolejna książka Kasie West i kolejny młodzieżowy hit literacki? Ja osobiście uważam, że tak. Po raz kolejny pani West pokazała, że można pisać dobrze, lekko, ciekawie. Pisać tak by zainteresować pozycją zarówno trzynastolatkę  jak i trzydziestolatkę. Ta pierwsza może dzięki niej polubić czytanie, za to druga znajdzie idealną pozycje na leniwy dzień, odstresowanie się, po prostu bardzo lekką i niewymagającą książkę. 

"Chłopak z innej bajki" to dobra lektura, która mnie pochłonęła, przeczytałam ją w klika dni. Nie wymaga ona nadmiernego skupienia czy uwagi, po prostu sprawia, że człowiek może mile przy niej odpocząć. Jest to powieść o nastoletniej miłości oraz o łamaniu barier. 

Nie jest łatwo sprawić by ktoś zmienił swoje zdanie, ale cz Xanderowi uda się sprawić by Caymen zmieniła swoje na temat ludzi jego pokroju? Aby się tego dowiedzieć oczywiście jest tylko jedno wyjście! Trzeba przeczytać książkę, a ja je jak najbardziej polecam, bowiem jest to dobra pozycja, przy której można mile i bez zobowiązań spędzić czas. Lekka książka na jedne wieczór! Polecam!

Za książkę bardzo dziękuje wydawnictwu Feeria Young :) :

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki 

Do posta!~ Nataliaaa


04.06.2017

Rozdawajka!

Hej, hej!
Wiem, że dawno mnie tutaj nie było, a moja mała przerwa zamieniła się w coś dłuższego, ale po prostu przez ten okres czasu nie miałam weny by pisać. Ani weny, ani też niestety ochoty. Na szczęście w ten weekend miałam okazję złapać wiele inspiracji i teraz wracam do Was, do pisania postów i recenzowania! Mam nadzieję, że kolejny taki kryzys już mnie szybko nie złapie :)
Ostatnio na moim blogu pojawiła sie rozdawajka i właśnie dzisiaj chce ogłosić zwycięzce tego małego konkursu!

Piosenka na dziś:

Zgłosiło się 9 osób, do wygrania były dwie książki "Piękni i Martwi" Yvonne Woon lub "Zapiski hinduskiej służącej" Baby Halder, ale zwycięzca może być tylko jeden, a więc książka również zostanie wysłana jedna, która zależy tylko od tego kto wygra :)

Panie i Panowie książka "Zapiski hinduskiej służącej" zostaje wysłana do Ann z! Gratulacje i proszę o odpowiedzenie na mojego maila w ciągu 3 dni- inaczej zostanie wylosowana kolejna osoba :)
Wszystkim bardzo dziękuje za to, że wzięli udział i mam nadzieję, że taka rozdawajka jeszcze zostanie powtórzona. Może tym razem na kolejne urodziny bloga? Co wy na to? Jeszcze raz bardzo dziękuje i do posta!~ Nataliaaa

06.05.2017

Dzikie serca

Hej, hej!
Co tam u Was kochani? Jak po majówce? A może ktoś z Was pisał matury, jak poszło? *dla tych co jeszcze mają ich trochę przed sobą, bowiem były dopiero dwa dni powodzenia! Może wcześniej nie pisałam na blogu. ale i tak trzymam za Was kciuki!* Ja osobiście byłam na wyjeździe, ale już do Was wracam i to z nowiutką recenzją. Miłego czytania :D


Autor:  Suzanne Young
Tytuł:  Dzikie serca
Liczba stron : 264
Tłumaczy:  Jarosław Irzykowski 
Ocena: 9/10 


"A ja myślę sobie, że może wszystko się ułoży. Kiedy jest tyle miłości, wszystko musi się jakoś ułożyć."

Brooks Academy to szkoły dla uczniów wyrzuconych z innych placówek. Nie chodzą tam grzeczne dzieciak, ale nie znaczy to, że są one złe, większość z nich po prostu się pogubiła. Niektórym życie dało w kość, inni mieli po prostu dość tego co aktualnie się u nich działo. Savannah również chodzi do tej szkoły. Życie bez dwóch zdań jej nie oszczędzało, ale ona sama stara się dawać radę. Mimo, że rozsypało się na milion małych kawałków, a jej serce jest roztrzaskane nie daje za wygraną. Matką ją opuściła, ojciec pije, a ukochany brat jest chory. Dziewczyna na szczęście ma grubą skórę, nie pozwala sobie upadać. Walczy ona, ale już nie dla siebie, tylko dla ukochanego niepełnosprawnego brata, który jest dla niej wszystkim. Nie wpuszcza ona obcych do swojego życia, tkwi ona w swojej najgorszej wersji piekła. Kiedy w jej życiu pojawia się Cameron coś zaczyna się zmieniać, chce on zburzyć mur, którym od lat otacza sie Savvy. Tylko czy dziewczyna mu na to pozwoli? Czy da mu szanse pojawić się w jej już i tak bardzo ciężki i pokręconym życiu? Czy ta znajomość ją odmieni?

"Dzikie serca" to kolejna młodzieżówka, ale bez dwóch zdań jest to jedna z lepszych książek jakie można w tej chwili z tej chwili przeczytać jeżeli o młodzieżówki chodzi. Historia Savvy i Camerona nie jest typowym romansem, nie jest to też lektura o kolejnym bad boyu, który rozkochuje w sobie dziewczynę z dobrego domu. Jest to tak jak to już sam tytuł wskazuje opowieść o dwóch dzikich sercach. O dziewczynie, która ma od lat pod górkę, zmaga się z wieloma problemami, której życie kilka lat temu posypało się na kawałki i do dziś nikt go nie poskładał, a wręcz przeciwnie nowi ludzie wciąż je demolują i o chłopaku, który tego bałaganu się nie boi, a wręcz przeciwnie chce ją lepiej poznać i pomóc jej uprzątnąć cały ten bałagan, który ją spotkał.

Suzanne Young na jedynie 264 stronach dała radę zamieścić piękną, mądrą, wzruszająca i wstrząsająca opowieść. Nie chce pisać za dużo o fabule bowiem mogłabym zdradzić zbyt wiele, a nie o to chodzi. Ja chce po prostu zachęcić do sięgnięcia po tę pozycje, bo uważam, że naprawdę warto. Osobiście wiem, że jeszcze pewnie sięgnę po nią, bo jak dla mnie warto nie tylko ją przeczytać, ale też do niej wrócić. 


Różnorodni bohaterowie, wartka i wciągająca akcja- to właśnie jest książka "Dzikie serca". Nie jest to pusty romans a książka z przesłaniem, którą gorąco polecam! Naprawdę warto dac jej szanse, nie jest to kolejna młodzieżówka, których jest już wiele na półkach. Ta jest inna, mimo, że fabuła kręci się wokół ludzi młodych, to oni musieli dorosnąć dużo szybciej, są dojrzali duchem i to właśnie sprawia, że ta pozycja ma w sobie tyle emocji, wydaje mi się, że jest to jedna z tych rzeczy, która ją wyróżnia. Polecam serdecznie przeczytać!

Za książkę bardzo dziękuje wydawnictwu Feeria Young :) :


Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki 

I co? Jak podoba się recenzja?Może ktoś z Was miał już okazje zapoznać się z tą pozycją?? Piszcie swoje wszystkie odczucia w komentarzach!
Do posta!~ Nataliaaa

25.04.2017

Wymyśliłam Cię

Hej, hej! Zapraszam serdecznie na recenzję nowości wydawniczej! Jezeli mieliście już okazję czytać tę książkę to koniecznie dajcie znać czy się podobała, a jeżeli nie to napiszcie co o niej sądzicie i czy chcecie się z nią bliżej zapoznać! :) Miłego czytania :*

Piosenka na dziś:

Autor : Francesca Zappia
Tytuł:  Wymyśliłam Cię
Liczba stron : 392
Tłumaczy:  Marek Cieślik 
Ocena: 8/10 



"-Skoro nic nie jest realne, to co za różnica? -zapytał.- Ty tutaj żyjesz. Czy dzięki temu nie jest to wystarczająco rzeczywiste miejsce?"

Alex jest maturzystką, która mimo wszelkich starań nie może żyć normalnie. Jest chora, a jej choroba sprawia, że cały świat wygląda inaczej. Ma schizofrenię. Stara się ona jednak stawić czoła światu każdego dnia, mimo, że jest to dla niej dużo trudniejsze niż dla nas. Pomaga jej w tym jej aparat i ukochana siostra. Alex nie ma lekko, lecz wie, że nie może się poddać, musi sie dostać do dobrego collegu i dawać sobie jak najlepiej radę w szkole. Jak na razie idzie jej naprawdę nieźle. Mimo wojny, którą toczy ze swoją chorobą ma przyjaciół, poznaje nowych ludzi i chodzi na imprezy, mało tego zakochuje się. Tylko co z tego jej życia jest prawdą, a co tylko wymysłem schizofrenii? Czy Alex będzie mogła kiedyś przestać walczyć i po prostu żyć swoim życiem? Czy uda jej się pokonać wszystkie przeszkody?

"Wymyśliła Cię" to bez dwóch zdań jedna z ciekawszych książek jakie przeczytałam w 2017 roku. Nie mogę powiedzieć, że podobała mi się bardzo i, że mnie zachwyciła, ale muszę przyznać, że jest jedną z najciekawszych jakie można znaleźć w tym roku na rynku!
W swoim odczuciu nie mogę niestety dać tej pozycji 10/10 czy choćby 9/10, bowiem nie do końca czuję, że bardzo mi się ona podobała. Momentami była pogmatwana i nawet ja jako czytelnik nie wiedziałam co się do końca dzieję. Wiem, że autorka chciała nam jak najlepiej przedstawić świat Alex, ale czasem to co chciała nam przekazać przekazywała nie do końca wiarygodnie i po prostu czasem było to zbyt naciągane jak dla mnie, jednak i tak nie mogę dać mniej niż 8/10. Ta książka naprawdę bardzo mi się podobała, była w pewien sposób wręcz magiczna.

Francesca Zappia w każdym najmniejszym szczególe pokazał nie tylko główną bohaterkę, ale i jej życie, jej chorobę. Wszystko było dokładnie opisane, czytelnik bez problemu mógł się wczuć w sytuację przedstawioną w książce. Każdy kto ma trochę rozwiniętą wyobraźnie na pewno znajdzie w tej lekturze coś dla siebie i będzie się ona mu podobać. Nie opowiada ona tylko o miłości, ale o życiu niezwykłej nastolatki, która zmaga się z wieloma problemami, o jej walce i sile.

Bardzo ładna, mądra książka, przy której można miło spędzić czas i odciąć się od codzienności. "Wymyśliłam Cię" porusza ciężką tematykę, ale ani trochę nie sprawia to, że jest ona, ciężka, czyta się ją szybko i przyjemnie! Nie dość, że fabuła jest wciągająca, to jeszcze szata graficzna pozycji jest przecudowna i tylko dodaje jej uroku, jest przemyślana i idealnie pasuje do akcji pozycji.

Osobiście bardzo serdecznie polecam "Wymyśliłam Cię". Książka ma kilka minusów, ale mimo, to nadal czyta sie ją przyjemnie, a co najważniejsze fabuła jest pełnowartościowa. Polecam koniecznie się z nią zapoznać, bo warto!

Za książkę bardzo dziękuje wydawnictwu Feeria Young :) :



Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki 

Do posta!~ Nataliaaa

16.04.2017

Chłopak na zastępstwo

Hej, hej!
Na samym początku chce wszystkim czytelnikom, wszystkim razem i każdemu z osobna życzyę wesołych świąt Wielkiej Nocy! 
Przypominam również o zapisach na book tour (Kochani dlaczego się poddaliście? <<kilk)  (bowiem rusza dopiero na początku czerwca, (niestety mam dość dużą obsuwę w blogowych sprawach) oraz zaprosić Was na rozdawjkę,(kilk), którą obiecałam zrobić. Zapraszam do zapisywania się, zasady są bardzo proste, więc nie ma się czego bać, tylko się zgłaszać! 
Teraz po tych małych ogłoszeniach parafialnych zapraszam na recenzję :)

Piosenka na dziś:



Autor : Kasie West
Tytuł: Chłopak na zastępstwo 
Liczba stron : 400
Tłumaczy: Jarosław Irzykowski 
Ocena: 9/10 


"Wszystko ma swoją opowieść. Poznając te opowieści, będziesz się napełniać nowymi doświadczeniami, które sprawiają, że zrozumiesz więcej. Będziesz wzbogacać swoją duszę o nowe warstwy."

Gia jest szkolną królową. Świetna uczennica, przewodnicząca szkoły, popularna dziewczyna. Bez dwóch zdań nie należy do szarych myszek. Ma ona idealne życie, oddane przyjaciółki, perfekcyjnego chłopaka- wszystko idzie po jej myśli, ale oczywiści do czasu. Kiedy tuż przed rozpoczęciem balu porzuca ją jej partner Gia desperacko szuka chłopaka na zastępstwo. Wcześniej nigdy nie miała takiej sytuacji, faceci sami do niej przychodzili, teraz za to, to ona musi znaleźć sobie jakiegoś, by nie ośmieszyć się przed najlepszymi przyjaciółkami. Od sytuacji na balu jej życie coraz to bardziej się komplikuje i zmienia o 360 stopni. Gia zaczyna widzieć, że było ono puste i bezwartościowe, jaką zasługę będzie miał w jej zmianie, w tym wszystkim tajemniczy chłopak na zastępstwo? 

Kasie West w świetny sposób przekazuje ważne wartości w swoich książkach. Czytelnik nie dość, że może poczytać dobrą pozycję, odpocząć i zrelaksować się, to jeszcze przy tym zobaczyć przemianę głównej bohaterki, która skłania nas do myślenia, refleksji.

Nie chciałabym zdradzać o "Chłopaku na zastępstwo" za dużo, a już i tak w sami opisie powiedziałam wiele. Jeżeli chodzi o bohaterów to właśnie z perspektywy Gii widzimy całą historię, to ona daję nam do niej wgląd. Poznajemy oczywiście masę innych postaci, jedne przypadną nam do gustu inne mniej, ja tylko pozwolę sobie wspomnieć o tytułowym chłopaku czyli o zastępczym Bradleyu- Haydenie. Nie chce za dużo o nim napisać, bo czytanie tej pozycji straci swój urok, ale pozwolę sobie tylko wspomnieć, że mi on bardzo przypadł do gustu. Jest to jeden z tych bohaterów, których po prostu się lubi!

Kasie West uraczyła nas historią popularnej nastolatki, płytkiej dziewczyny, która za wiele do zaoferowania nie miała. Autorka opowiada nam nie tylko o życiu pewnej nastolatki i jej miłostkach, ale o jej przemianie. O tym jak główna bohaterka zmienia swoje myślenie, dostrzega swoje życiowe błędy. "Chłopak na zastępstwo" to bardzo ładna książka, którą warto przeczytać. Idealna nie tylko na lato, ale też na każdą inną porę roku-ważne żeby podczas czytania mieć otwartą głowę i nie oceniać z góry! 
Polecam serdecznie zapoznać się z książką Kasie West, nie jest to wybitne dzieło, ale na sto procent, jest to mądra pozycją, którą czyta się dobrze i której warto poświęcić czas! Polecam.



Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki 

I co? Jak podoba się recenzja? Kto z Was zna już "Chłopaka na zastępstwo"?? Piszcie swoje wszystkie odczucia na temat tej książki w komentarzach, dzielcie się ze mną swoimi opiniami!

Do posta~ Nataliaaa :)

Rozdawajka!

Witajcie kochani!
Trochę to trwało, ale w końcu znalazłam czas by napisać posta o rozdawajce z okazji 100000 wyświetleń!
Baner:


REGULAMIN:
1.Zapisy trwają od 16.04.17 do 20.05.2017
2.Ogłoszenie zwycięzcy (który zostanie wylosowany) nastąpi 25.05.2017
3.W rozdawajce może wziąć udział każdy
4.Osoby, które udostępnią u siebie na blogu bądź facebooku podlinkowany do tego posta baner wydarzenia będę wpisane do losowania dwa razy (wiecie taka dodatkowa szansa ;))
5.Do wyboru są dwie książki, ale osoba, która wygra jest jedna (książki są nowe, nawet ja ich nie czytałam, więc mam nadzieję, że się spodobają)
6.Wzór zgłoszenia:
Imie Nazwisko bądź nick
Adres email
Link do bloga/ gdzie jest informacja o rozdawajce by mieć podwójną szanse
Tytuł książki, którą chce się otrzymać
7.Do zwycięzcy pisze ja, jeżeli w ciągu 3 dni nie dostanę wiadomości zwrotnej mam prawo wylosować inną osobę lub unieważnić rozdawajkę
8. Aby rozdawajka była ważna musi się zgłosić minimum 5 osób!
9.Książki, które są do wyboru:
"Piękni i Martwi" Yvonne Woon lub "Zapiski hinduskiej służącej" Baby Halder
10. Zapisywać należy się w komentarzach pod tym postem i tylko tutaj!
11.Powodzenia!~ Nataliaaa :)

05.04.2017

Gałęziste

Hej hej!
Po krótkiej przerwie w postach zapraszam Was na nową recenzję, mam nadzieję, że się spodoba i zachęci Was do bliższego zapoznania się z książką :)

Piosenka na dziś:


Autor: Artur Urbanowicz 
Tytuł: Gałęziste
Liczba stron : 462
Ocena: 8/10


"Słyszysz, ale nie słuchasz - powiedział głosem Karoliny, po czym ponownie wrócił do swojego. - Patrzą, ale nie widzą. Wąchają, ale nie czują."

Las może mieć wiele twarzy. Może być piękny, cichy, może być miejscem naszego relaksu i wypoczynku, ale w tym samym czasie może być też morderczy, niebezpieczny i wywoływać u nas jedynie gęsią skórkę czy strach i to nie tylko w nocy! Jaką twarz lasu będzie miała okazję poznać para- Karolina i Tomek? Czy Suwalszczyzna okażę się dla nich przyjaznym miejscem?

Młoda dwójka ludzi postanawia wyjechać w okresie świąt Wielkanocnych na wycieczkę, która ma ich do siebie zbliżyć. Niestety od samego początku ich wycieczki coś jest nie tak. Podejrzana lokalizacja ich zakwaterowania, dziwni ludzie na miejscu oraz coraz to liczniejsze dziwne sytuacje w lesie. Jeden wyjazd zmieni ich życie nie do poznania, jeden niewinny las sprawi, że będą się bali spojrzeć za siebie. Te kilka dni na Suwałkach,sprawią, że ich związek będzie wyglądał zupełnie inaczej, bo kiedy zły Demon czegoś chce to nie pyta o pozwolenie i po prostu bierze.

"Gałęziste" to książka, która jest naprawdę dobra. Każdy fan thrillerów, głownie tych paranormalnych o siłach zła czy demonach, które mieszają w głowie znajdzie w niej coś dla siebie.

Od pierwszych stron autor budował napięcie oraz podkreślał atmosferę grozy, która towarzyszyła bohaterom. Na finałową akcję, która zmrozi nam krew w żyłach musimy długo czekać, ale przed nią nie brakuje scen, które na pewno sprawią, że będziemy odczuwać lęk. Dla mnie jedynym minusem książki jest tak naprawdę właśnie to, że niestety długo trzeba czekać na taką bardzo straszną scenę, bo powiem szczerze spodziewałam się ich więcej, ale nie jest to jakiś ogromny minus.
Autor w dużej mierzę skupił się na tym by pokazać wszystkie emocję, które towarzyszą bohaterom. Dokładnie nam ich przedstawia i dzięki temu pozwala nam lepiej wczuć się w książkę. Możemy poczuć jakbyśmy uczestniczyli w akcji razem z nimi.

"Gałęziste" to naprawdę dobra lektura, może trochę jej brakuje by być wybitną, na pewno nie wszystkim przypadnie do gustu, ale nie małe grono odbiorców będzie się ona  podobała, bowiem ma w sobie coś takiego, że czyta ją się dobrze i z zaciekawieniem.
Rozwinięta fabuła, jeden główny wątek oraz kilka pobocznych, świetnie wykreowani bohaterowie i to nie tylko ci głowni, opisy pobudzające wyobraźnie oraz świetna akcja sprawiają, że ta książka jest warta zainteresowania. Ba mało tego, jest to pozycja, którą warto przeczytać! Fani thrillerów na pewno nie będą zawiedzeni.
Ja osobiście polecam "Gałęziste". Jest to książka warta uwagi i można to o niej powiedzieć już po samej okładce, która mnie zachwyciła. Jest mroczna tak samo jak pozycja i idealnie oddaje jej klimat. Polecam!

Za książkę bardzo dziękuje autorowi! Czytanie jej było naprawdę dużą przyjemnością :)

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki 

I co? Jak podoba się recenzja?Może ktoś z Was miał już okazje zapoznać się z tą pozycją?? Piszcie swoje wszystkie odczucia w komentarzach!
Do posta!~ Nataliaaa