06.05.2017

Dzikie serca

Hej, hej!
Co tam u Was kochani? Jak po majówce? A może ktoś z Was pisał matury, jak poszło? *dla tych co jeszcze mają ich trochę przed sobą, bowiem były dopiero dwa dni powodzenia! Może wcześniej nie pisałam na blogu. ale i tak trzymam za Was kciuki!* Ja osobiście byłam na wyjeździe, ale już do Was wracam i to z nowiutką recenzją. Miłego czytania :D


Autor:  Suzanne Young
Tytuł:  Dzikie serca
Liczba stron : 264
Tłumaczy:  Jarosław Irzykowski 
Ocena: 9/10 


"A ja myślę sobie, że może wszystko się ułoży. Kiedy jest tyle miłości, wszystko musi się jakoś ułożyć."

Brooks Academy to szkoły dla uczniów wyrzuconych z innych placówek. Nie chodzą tam grzeczne dzieciak, ale nie znaczy to, że są one złe, większość z nich po prostu się pogubiła. Niektórym życie dało w kość, inni mieli po prostu dość tego co aktualnie się u nich działo. Savannah również chodzi do tej szkoły. Życie bez dwóch zdań jej nie oszczędzało, ale ona sama stara się dawać radę. Mimo, że rozsypało się na milion małych kawałków, a jej serce jest roztrzaskane nie daje za wygraną. Matką ją opuściła, ojciec pije, a ukochany brat jest chory. Dziewczyna na szczęście ma grubą skórę, nie pozwala sobie upadać. Walczy ona, ale już nie dla siebie, tylko dla ukochanego niepełnosprawnego brata, który jest dla niej wszystkim. Nie wpuszcza ona obcych do swojego życia, tkwi ona w swojej najgorszej wersji piekła. Kiedy w jej życiu pojawia się Cameron coś zaczyna się zmieniać, chce on zburzyć mur, którym od lat otacza sie Savvy. Tylko czy dziewczyna mu na to pozwoli? Czy da mu szanse pojawić się w jej już i tak bardzo ciężki i pokręconym życiu? Czy ta znajomość ją odmieni?

"Dzikie serca" to kolejna młodzieżówka, ale bez dwóch zdań jest to jedna z lepszych książek jakie można w tej chwili z tej chwili przeczytać jeżeli o młodzieżówki chodzi. Historia Savvy i Camerona nie jest typowym romansem, nie jest to też lektura o kolejnym bad boyu, który rozkochuje w sobie dziewczynę z dobrego domu. Jest to tak jak to już sam tytuł wskazuje opowieść o dwóch dzikich sercach. O dziewczynie, która ma od lat pod górkę, zmaga się z wieloma problemami, której życie kilka lat temu posypało się na kawałki i do dziś nikt go nie poskładał, a wręcz przeciwnie nowi ludzie wciąż je demolują i o chłopaku, który tego bałaganu się nie boi, a wręcz przeciwnie chce ją lepiej poznać i pomóc jej uprzątnąć cały ten bałagan, który ją spotkał.

Suzanne Young na jedynie 264 stronach dała radę zamieścić piękną, mądrą, wzruszająca i wstrząsająca opowieść. Nie chce pisać za dużo o fabule bowiem mogłabym zdradzić zbyt wiele, a nie o to chodzi. Ja chce po prostu zachęcić do sięgnięcia po tę pozycje, bo uważam, że naprawdę warto. Osobiście wiem, że jeszcze pewnie sięgnę po nią, bo jak dla mnie warto nie tylko ją przeczytać, ale też do niej wrócić. 


Różnorodni bohaterowie, wartka i wciągająca akcja- to właśnie jest książka "Dzikie serca". Nie jest to pusty romans a książka z przesłaniem, którą gorąco polecam! Naprawdę warto dac jej szanse, nie jest to kolejna młodzieżówka, których jest już wiele na półkach. Ta jest inna, mimo, że fabuła kręci się wokół ludzi młodych, to oni musieli dorosnąć dużo szybciej, są dojrzali duchem i to właśnie sprawia, że ta pozycja ma w sobie tyle emocji, wydaje mi się, że jest to jedna z tych rzeczy, która ją wyróżnia. Polecam serdecznie przeczytać!

Za książkę bardzo dziękuje wydawnictwu Feeria Young :) :


Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki 

I co? Jak podoba się recenzja?Może ktoś z Was miał już okazje zapoznać się z tą pozycją?? Piszcie swoje wszystkie odczucia w komentarzach!
Do posta!~ Nataliaaa

25.04.2017

Wymyśliłam Cię

Hej, hej! Zapraszam serdecznie na recenzję nowości wydawniczej! Jezeli mieliście już okazję czytać tę książkę to koniecznie dajcie znać czy się podobała, a jeżeli nie to napiszcie co o niej sądzicie i czy chcecie się z nią bliżej zapoznać! :) Miłego czytania :*

Piosenka na dziś:

Autor : Francesca Zappia
Tytuł:  Wymyśliłam Cię
Liczba stron : 392
Tłumaczy:  Marek Cieślik 
Ocena: 8/10 



"-Skoro nic nie jest realne, to co za różnica? -zapytał.- Ty tutaj żyjesz. Czy dzięki temu nie jest to wystarczająco rzeczywiste miejsce?"

Alex jest maturzystką, która mimo wszelkich starań nie może żyć normalnie. Jest chora, a jej choroba sprawia, że cały świat wygląda inaczej. Ma schizofrenię. Stara się ona jednak stawić czoła światu każdego dnia, mimo, że jest to dla niej dużo trudniejsze niż dla nas. Pomaga jej w tym jej aparat i ukochana siostra. Alex nie ma lekko, lecz wie, że nie może się poddać, musi sie dostać do dobrego collegu i dawać sobie jak najlepiej radę w szkole. Jak na razie idzie jej naprawdę nieźle. Mimo wojny, którą toczy ze swoją chorobą ma przyjaciół, poznaje nowych ludzi i chodzi na imprezy, mało tego zakochuje się. Tylko co z tego jej życia jest prawdą, a co tylko wymysłem schizofrenii? Czy Alex będzie mogła kiedyś przestać walczyć i po prostu żyć swoim życiem? Czy uda jej się pokonać wszystkie przeszkody?

"Wymyśliła Cię" to bez dwóch zdań jedna z ciekawszych książek jakie przeczytałam w 2017 roku. Nie mogę powiedzieć, że podobała mi się bardzo i, że mnie zachwyciła, ale muszę przyznać, że jest jedną z najciekawszych jakie można znaleźć w tym roku na rynku!
W swoim odczuciu nie mogę niestety dać tej pozycji 10/10 czy choćby 9/10, bowiem nie do końca czuję, że bardzo mi się ona podobała. Momentami była pogmatwana i nawet ja jako czytelnik nie wiedziałam co się do końca dzieję. Wiem, że autorka chciała nam jak najlepiej przedstawić świat Alex, ale czasem to co chciała nam przekazać przekazywała nie do końca wiarygodnie i po prostu czasem było to zbyt naciągane jak dla mnie, jednak i tak nie mogę dać mniej niż 8/10. Ta książka naprawdę bardzo mi się podobała, była w pewien sposób wręcz magiczna.

Francesca Zappia w każdym najmniejszym szczególe pokazał nie tylko główną bohaterkę, ale i jej życie, jej chorobę. Wszystko było dokładnie opisane, czytelnik bez problemu mógł się wczuć w sytuację przedstawioną w książce. Każdy kto ma trochę rozwiniętą wyobraźnie na pewno znajdzie w tej lekturze coś dla siebie i będzie się ona mu podobać. Nie opowiada ona tylko o miłości, ale o życiu niezwykłej nastolatki, która zmaga się z wieloma problemami, o jej walce i sile.

Bardzo ładna, mądra książka, przy której można miło spędzić czas i odciąć się od codzienności. "Wymyśliłam Cię" porusza ciężką tematykę, ale ani trochę nie sprawia to, że jest ona, ciężka, czyta się ją szybko i przyjemnie! Nie dość, że fabuła jest wciągająca, to jeszcze szata graficzna pozycji jest przecudowna i tylko dodaje jej uroku, jest przemyślana i idealnie pasuje do akcji pozycji.

Osobiście bardzo serdecznie polecam "Wymyśliłam Cię". Książka ma kilka minusów, ale mimo, to nadal czyta sie ją przyjemnie, a co najważniejsze fabuła jest pełnowartościowa. Polecam koniecznie się z nią zapoznać, bo warto!

Za książkę bardzo dziękuje wydawnictwu Feeria Young :) :



Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki 

Do posta!~ Nataliaaa

16.04.2017

Chłopak na zastępstwo

Hej, hej!
Na samym początku chce wszystkim czytelnikom, wszystkim razem i każdemu z osobna życzyę wesołych świąt Wielkiej Nocy! 
Przypominam również o zapisach na book tour (Kochani dlaczego się poddaliście? <<kilk)  (bowiem rusza dopiero na początku czerwca, (niestety mam dość dużą obsuwę w blogowych sprawach) oraz zaprosić Was na rozdawjkę,(kilk), którą obiecałam zrobić. Zapraszam do zapisywania się, zasady są bardzo proste, więc nie ma się czego bać, tylko się zgłaszać! 
Teraz po tych małych ogłoszeniach parafialnych zapraszam na recenzję :)

Piosenka na dziś:



Autor : Kasie West
Tytuł: Chłopak na zastępstwo 
Liczba stron : 400
Tłumaczy: Jarosław Irzykowski 
Ocena: 9/10 


"Wszystko ma swoją opowieść. Poznając te opowieści, będziesz się napełniać nowymi doświadczeniami, które sprawiają, że zrozumiesz więcej. Będziesz wzbogacać swoją duszę o nowe warstwy."

Gia jest szkolną królową. Świetna uczennica, przewodnicząca szkoły, popularna dziewczyna. Bez dwóch zdań nie należy do szarych myszek. Ma ona idealne życie, oddane przyjaciółki, perfekcyjnego chłopaka- wszystko idzie po jej myśli, ale oczywiści do czasu. Kiedy tuż przed rozpoczęciem balu porzuca ją jej partner Gia desperacko szuka chłopaka na zastępstwo. Wcześniej nigdy nie miała takiej sytuacji, faceci sami do niej przychodzili, teraz za to, to ona musi znaleźć sobie jakiegoś, by nie ośmieszyć się przed najlepszymi przyjaciółkami. Od sytuacji na balu jej życie coraz to bardziej się komplikuje i zmienia o 360 stopni. Gia zaczyna widzieć, że było ono puste i bezwartościowe, jaką zasługę będzie miał w jej zmianie, w tym wszystkim tajemniczy chłopak na zastępstwo? 

Kasie West w świetny sposób przekazuje ważne wartości w swoich książkach. Czytelnik nie dość, że może poczytać dobrą pozycję, odpocząć i zrelaksować się, to jeszcze przy tym zobaczyć przemianę głównej bohaterki, która skłania nas do myślenia, refleksji.

Nie chciałabym zdradzać o "Chłopaku na zastępstwo" za dużo, a już i tak w sami opisie powiedziałam wiele. Jeżeli chodzi o bohaterów to właśnie z perspektywy Gii widzimy całą historię, to ona daję nam do niej wgląd. Poznajemy oczywiście masę innych postaci, jedne przypadną nam do gustu inne mniej, ja tylko pozwolę sobie wspomnieć o tytułowym chłopaku czyli o zastępczym Bradleyu- Haydenie. Nie chce za dużo o nim napisać, bo czytanie tej pozycji straci swój urok, ale pozwolę sobie tylko wspomnieć, że mi on bardzo przypadł do gustu. Jest to jeden z tych bohaterów, których po prostu się lubi!

Kasie West uraczyła nas historią popularnej nastolatki, płytkiej dziewczyny, która za wiele do zaoferowania nie miała. Autorka opowiada nam nie tylko o życiu pewnej nastolatki i jej miłostkach, ale o jej przemianie. O tym jak główna bohaterka zmienia swoje myślenie, dostrzega swoje życiowe błędy. "Chłopak na zastępstwo" to bardzo ładna książka, którą warto przeczytać. Idealna nie tylko na lato, ale też na każdą inną porę roku-ważne żeby podczas czytania mieć otwartą głowę i nie oceniać z góry! 
Polecam serdecznie zapoznać się z książką Kasie West, nie jest to wybitne dzieło, ale na sto procent, jest to mądra pozycją, którą czyta się dobrze i której warto poświęcić czas! Polecam.



Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki 

I co? Jak podoba się recenzja? Kto z Was zna już "Chłopaka na zastępstwo"?? Piszcie swoje wszystkie odczucia na temat tej książki w komentarzach, dzielcie się ze mną swoimi opiniami!

Do posta~ Nataliaaa :)

Rozdawajka!

Witajcie kochani!
Trochę to trwało, ale w końcu znalazłam czas by napisać posta o rozdawajce z okazji 100000 wyświetleń!
Baner:


REGULAMIN:
1.Zapisy trwają od 16.04.17 do 20.05.2017
2.Ogłoszenie zwycięzcy (który zostanie wylosowany) nastąpi 25.05.2017
3.W rozdawajce może wziąć udział każdy
4.Osoby, które udostępnią u siebie na blogu bądź facebooku podlinkowany do tego posta baner wydarzenia będę wpisane do losowania dwa razy (wiecie taka dodatkowa szansa ;))
5.Do wyboru są dwie książki, ale osoba, która wygra jest jedna (książki są nowe, nawet ja ich nie czytałam, więc mam nadzieję, że się spodobają)
6.Wzór zgłoszenia:
Imie Nazwisko bądź nick
Adres email
Link do bloga/ gdzie jest informacja o rozdawajce by mieć podwójną szanse
Tytuł książki, którą chce się otrzymać
7.Do zwycięzcy pisze ja, jeżeli w ciągu 3 dni nie dostanę wiadomości zwrotnej mam prawo wylosować inną osobę lub unieważnić rozdawajkę
8. Aby rozdawajka była ważna musi się zgłosić minimum 5 osób!
9.Książki, które są do wyboru:
"Piękni i Martwi" Yvonne Woon lub "Zapiski hinduskiej służącej" Baby Halder
10. Zapisywać należy się w komentarzach pod tym postem i tylko tutaj!
11.Powodzenia!~ Nataliaaa :)

05.04.2017

Gałęziste

Hej hej!
Po krótkiej przerwie w postach zapraszam Was na nową recenzję, mam nadzieję, że się spodoba i zachęci Was do bliższego zapoznania się z książką :)

Piosenka na dziś:


Autor: Artur Urbanowicz 
Tytuł: Gałęziste
Liczba stron : 462
Ocena: 8/10


"Słyszysz, ale nie słuchasz - powiedział głosem Karoliny, po czym ponownie wrócił do swojego. - Patrzą, ale nie widzą. Wąchają, ale nie czują."

Las może mieć wiele twarzy. Może być piękny, cichy, może być miejscem naszego relaksu i wypoczynku, ale w tym samym czasie może być też morderczy, niebezpieczny i wywoływać u nas jedynie gęsią skórkę czy strach i to nie tylko w nocy! Jaką twarz lasu będzie miała okazję poznać para- Karolina i Tomek? Czy Suwalszczyzna okażę się dla nich przyjaznym miejscem?

Młoda dwójka ludzi postanawia wyjechać w okresie świąt Wielkanocnych na wycieczkę, która ma ich do siebie zbliżyć. Niestety od samego początku ich wycieczki coś jest nie tak. Podejrzana lokalizacja ich zakwaterowania, dziwni ludzie na miejscu oraz coraz to liczniejsze dziwne sytuacje w lesie. Jeden wyjazd zmieni ich życie nie do poznania, jeden niewinny las sprawi, że będą się bali spojrzeć za siebie. Te kilka dni na Suwałkach,sprawią, że ich związek będzie wyglądał zupełnie inaczej, bo kiedy zły Demon czegoś chce to nie pyta o pozwolenie i po prostu bierze.

"Gałęziste" to książka, która jest naprawdę dobra. Każdy fan thrillerów, głownie tych paranormalnych o siłach zła czy demonach, które mieszają w głowie znajdzie w niej coś dla siebie.

Od pierwszych stron autor budował napięcie oraz podkreślał atmosferę grozy, która towarzyszyła bohaterom. Na finałową akcję, która zmrozi nam krew w żyłach musimy długo czekać, ale przed nią nie brakuje scen, które na pewno sprawią, że będziemy odczuwać lęk. Dla mnie jedynym minusem książki jest tak naprawdę właśnie to, że niestety długo trzeba czekać na taką bardzo straszną scenę, bo powiem szczerze spodziewałam się ich więcej, ale nie jest to jakiś ogromny minus.
Autor w dużej mierzę skupił się na tym by pokazać wszystkie emocję, które towarzyszą bohaterom. Dokładnie nam ich przedstawia i dzięki temu pozwala nam lepiej wczuć się w książkę. Możemy poczuć jakbyśmy uczestniczyli w akcji razem z nimi.

"Gałęziste" to naprawdę dobra lektura, może trochę jej brakuje by być wybitną, na pewno nie wszystkim przypadnie do gustu, ale nie małe grono odbiorców będzie się ona  podobała, bowiem ma w sobie coś takiego, że czyta ją się dobrze i z zaciekawieniem.
Rozwinięta fabuła, jeden główny wątek oraz kilka pobocznych, świetnie wykreowani bohaterowie i to nie tylko ci głowni, opisy pobudzające wyobraźnie oraz świetna akcja sprawiają, że ta książka jest warta zainteresowania. Ba mało tego, jest to pozycja, którą warto przeczytać! Fani thrillerów na pewno nie będą zawiedzeni.
Ja osobiście polecam "Gałęziste". Jest to książka warta uwagi i można to o niej powiedzieć już po samej okładce, która mnie zachwyciła. Jest mroczna tak samo jak pozycja i idealnie oddaje jej klimat. Polecam!

Za książkę bardzo dziękuje autorowi! Czytanie jej było naprawdę dużą przyjemnością :)

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki 

I co? Jak podoba się recenzja?Może ktoś z Was miał już okazje zapoznać się z tą pozycją?? Piszcie swoje wszystkie odczucia w komentarzach!
Do posta!~ Nataliaaa

23.03.2017

Nigdy nie jesteś sama

Hej, hej!
Przepraszam, że dawno nie było posta, ale musicie mi uwierzyć na słowo, że staram sie dodawać je jak najczęściej tylko mogę. Po prostu mam sporo nauki i dzieję się tak, że nie dość, że mam bardzo mało czasu na czytanie, to jeszcze mniej na pisanie wpisów. Mam jednak nadzieję, że za niedługo się to zmieni i będzie tego czasu więcej, a teraz zapraszam Was na nową recenzję :)


Autor: Renata Adwent
Tytuł: Nigdy nie jesteś sama 
Liczba stron : 416
Ocena: 9/10

Premiera: 15.03.2017


"Siostry to wspaniały wynalazek, bo są obok, kiedy ich potrzebujesz. Wśród nich jesteś zawsze kimś, masz swoje miejsce i dobrze znaną rolę."

To nie jest książka o miłości dwojga ludzi, to mądra pozycja opowiadająca o rodzinie. O silnej siostrzanej więzi, problemach i przekraczaniu własnych granic. O tym jak ważna jest rodzina i dbanie o relacje, o jej trwałości i o tym jak w niej wytrwać.

"Nigdy nie jesteś sama" to pozycja, która opowiada historię czterech sióstr i ich mamy. Autorka co prawda najbardziej skupia się na Anieli, ale o reszcie bohaterek też dowiadujemy się bardzo dużo. 

Agata, Milka, Aniela i jej bliźniaczka Róża oraz ich mama Wiktoria- tak właśnie przedstawiają się główne postacie. Jednak mimo wszystko najważniejszą role odgrywa tutaj jedna z najmłodszych bliźniaczek, bo to właśnie za jej pośrednictwem, przez ukazanie szczegółowo jej historii Renaty Adwent uświadamia nas o sile rodziny.Mimo, że książkę czyta się łatwo i przyjemnie to jest bardzo mądra i nie jednej osobie może otworzyć oczy. Co prawda najważniejszą role odgrywa Aniela, bo to właśnie za jej pośrednictwem Renaty Adwent uświadamia nas o sile rodziny. 

Książka jest nietypowa, bo nie ma jednego narratora. Większość jest co prawda w narracji trzecioosobowej, ale nigdy też nie opowiada i nie skupia się na jednej z kobiet. W zależności od tego na jakiej części książki jesteśmy (a jest ona podzielona na sześć) lepiej poznajemy inną bohaterkę i to właśnie na niej się ona skupia. Rozdziały nie są ani za długie, a nie też za krótki, mają akurat tyle strony by dobrze i dokładnie przedstawić nam życie danej bohaterki.
Każda z sióstr jest inna, każda ma do opowiedzenia swoją historię, ale one wszystkie tworzą jedną całość, tak samo jak wszystkie części tworzą jedna wspólną książkę.

"Nigdy nie jesteś sama" to piękna lektura, której strony mają nam do zaoferowania nie tylko chwile relaksu i rozrywki, ale i przypominają nam jak ważna jest nasza rodzina. W codziennym życiu nie zawsze o tym pamiętamy. Mamy dużo na głowie, wiele ważnych spraw na wczoraj i przy tym wszystkim zapominamy, że nasz czas też powinniśmy spędzać z bliskimi, że to oni nam zawsze pomogą i przy nas będę, więc powinniśmy pokazać im, że i w nas mają wielkie wsparcie.


Nie często można spotkać książki, które jednocześnie czyta się szybko, przyjemnie i jeszcze pokazują tyle wartości co "Nigdy nie jesteś sama". Nie jest to może wybitna pozycja, czasem rozdział był ciekawszy, czasem nudniejszy, ale bez dwóch zdań jest to lektura warta uwagi! Polecam serdecznie zapoznać się z nową książką Renaty Adwent. Zarówno młodsi jak i starsi czytelnicy znajdą w niej coś dla siebie i będę mieli wielką przyjemność z czytania. W końcu o ciekawej i inspirującej rodzinie czytać lubi chyba każdy. Polecam serdecznie!

Za książkę bardzo dziękuje wydawnictwu Feeria Young :) :
Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki 


I co? Jak podoba się recenzja? Ktoś z Was już może czytał tę pozycję? A może macie na nią ochotę i jeszcze jest przed Wami? Piszcie swoje wszystkie odczucia w komentarzach!

Do posta!~ Nataliaaa

14.03.2017

Fatalna lista

Hej, hej! Zapraszam na recenzję nowości wydawnictwa Feeria Young!

Piosenka na dzisiaj:

Autor: Siobhan Vivian
Tytuł: Fatalna Lista
Liczba stron : 408
Tłumaczy: Andrzej Goździkowski  
Ocena: 8/10

Premiera: 01.03.2017


"Ależ nie ma w tym nic dziwnego.Pragnie poczuć się piękna. Każda dziewczyna, która dzisiaj przyszła na imprezę, w głębi duszy tego pragnie. To dlatego tak strasznie emocjonują się listą i balem."

Osiem różnych bohaterek, osiem różnych historii połączone jedną rzeczą- listą. 
Tradycja nakazuje, że co roku tydzień przed jesiennym balem w Mount Washington High School  zostaje wywieszona lista. Dla czwórki dziewczyn jest ona spełnieniem marzeń, ale w tym samym czasie dla drugiej czwórki jest ona największym koszmarem. Lista ta zawiera krótką i bardzo czytelną informację. Zostają na niej umieszczone najładniejsze i najbrzydsze dziewczyny z rocznika. Niektóre nie robią sobie nic z tego iż znalazły się na liście, inne zaś przejmują się tym czy uważają to za zaszczyt. Jak będzie w tym razem? Czy lista po raz kolejny zniszczy komuś życie?

Każda z dziewczyna marzy o tym by poczuć się piękną, nie koniecznie być idealną, ale usłyszeć od kogoś, że ma się w sobie to coś, że dla niego jest się najpiękniejszą na świecie, że nie trzeba zmieniać w sobie nic. O tym samym marzy również osiem bohaterek książki "Fatalna lista". 

Siobhan Vivian napisała o problemie, który dotknął/dotknie kiedyś każdego z nas. Przeniosła to tylko do szkolnej rzeczywistości i bardzo ciekawie opisała. Poznajemy osiem przeróżnych postaci. Każda z dziewczyn jest inna i każda z nich ma własne problemy. Jedna nie radzi sobie z odpowiednim żywieniem (Bridget), inną od lat uważana jest za najbrzydszą w swoim roczniku (Jennifer), kolejna jest ładnie mówiąc zołzą (Candace) czy jeszcze następna nie dorównuje swojej siostrze w nauce przez co nie jest doceniania (Abby). Bohaterek może się wydawać dużo, ale każda z nich jest świetnie opisana, można je bardzo dobrze poznać i co najważniejsze wszystkie są bardzo istotne dla tej pozycji. 

Książka jest idealna zarówno dla każdej nastolatki jak i dojrzałej kobiety, będzie to świetna lektura dla każdego, bo zawarte w niej przesłanie jest uniwersalne i da do myślenia wszystkim osobom, które tylko tej pozycji dadzą szanse! 

Autorka porusza problem bardzo prosty acz jednak mniej lub bardziej ważny dla każdego z nas- piękno. Pisze również o problemach nastolatków i o ich życiu. "Fatalna lista" jest dobra, wciągająca i naprawdę ciekawa. Czyta się ją lekko i szybko, ale jednocześnie można z niej wiele wyciągnąć, dostać nowy pogląd na różne sprawy. Polecam serdecznie bliżej się z nią zapoznać, przeczytać. Naprawdę warto, myślę,że każdy znajdzie w tej książce coś dla siebie, jedne bohaterki będą się podobać bardziej, inne mniej, ale mimo to warto po nią sięgnąć! Polecam.

Za książkę bardzo dziękuje wydawnictwu Feeria Young :) :


I co? Jak podoba się recenzja?Może ktoś z Was miał już okazje zapoznać się z tą pozycją?? Piszcie swoje wszystkie odczucia w komentarzach!
Do posta!~ Nataliaaa

06.03.2017

Podsumowanie lutego!

Hej, hej! Zapraszam serdecznie na podsumowanie lutego :)

Na początku piosenka, która mam nadzieję umili Wam czytanie posta:





1.Podsumowanie książkowe:
Luty:
5.Co, jeśli... 400str
6.Hopeless 380 str
7.Pod presją 320str
8.Chłopak na zastępstwo 400str
9.Kochani dlaczego się poddaliście? 305 str

Łączna ilość przeczytanych stron 1805 (5 książek)

2.Książka, która podobała mi się najbardziej:
Hopeless (tutaj kliknij by przejść do pełnej recenzji) 
"Hopeless" to cudowna powieść, którą naprawdę warto przeczytać! Opowiada o odkrywaniu samego siebie, poznawaniu prawdy i o tym jak kłamstwo może wpłynąć na nasze życie. Pełna emocji książka dobra zarówno dla nastolatków jak i starszych czytelników. Ważne jest tylko to, by osoba, która czyta tę pozycję była gotowa na duży wstrząs i dawkę silnych, nie raz sprzecznych emocji.

W "Hopeless" Colleen Hoover przedstawia nam historię Sky, która przez przypadek poznaje Deana Holdera. Chłopak ten nie ma dobrej reputacji, uważany jest za typowego bad boya. Mimo to dziewczyna czuje dziwne przyciąganie względem niego.  Holder ożywia w Sky wspomnienia, o których ona dawno zapomniała, takie, o których wcale nie chce pamiętać. Z pozoru niewinna znajomość przeradza się powoli w coś poważniejszego, a uczucie, którym zaczynają się darzyć bohaterowie okazuje się tak silne, że zaczyna odkrywać prawdę o ich życiu, o życiu Sky. Polecam serdecznie! :)


3.Książka, która mnie zawiodła:
W tym miesiącu na szczęście taka mi się nie trafiła! :D 

4.Film miesiąca:
Ciemniejsza strona Greya! 

 
Pozwolę sobie nie opisywać fabuły tego filmu, bo myślę, że ze względu na to jak popularna jest seria o Greyu każdy jakiś jej zarys ma. Ja tylko ze swoje strony napiszę, że druga część ekranizacji jest o wiele lepsza od pierwszej. Jest dopracowana, gra aktorska również się poprawiła, pomiędzy głównymi aktorami widać chemię jaka ze względu na grane przez nich postacie pojawić się powinna. 
Jeżeli chodzi o fabuła na podstawię książki, to trochę się ona różni, ale nie są to różnice, za które chciałoby się pozabijać scenarzystów. Bez dwóch zdań można przyznać, że jest to naprawdę film na podstawię książki. W skali od 1 do 10 daję mu 9, bo nie będę ukrywać podał mi się on. Bardzo dobrze przedstawiona historia i jeszcze do tego świetna muzyka z filmu, która pobiła moje serce! 


Osobiście jestem fanką tej serii. Dla mnie nie jest to zwykły pospolity erotyk, a piękna historia o miłości (ach ta moja dusza romantyczki) i uważam, że warto ją poznać. Nie ważna czy w wersji książkowej czy filmowej, po prostu warto. Polecam obejrzeć, nie każdemu się spodoba, ale myślę, że na pewno zgranie więcej fanów niż część pierwsza :)
5.Inspiracyjny kolaż:


6.Odkrycie miesiąca:
Odkryciem miesiąca jest świetny serial Riverdale! 

Serial ten skupia się na życiu nastolatków z małego miasteczka Riverdale. Narrator historii jest jednocześnie jednym z bohaterów. Opowiada on o ich życiu, które zmienia się mniej lub bardzie wraz z morderstwem Jasona Blossoma- bogatego chłopaka, z którym chodzili do szkoły. 
Serial jest świetny i bardzo, ale to bardzo wciągający. Obsada, jest głównie bardzo młoda i mało znana, ale grają dobrze i idealnie wcielają się w swoje role, widać, że z nimi współgrają. Mimo, że jest to kryminał to oprócz mnóstwa zagadek i pytań, które tworzą się po obejrzeniu każdego nowego odcinak jest też wiele śmiesznych i wzruszających scen. 


Jeżeli ktoś lubi zagadkowe seriale o młodzieży (coś jak Pretty Little Liars) to koniecznie musi również obejrzeć Riverdale! Serial jest naprawdę warty zobaczenia, ja oglądam go od pierwszego odcinka (ma dopiero 6) i jestem nim oczarowana! Polecam serdecznie :)

7.Piosenka miesiąca:



A jak tam Wasz miesiąc? Ile przeczytaliście książek? Jak film warty polecenia obejrzeliście? Piszcie śmiało w komentarzach! :)
Do posta~ Nataliaaa

28.02.2017

Pod presją


Hej, hej! Zapraszam na nową recenzję :)

Piosenka na dziś:



Autor: Michelle Falkoff 
Tytuł: Pod presją
Liczba stron : 320
Tłumaczy: MJerzy Bandel 
Ocena: 8/10

Premiera: 15.02.2017


"-Skoro wmówiłaś sobie, że musisz być idealna, nic dziwnego, że panikujesz za każdym razem, gdy myślisz o egzaminie. Perfekcja to nieosiągalne dążenie."

Nie jest prosto być idealnym, ba nawet jest to niemożliwe. Kara jednak stara się taka być. Chce ona być perfekcyjną córką, uczennicą, dziewczyną. Ona nie stara się być lepszą wersją siebie, stara się być kimś idealnym pod każdym względem, przez co jej życie jest narażone na ciągły stres. Dla swojego dobrego wizerunku jest w stanie zrobić wszystko, byle tylko jej niedoskonałości zostały zatuszowane. 

Kłamstwa nie prowadzą do niczego dobrego, chęć stania się idealnym zresztą też nie. Mimo, że Kara już i tak straciła przez to swoje przyjaciółki, nie sprawiło to, że przestała tak się zachowywać. Nadal robi ona to samo, dąży do perfekcji. Kiedy dopada ją atak paniki na najważniejszym teście w jej szkolnej karierze dziewczyna nie widzi innego wyjścia niż sięgnięcie po tabletki, które mają jej pomóc. Jedno kłamstwo może pozbawić przyjaciół, jedna pigułka może zrujnować jej życie-co stanie się gdy okaże się, że nie tylko Kara i jej nowo poznana paczka wie o lekach, ale i ktoś inny? Czy jej życie zamieni się w nieidealne piekło? Wszystkiego dowiecie się podczas czytania "Pod presją"!


Najnowsza książka na polskim rynku Michelle Falkoff opowiada historię, której świadkiem może być każdy z nas. Czasem nie mam pojęcia, że coś takiego się dzieję obok nas, że ktoś dążąc do perfekcji wyniszcza siebie, a czasem taka sytuacja dotyka nas osobiście.
Świetna, dająca do myślenia i jednocześnie lekka pozycja, którą bardzo dobrze się czyta. Nie jest ona może jakaś odkrywcza, ani też wybitna, ale jest warta przeczytania! 

Kara to silna i uparta dziewczyna. Ma ona bardo wysokie wymagania wobec siebie. Nie chce zawieść swoich rodziców, jest ambitna i pracowita. Jeżeli mam być szczera to bardzo ją polubiłam i kibicowałam jej żeby przejrzała na oczy, kibicowałam jej żeby wyszła z tej całej nieprostej sytuacji obronną ręką, bo właśnie na to zasługuję. Oprócz Kary, która jest główną bohaterką poznajmy też kilka innych postaci, a każda z nich ma swoją historie do opowiedzenia. Każda z nich jest wyjątkowa i równie ważna dla całej pozycji. 
Z pozoru może się wydawać, że ta książką opowiada tylko o tym co dzieję się kiedy człowiek zaczyna funkcjonować pod dużą presją, ale tak nie jest. Autorka pisze również o problemach z zaufaniem, narkotykach, hazardzie czy kłamstwach. Jest to świetna pozycja, idealna zarówno dla tych młodszych nastolatków jak i starszych. Nie dość, że dobrze się ją czyta i jest wciągająca to jeszcze czyni rolę dobrej przestrogi.

Perfekcja nie istnieję, a dążenie do niej może nas naprawdę zniszczyć. Czasem nie zdajemy sobie nawet sprawy z tego, że dążymy do bycia idealnymi. "Pod presją" otwiera oczy i pokazuje co może się stać gdy nasze ambicje przerodzą się w coś niezdrowego, pokazuje jak barak zaufania i kłamstwa mogą zrujnować nam życie. Polecam serdecznie! Świetna książką, z którą warto się zapoznać! 

Za książkę bardzo dziękuje wydawnictwu Feeria Young :) :




Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki 

I co? Jak podoba się recenzja?Może ktoś z Was miał już okazje zapoznać się z tą pozycją?? Piszcie swoje wszystkie odczucia w komentarzach!
Do posta!~ Nataliaaa

21.02.2017

100000!


(szczegóły poniżej!)
Kochani! Stało się! W końcu na blogu wybiło 100000 wyświetleń! Nawet nie możecie sobie wyobrazić jaka jestem z tego powodu szczęśliwa, a to wszystko dzięki Wam! Osobom, które czytają mojego bloga, komentują go, dzięki osobom, które są na blogu i są ze mną!



Na początku powinnam Wam podziękować-bo gdyby nie wy, to nie byłoby szans żeby osiągnęła tak wiele! Dziękuje każdej osobie z osobna, która wchodzi na mojego bloga, czyta posty, obserwuje go i komentuje, To dzięki Wam wiem, że to co robię ma sens, że dzielnie się swoimi pasjami (w moim przypadku jest to czytanie książek, seriale, muzyka, filmy i wiele, wiele innych) jest czymś co warto robić. Dzięki Wam widzę, że pisanie postów nie jest tylko moją pasją i daje mi radość, ale daje ją też Wam! Dziękuje z całego serca!
Blog (i w tym oczywiście ja) miał wzloty i upadki. Był zmieniony adres, kilka przerw w pisaniu, ale mimo to wciąż tu jestem i robię to co kocham! Blogowanie jest dla mnie wielką przyjemnością, gdyby było inaczej pewnie już bym tego nie robiła, ale uwierzcie jest to dla mnie jedna z najcudowniejszych rzeczy na świecie, a każdy czytelnik jest jej częścią!
Dziękuje Wam za te ponad już 4 lat, ponad 100000 wyświetleń, każdy komentarz (a uwierzcie jest ich mnóstwo), ogrom motywacji, które mi dajecie, każde miłe słowo i za to, że po prostu tutaj jesteście! Bardzo dziękuje i mam nadzieję, że będzie Was tutaj tylko przybywać, Was i oczywiście wyświetleń!

Kochani 100000 wyświetleń to bardzo duża liczba, więc z tej okazji postanowiłam, że zorganizuję book tour, rozdawajke i konkurs! Te dwa ostatnie ogłoszę już w marcu, więc czekajcie cierpliwie, a jeżeli chodzi o book tour to zapraszam już teraz do czytania regulaminu i zapisywania się! (ruszy ono jeżeli będzie przynajmniej chętnych 5 osób :))

Baner book tour:

Zasady:

  • 1.Aby wziąć udział w akcji trzeba napisać w komentarzu pod tym postem :
  • Zgłaszam sie 
  • adres email
  • link do bloga 
  • osoby bez bloga też mogę się zgłaszać, wtedy po prostu jest obowiązkowa recenzja na innym portalu np. lubimyczytac.pl i zamiast linku do bloga wstawiacie po prostu link do kota na portalu gdzie planujecie zamieścić recenzje 
  • 2.Na Twoim blogu musi znaleźć się baner do akcji, ale podlinkowany (czyli, że jak ktoś w niego kliknie to przekierowuje go do tego posta, albo na mojego bloga)
  • 3.Akcja zaczynie się 20 marca( tego dnia książka powędruje do pierwszej osoby), zgłaszać można się do 1 maja czyli czasu jest dosyć sporo, ale pamiętajcie, że czym szybciej tym lepiej, bo kolejność wędrówki książki zależy od kolejności zgłoszeń :) (na początku czerwca będę się kontaktować z osobami, które się zgłosiły :))
  • 4.Książka może być u jednej osoby góra dwa tygodnie (bardzo bym prosiła, żeby tego przestrzegać by nie przetrzymywać książki, dzięki temu inny szybciej ją dostaną, ale jeżeli będziecie potrzebować więcej czasu to po prostu dajcie mi znać, coś się wymyśli ;) )
  • 5.Każda osoba pozostawiająca zgłoszenie zobowiązuje się do zapakowania i przesłania książki kolejnej osobie, której dane adresowe wyśle na maila. 
  • 6. Recenzja książki nie musi się pojawić na Twoim blogu, ale byłoby to dla mnie bardzo miłe.
  • 7.Gdy książka przywędruje do Ciebie wpisz swój nick i adres bloga na pierwszej stronie! 
  • 8.Książkę traktuj z należytym jej szacunkiem, wiem, że podczas czytania czasem kartka się PRZEZ PRZYPADEK zagnie czy coś takiego, ALE NIE RÓB TEGO CELOWO! Dbaj o książkę. Mile widziane byłoby zaznaczanie karteczkami samoprzylepnymi swojego ulubionego gatunku, długopisem już mniej, ale jak ktoś koniecznie chce to można :)
  • 9.Proszę aby informować mnie  na maila jak książka do Was dotrze, gdy dodacie na bloga jej recenzję oraz gdy wyślecie ją do kogoś innego :)
I to chyba wszystko! (Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam). Teraz nic tylko potrzeba mi waszych zgłoszeń, mam nadzieje, że kilka ich będzie, bo uwierzcie jak najbardziej jest to książka warta przeczytania! 
Moja recenzja książki pojawi się myślę już na początku marca, więc wyczekujcie i sami się zgłaszajcie, na razie tylko napisze, że naprawdę warto, bo jest to dobra pozycja:)

Do posta!~ Nataliaaa

12.02.2017

Beznadziejny

Hej, hej!
Serdecznie zapraszam na nową recenzję :)

Piosenka na dziś:



Autor : Colleen Hoover
Tytuł: Hopeless
Liczba stron : 385str 

Cykl: Hopeless

Ocena: 9/10

"-Co nazywasz bzdurą? To, że nienawidzę szkoły?
- Nie, to, że pozwalasz, żeby jeden zły rok wpłynął na całe twoje życie."

Czasem to co myślą o nas inni, może okazać się tylko kłamstwem, które niszczą nam reputację. Na szczęście są ludzie, którzy nie przejmują się tym co ludzie o kimś mówią. 
Sky przez przypadek poznaje Deana Holdera. Chłopak ten nie ma dobrej reputacji, uważany jest za typowego bad boya. Mimo to dziewczyna czuje dziwne przyciąganie względem niego. Przy niem czuje się jakby była sparaliżowana, a jednocześnie dziwie swobodnie. Holder ożywia w Sky wspomnienia, o których ona dawno zapomniała, takie, o których wcale nie chce pamiętać. Z pozoru niewinna znajomość przeradza się powoli w coś poważniejszego, a uczucie, którym zaczynają się darzyć bohaterowie okazuje się tak silne, że zaczyna odkrywać prawdę o ich życiu, o życiu Sky. Co z tego wyniknie? Jakie sekrety chowa w sobie dziewczyna? Co było powodem jej adopcji?

"Hopeless" to cudowna powieść o odkrywaniu samego siebie, poznawaniu prawdy i o tym jak kłamstwo może wpłynąć na nasze życie. Pełna emocji książka dobra zarówno dla nastolatków jak i starszych czytelników. Ważne jest tylko to, by osoba, która czyta tę pozycję była gotowa na duży wstrząs i dawkę silnych, nie raz sprzecznych emocji.

Szczerze mówiąc nie nastawiłam się na nic, przed tym jak sięgnęłam po tę pozycję i to była moja najlepsza decyzja! Dzięki temu odkryłam nie tylko ciekawą historię, ale i równie, a może nawet i bardziej interesujących bohaterów. Dwójka młodych ludzi, o których życiu inni mówią wiele, ale jak się okazuje w większości same kłamstwa. Dwójka ludzi niby tak różnych, ale tak podobnych. Zranionych przez przeszłość, szukających pocieszania w przyszłości. 

"Hopeless" to świetna książka. Z jednej strony jest podobna do wielu innych, ale gdy zajrzy się do środka jest bardzo oryginalna. To nie jest romantyczna pozycja taka jakiej można by się spodziewać, po słodkiej (taka jest według mnie) okładce. Jest to prawdziwa łapiąca za serce pozycja, opowiadająca o tragicznych losach dwójki młodych ludzi, które splotły się ze sobą. Polecam serdecznie! Warto przeczytać. Mi książka się bardzo podobało, więc to tylko kwestia czasu nim sięgnę po drugą część!



Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki 

I co? Jak podoba się recenzja? Kto z Was zna już "Hopeless"?? Piszcie swoje wszystkie odczucia na temat tej książki w komentarzach!

08.02.2017

Podsumowanie stycznia

Witajcie kochani! Dzisiaj zapraszam na podsumowanie miesiąca.  :)
Przepraszam, że tyle na nie czekaliście, ale dopadła mnie podła grypa i po prostu opadłam całkowicie z sił. Na szczęście już czuje się lepiej (chociaż nadal nie jestem zdrowa) i wracam do Was z notkami :) Na początku piosenka, która mam nadzieję umili Wam czytanie posta:



1.Podsumowanie książkowe:
Styczeń:
1.Dżuma 208str
2.Istoty ciemności 492str
3.P.S. I like you 392str
4.Kiedy odszedłeś 496str

Łączna ilość przeczytanych stron 1588 (4 ksiażki)

2.Książka, która podobała mi się najbardziej:
P.S. I like you (klik do pełnej opinii) 

Książką, która jest dla każdego! Łatwa, lekka i bardzo przyjemna w czytaniu. Nowa pozycja Pani Kasie West jest idealna na wieczór, po ciężkim dniu gdy będziemy chcieli przeczytać coś lekkiego, ale jednocześnie dobrego i wciągającego, co odciągnie nas od przyziemnych spraw :)
Opowiada o zwariowanej nastolatce- Lily, która kocha muzykę i ma dusze artystki. Dziewczyna pewnego dnia piszę na ławce tekst swojej ulubionej piosenki, nieznajoma osobą, która również siedzi w tym samym miejscu co ona dopisuje kolejne słowa i tak zaczyna się wymiana listów między dwójką osób, które nie wiedzą z kim piszą. Z pozoru prosta historia, ale jeżeli tylko dacie jej szanse i się w nią zagłębicie zobaczyć, że jest to naprawdę świetny materiał na śmieszną, ujmująca i naprawdę dobra pozycję.Polecam serdecznie!

3.Książka, która mnie zawiodła:
Bardzo chciałabym napisać, że w tym miesiącu takiej książki nie było, ale nie mogę. Tym razem padło na "Kiedy odszedłeś" (pełna recenzja już wkrótce).

Ten zawód po "Kiedy odszedłeś" jest pewnie w dużej mierzę moją winą, ale co poradzę na to, że po Jojo Moyes spodziewałam się odrobinę (dużą odrobinę) więcej?

Książka nie była zła, była po prostu po tej autorce i pierwszej części ("Zanim się pojawiłeś") spodziewałam się totalnej petardy, a dostałam przeciętną kontynuację. Podczas czytania miałam wrażenie, że autorka chciała umieścić w pozycji za dużo wątków na raz i wyszedł niezły misz-masz. Nie będę pisać o fabule, bo zdradziłabym za dużo z pierwszej część, ale szczerze mówiąc od jeden do dziesięć daję 7/10. Nie jest to tragiczna książka, bardziej bym powiedziała, że nie potrzeba. Według mnie była pisana trochę na chama, byle tylko napisać kontynuację, pierwsza część sama bardzo dobrze się obroniła, zupełnie nie wiem po co pisać kontynuację do czegoś tak dobrego.



4.Film miesiąca:

Piękny, wzruszający, inspirujący film, który jednocześnie łapie za serce i sprawia, że chce się iść spełniać swoje marzenia! Nie pamiętam kiedy ostatnio raz czułam się tak zainspirowana jak po obejrzeniu tego filmu. Jest on jednocześnie przyjemny dla oka, ucha (przecudowna i jedyna w swoim rodzaju muzyka!) i duszy!

Film jest dopracowany w każdym calu, każda scena jest niepowtarzalna i przepiękna.Widać nie tylko chemię pomiędzy aktorami, ale też ich zaangażowanie, pracę i to ile serca włożyli w każdą minutę "La la landu"! Polecam bardzo serdecznie, bez dwóch zdań zasługuję na 11/10. Przecudowny film! 

5.Inspiracyjny kolaż:

6.Odkrycie miesiąca:
Odkryciem miesiąca jest nasza cudowna Warszawa! 
Co prawda w stolicy nie była pierwszy raz, ale tym razem miałam okazję być 5 dni i spokojnie zwiedzić to czego jeszcze nie widziałam/ odświeżyć sobie pamieć o niektórych miejscach. 
Warszawa bez dwóch zdań jest miastem, które warto odwiedzić. Zawsze znajdzie się coś ciekawego do zobaczenia, bez względu czy będzie się tam pierwszy raz czy piąty, na  dwa dni czy tydzień- uwierzcie nie będziecie się nudzić! 

Jeżeli są osoby, które czytają tego posta i planują wycieczkę do tego pięknego miasto to polecam wpisać sobie koniecznie na listę do odwiedzenie Muzeum Neonów oraz wejście na Taras Widokowy na  Starym Mieście- oczywiście to są tylko dwie propozycję z morza możliwych. Akurat co jak co, ale Warszawa ma wiele atrakcji dla przyjezdnych. Ja polecam akurat te, bo jakoś bardzo zapadły mi w pamięć, dwa naprawdę świetne miejsca warte zobaczenia! 
Polecam serdecznie zrobić sobie wycieczkę do Stolicy, nie tylko piękne i zabytkowe miasto, ale można wiele w nim zobaczyć/zwiedzić! 


7.Piosenka miesiąca:

Mam wielką nadzieję, że podsumowanie się podoba! Piszcie w komentarzach jak tam Wasz pierwszy miesiąc tego roku :))