30.12.2015

Powtórne spotkanie :)



Witajcie kochani! Tym razem przychodzę do Was z recenzją książki, z której autorką miałam się okazję już zapoznać, ale niestety to spotkanie nie było najlepsze (link do recenzji). Postanowiłam dać pani Rowell drugą szanse na przekonanie mnie do swoich powieści. Co z tego wyszło? Aby się dowiedzieć zapraszam do przeczytania recenzji :)

Autor: Rainbow Rowell
Tytuł:  Fangirl
Liczba stron :464
Tłumaczy: Magdalena Zielińska 
Ocena:8/10

"Żyli długo i szczęśliwie", a nawet samo "żyli długo" nigdy nie jest kiczowate. To najszlachetniejsza i wymagająca ogromnej odwagi rzecz, na jaką mogą się zdecydować dwie osoby."

Cath to dziewczyna, która w swoim życiu nie chce żadnych zmian. Najchętniej wciąż mieszkałaby z tatą, w pokoju ze swoją bliźniaczką i nie robiła nic innego jak pisanie fanfiction. Niestety dorosłe życie i zmiany wołają ją coraz głośniej. Razem z Wren  postanawia opuścić rodzinne strony i wyjeżdża na studia, które Cath wyobrażała sobie trochę inaczej. Dziewczyna miała nadzieję, że razem z siostrą będą nierozłączne, tak się niestety nie stało. Wren dzięki collegowi chce zacząć nowe życie dlatego wiecznie będące razem bliźniaczki stają się coraz bardziej zwykłym rozdzielnym rodzeństwem. Jak Cath poradzi sobie z tą zmianą? Co będzie z jej opowiadaniami? Jak potoczy się jej nowe życie? Czytając książkę dowiecie się wszystkiego! 

Na początku miała wrażenie, że jest to książka o  wielkiej fance  Simona Snowa, która ma własnych fanów a to za sprawą tego, że to właśnie o tym niezwykłym bohaterze pisze fanfiction. Na szczęście było to złudne odczucie. Powieść R.Rowell jest głownie o rodzinnych problemach, przyjaźni, siostrzanej miłości i wkraczaniu w studenckie życie. Co prawda jest to też historia o osobie kochającej książkę tak bardzo, że stała się ona jej całym światem, ale to nie jest wszystko co ma do zaoferowania ta powieść.

Cath jest jedną z tych bohaterek, które bardzo przypadły mi do gustu. Bywało tak, że w jej zachowaniu widziałam swoje własne czyny. Jest ona świetnie wykreowana. Czasem podczas czytania miałam wrażenie, że jest jedną z tych postaci zamkniętych w sobie. 
Los nie oszczędzał Cath. Mama zostawiła ją i jej siostrę kiedy były małe, tacie zdarza się mieć problem ze zdrowiem psychicznym,  a do tego jej bliźniaczka zostawiła ją w wielkim świecie studiów. Na szczęście na jej drodze pojawia się współlokatorka Reagan (którą bardzo polubiłam) oraz Levi. Co do tego ostatniego to dziewczyna niezbyt wie co czuje i jak ma się z nim obchodzić. 

Fabuła książki pani Rowell bardzo mi się spodobała. Jest tutaj wielu interesujących bohaterów oraz ciekawych wątków. Nie jest to jej pierwsze dzieło, z którym miałam do czynienia, ale to właśnie ta pozycja dużo bardziej przypadła mi do gustu. Mam wrażenie, że podczas pisania "Eleonory i Parka" autorka nie pokazała całego swojego talentu, który na szczęście ujawniła w "Fangirl". 

"Fangirl" to świetna, śmieszna i wciągająca książka. Każdy mol książkowy odnajdzie w niej coś dla siebie. Każda fangirl będzie znała nie jedno zachowanie głównej bohaterki.
 Powieść powinni przeczytać i fani "Eleonory i Parka" oraz te osoby, którym książka nie przypadła do gustu bo ta pozycja jest dużo lepsza! Jak dla mnie lektura biję na głowę swoją poprzedniczkę. Jest zabawniejsza i ma więcej ciekawych momentów, nie nudzi. Książka naprawdę  jest warta uwagi. Nigdy jeszcze nie spotkałam się z takim pomysłem na fabułę co jest wielkim plusem tej pozycji. Polecam! :)

Książka bierze udział w wyzwaniu:


Piosenka na dziś:

Mam nadzieję, że recenzja się podoba. Czytaliście już tą książkę? A może dopiero macie ją w planach? Piszcie co o niej sądzicie w komentarzach! 

ps. Pierwsze dwa tygodnie stycznia 2016 będą poświęcone głownie podsumowaniom :)

Pozdrawiam i ŻYCZĘ UDANEGO SYLWESTRA! ♥~ Nataliaaa

22.12.2015

Book Tour by KittyAilla :)



Witajcie kochani! Zapraszam na recenzję książki, którą przeczytałam dzięki Book Tour organizowane przez KittyAilla. Bardzo dziękuje za możliwość wzięcia udziału! :) ♥ 
Zapraszam do czytania mojej opinii :)


Autor : Jus Accardo 
Tytuł: Dotyk
Liczba stron : 344
Cykl: Denazen
Ocena 5 /10 

"Bez ciebie nie istnieje żadne z tych miejsc, do których chcę pojechać. Wszystkie moje cele opierają się na jednym. Na tobie. Ty jesteś moim najważniejszym celem."

Deznee Cross to szalona nastolatka, która często wpada w kłopoty. Jej ulubionym zajęciem jest zachodzenie ojcu za skórę, nie potrafi sobie ona odpuścić żadnej rzeczy dzięki, której jej tata będzie zły. Kiedy po jednej z imprez trafia się jej okazja żeby sprowadzić do domu przystojniaka o niebieskich oczach dziewczyna nie waha się ani chwili, bo wie, że dzięki temu na twarzy jej taty nie pojawi się wyraz radości. Jest tylko jeden problem. Kale zachowuje się co najmniej dziwnie. Jak dzikie zwierze wypuszczone z klatki. Zachowanie chłopaka wynika z pewnej mrocznej tajemnicy, która nie powinna ujrzeć światła dziennego. Czy Dez uda się ją odkryć? Jak potoczy się ich znajomość?

Po "Dotyku" nie spodziewałam się zbyt wiele. Czytałam kilka recenzji, które nie były zbyt pozytywne dlatego nie nastawiałam się na lekturę wysokich lotów. Myślę, że to właśnie dzięki temu się nie zawiodła. Wręcz przeciwnie była zaskoczona, że tak słabo zapowiadająca się książka w rezultacie okazała się być dosyć miłą lekturą.

Dez to z pozoru zwykła nastolatka, która imprezuje i często wpada w kłopoty. Mieszka z wiecznie pracującym tatą (jej mama umarła), który jak się okazuje przez cały czas ją okłamywał. Nigdy nie był z nią do końca szczery. Jej życie mimo, że wydaję sie być zwykłe to nigdy takie nie było, bo w okół niej żyją ludzie, którzy są niezwykli. 

Autorka miała dosyć ciekawy pomysł na fabułę, ale niestety coś podczas pisania poszło nie tak. Bohaterowie są dobrze wykreowani. Język, którym się posługuje jest prosty i zrozumiały. W książce można przeczytać wiele śmiesznych momentów i dialogów, ale niestety wszystkich detali jest za dużo (nie wiem jak pisarka to zrobiła, ale takie właśnie miała odczucie). Podczas czytania miała wrażenie, że Jus Accardo miała tak wiele pomysłów na swą powieść, że nie umiała się zdecydować na nić konkretnego więc upchała w niej wszystko, a przecież co za dużo to niezdrowo! 

Książkę w dużej mierze ratują śmieszne wątki oraz styl pisania pisarki. Postacie nie były najgorsze, ale nie przypadły mi do gustu. Głowna bohaterka często mnie denerwowała,a zachowanie Kale momentami bywało dziwne i totalnie nieprzemyślane.

Powieść czytało się przyjemnie i szybko. Akcja była lekko przerysowana co trochę mi przeszkadzało,ale nie jest to jakimś wielkim minusem.

"Dotyk" to jedna z tych pozycji, które są dobre na odmóżdżenie dla osób, nie mających żadnego problemu z przerysowaną fabuł i zbyt dużą ilością wszystkiego (wiem, że to "wszystko" jest dziwne, ale tak właśnie jest w tej książce!). Ja osobiście książki nie polecam, Nie jest to najgorsza lektura jaką czytałam, ale stanowczo zalicza się do tych słabych. Jest wiele lepszych pozycji, którym warto poświęcić czas.


Jeszcze raz bardzo dziękuje za możliwość wzięcia udziału w tym wydarzeniu :)

Książka bierze udział w wyzwaniu:

Piosenka na dziś:

Mam nadzieję, że post się podoba! Piszcie co sądzicie o tej książce w komentarzach :)

KOCHANI KORZYSTAJĄC Z OKAZJI (BO PEWNIE CO NAJMNIEJ DO 25.12 SIĘ ŻADEN POST NIE OPUBLIKUJE) CHCIAŁABYM WAM ZŁOŻYĆ ŚWIĄTECZNE ŻYCZENIA! W KOŃCU JUŻ ZA DWA DNI WIGILIA :)

 Ile ozdób na choince
 Ile kartek leży w skrzynce
 Ile potraw jest na stole
 Ile siana masz w stodole
 Ile spadło w górach śniegu
 Ile czasu spędzasz w biegu
 Tyle w święta miej radości, dobra, ciepła i miłości 
 Życzy Nataliaaa ♥ :)


Do posta! 

15.12.2015

Spotkanie z C.J. Daugherty

Witajcie kochani! Przepraszam, że ostatnio nie było postów. Niestety w grudniu każdy nauczyciel chce aby to właśnie sprawdzian z jego przedmiotu był napisany przed świętami, więc mam pełno sprawdzianów i kartkówek. Do tego od 5 dni mega źle się czuje.  Mam nadzieję, że przeziębienie jak najszybciej mi przejdzie i da w spokoju zająć się nauką, blogiem i życiem osobistym :) Dzisiaj zapraszam Was na dość nietypowego posta :)

*Czujecie już ŚWIĘTA? Bo ja bardzo, bardzo :) Od teraz do 6 stycznia będę dodawać na początku każdego posta świąteczną piosenkę. Mam nadzieję, że Ci co jeszcze nie czują tej świątecznej atmosfery ją poczują a Ci co już ją czują poczują ją jeszcze bardziej! Miłego czytania :))*


Rok temu na Targach Książki w Krakowie udało mi się zobaczyć jedną z moich ulubionych autorek. Zamienić z nią kilka słów, zrobić zdjęcie (wtedy uważałam, że jest ono bardzo fajne teraz już tak nie uważam wiec go nie wstawię) oraz zdobyć jej autograf
Osoby, które czytają mojego bloga już jakiś czas mogli się zorientować o jaką pisarkę chodzi, ale jeżeli nadal nie macie pojęcia to udało mi się spotkać Christi J. Daugherty. Jej książki totalnie podbiły moje serce od pierwszej strony. Z serii "Nocna szkoła" przeczytałam 4 części. Niestety nie potrafię sięgnąć po "Niezłomnych". Bez względu na zakończenie wiem, że ta część złamie mi serce, nienawidzę czytać ostatnich pozycji z ukochanych cyklów. Muszę przyznać, że bardzo ciekawi mnie ta książka, ale strasznie boję się ją przeczytać. "Tajemny ogień" mm już na swojej półce i nie mogę się doczekać kiedy znajdę chwilunie dla tej zapewne cudownej pozycji
W tym roku autorka miała się ponownie pojawić na Tragach, niestety ja nie mogłam na nich być, jednak los się do mnie uśmiechnąć i okazało się, że dzień po Targach (25.10.15)  będzie spotkanie w Katowickim Empiku, który mam o wiele bliżeeej niż Kraków. 
Na spotkanie wybrałam się razem z dwiema koleżankami. Oczywiście na samej wycieczce do Empika skończyć się nie mogło! Byłyśmy również w Galerii, na pysznych pączkach oraz zobaczyć wystawę pajęczaków. Na tym ostatnim postawiłam wziąć pająk na ręce. Jestem z siebie dumna bo dzięki temu w jakimś tam małym stopniu pokonałam swój największy strach czyli arachnofobię. Nie było łatwo, ale dałam radę. Nadal mam wielkie obrzydzenie do tych zwierzaków i wciąż czuje dreszcze i strach gdy tylko je widzę, ale jest lepiej niż przedtem! :) 



Kiedy udało się nam w końcu dotrzeć na miejsce spotkania kolejka była długaaa! Autograf zdobyłyśmy jako jedne z ostatnich, ale akurat to było plusem. Nie musiałyśmy się śpieszyć ani nic. Przed wyjazdem do Kato postanowiłam, że nie kupię sobie teraz najnowszej książki C.J. Daugherty, ale jak na książkoholika przystało moje postanowienie zostało utrzymane tylko do momentu kiedy to usłyszałam, że na "Tajemny Ogień" był rabat. Nie mogłam się powstrzymać i zasiliłam tą pozycją moją biblioteczkę. 
Spotkanie było mega miłe! Udało mi się po angielsku powiedzieć, że ja i Emi (dziewczyna w brązowych włosach) widziałyśmy się z Christi rok temu na Targach (i tutaj brawa dla mnie! Mimo mojego niezbyt dobrego angielskiego powiedziałam wszystko tak jak chciałam :) ), Maja (dziewczyna w czarnych włosach) opowiedział jej żart (oczywiście wszystko w języku, którym posługuje się Pani Daugherty), dowcip spodobał się jej tak bardzo, że jeszcze kiedy odchodziłyśmy autorka się śmiała. We trzy mamy z C.J.Daugherty zdjęcie. Mimo, że całość trwała krótko to było bardzo fajnie. Po raz kolejny udało mi się spotkać ukochaną pisarkę, porozmawiać, zdobyć autograf a nawet ją przytulić! Christi jest mega miłą, pozytywną i uroczą osobą! 





Dla wielu osób takie spotkanie nie byłoby czymś niezwykłym i super ważnym, ale dla mnie jest. Jestem bardzo szczęśliwa, że i w tym roku udało mi się zobaczyć z C.J. Daugherty, Jej książki totalnie podbiły moje serce, mogę je czytać wiele razy a one wciąż mi się nie nudzą. "Nocna szkoła" to cykl, który mam bardzo duży przekaz, jest to mądra saga. To również dzięki tej lekturze zaczęłam coraz więcej czytać oraz zachęciłam kilka osób do częstszego sięgania po książki! Mam nadzieję, że w 2016r również uda mi się zdobyć kolejny autograf na kolejnych pozycjach tej wspaniałej autorki!
A Wam udało się w tym roku złapać gdzieś C.J. Daugherty?
Piszcie w komentarzu :)

Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was tą opowieścią za bardzo, a wręcz przeciwnie, że taki inny post się Wam spodobał :)

Piosenka na dziś:

Co wy na to żebym czasem pisała takie posty?
Jak tak tera no to patrze to trochę się rozpisałam, mam nadzieję, że nie zanudziłam Was za bardzo :)
Do posta~ Nataliaaa

04.12.2015

Podsumowanie LISTOPADA

Hej kochani! Jak zdążyliście zauważyć mamy już grudzień więc czas na podsumowanie poprzedniego miesiąca! Zapraszam :)



Na początek piosenka, która mam nadzieję umili Wam czytanie posta:

1.Podsumowanie książkowe:
49.Playlist fot the dead. Posłuchaj, a zrozumiesz. (272 str)
50.Plaga samobójców.  (456 str)
51.Pojedynek. (384 str)
52.Dotyk (344 str)
Łączna ilość przeczytanych stron (1456) (4 przeczytane książki)
W tym miesiącu poszło mi słabo, mam nadzieję, że grudzień będzie lepszy :)

2. Książka, która podobała mi się najbardziej:
Niestety tym razem nie wstawiłam swojego selfie z książką. Miałam ich zrobionych pełno, ale żadne mi się na tyle nie podobało :/ 
Plaga samobójców to jedna z tych książek, które zapadają w pamięci na długo, długo. Świetna fabuła, genialni bohaterowie i wciągająca akcja. Autorka stworzyła świat, który totalnie podbił moje serce. Udało jej się napisać naprawdę bardzo dobrą młodzieżówkę, która jest nie tylko dla nastolatków! Warto zapoznać się z tą historią. Wciąga na maksa i sprawia, że czytelnik chce więcej i więcej :) 
Link do recenzji: http://happy1forever.blogspot.com/2015/11/book-touru-program-plaga-samobojcow.html

3.Książka, która mnie zawiodła:
UWAGA, UWAGA W TYM MIESIĄCU NIE MA KSIĄŻKI, KTÓRA BY MNIE ZAWIODŁA.
Przyznaje, że nie wszystkie były wysokich lotów, ale to nie oznacza, że któraś mnie zawiodła :)
Najniżej jednak oceniam "Dotyk". Z moim zadaniem na temat tej pozycji będziecie mogli się zapoznać gdzieś tak do 20 grudnia najpóźniej. 

4.Film miesiąca:
BEZKONKURENCYJNIE!!!!!!! :

Opis fabuły:
Katniss Everdeen i przywódcy Dystryktu 13 rozpoczynają wielką ofensywą przeciwko Kapitolowi. Walka toczy się już nie tylko o przetrwanie, ale o przyszłość całego narodu. Katniss wspierana przez Gale'a (Liam Hemsworth), Finnicka (Sam Claflin) oraz Peetę (Josh Hutcherson) planuje zamach na prezydenta Snowa (Donald Sutherland). Bezwzględni wrogowie i moralne wybory, przed którymi stanie Katniss, będą dla niej większym wyzwaniem niż cokolwiek, co wcześniej przeżyła na arenach Głodowych Igrzysk. 
Źródło http://www.filmweb.pl/film/Igrzyska+%C5%9Bmierci%3A+Kosog%C5%82os.+Cz%C4%99%C5%9B%C4%87+2-2015-629224
Czy jest tutaj ktoś kto by nigdy nie słyszał o trylogii "Igrzyska Śmierci"? Myślę, że odwiedź brzmi nie. Jedni tak jak ja ją uwielbiają (Trybuci łączmy się <3) inni zaś są do niej nastawienie negatywnie. Moim zdaniem jest to jedna z lepszych serii na ŚWIECIE! (TAK WŁAŚNIE UWAŻAM!). 
Chciałabym Wam napisać wszystko dokładnie co czuje względem tego filmu, ale nie potrafię. Strasznie długo czekałam, na jego premier, a jednak do kina szło mi się ciężko. Jest to ostatnia część moje ukochanej serii, świadomość, że więcej nie będzie mega mnie dobijała (oczywiście pamiętajmy, że dopóki trylogia "żyję" w nas tak długo jej koniec nie nadejdzie! ♥). Pokochałam tych bohaterów, zżyłam się z nimi, ich historia stała się częścią mnie. Podczas seansu nie raz uroniłam łzę. Niby wiedziałam co ma się wydarzyć a i tak przeżywałam to jak za pierwszym razem. 
Ekranizacja jest świetna! Wszystko jest takie prawdziwe, aktorzy, scenarzyści,charakteryzatorzy itp wykonali wspaniałą robotę,  Bardzo chciałabym Wam opisać wszystko co czuje, ale nie umiem tego skleić w sensowne zdanie, pod tak dużym jestem wrażeniem! Film polecam z całego serca! Ja jeszcze nie raz obejrzę i przeczytam całą trylogię,ale Wam na razie polecam zapoznać się z filmową wersją ostatniej części! ♥ :) 


5.Inspiracyjny kolaż:

Kochani tak przy okazji kolażu zapraszam Was serdecznie na mojego INSTAGRAMA  https://instagram.com/book.girl13/. Obserwując mnie możecie być bardziej na bieżąco z moimi planami czytelniczymi oraz wiedzieć co się u mnie dzieję :)

6.Odkrycie miesiąca:
Odkryciem miesiąca jest pyszna kawa z kostkami białej czekolady! Dla mnie jest to połączenie wręcz idealne :) A co wy o tym sądzicie? 
Moja mała instrukcja jak ją robię :
Najpierw podgrzewam mleko w mikrofali. Do ciepłego mleka dodaję kostki czekolady (ilość zależy od wielkości kubka :)) i mieszam, aż się rozpuści. Później dosypuje kawę i dolewam wodę :) 
Pyszna biało-czekoladowa kawa z mlekiem gotowa! Szybko i smacznie, jest to idealny napój na te jesienne/zimowe już dni :) '
Tak owszem czuje święta już w listopadzie! 

7.Piosenka miesiąca:
Ta piosenka totalnie zawładnęła mój umysł! Ciągle jej słucham, tak bardzo mi się podoba. 

A jak tam u Was listopad? Mam nadzieję, że był udany! Piszcie w komentarzach :)
Do posta~ Nataliaaa