29.05.2016

Coś zdrowego!

Witajcie kochani! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki, która pomaga zmienić życie, myślenie a co najważniejsze pokazuje nam jak stać się zdrowszymi.
Serdecznie zapraszam do czytani i oczywiście komentowania. Wszystkie swoje opinie na temat posta i recenzowanej pozycji śmiało zostawiajcie w komentarzach :))

Piosenka na dziś:


Autor : Magdalena Makarowska
Tytuł: Zniszcz te kilogramy. Megaproste odchudzanie dla nastolatek
Liczba stron:216
Ocena: 8/10
Premiera: 18.05.2016



W dzisiejszych czasach każdy z nas chce być chudy. Każda dziewczyna chce mieć rozmiar xs i wyglądać jak supermodelka. Tylko czy warto osiągnąć to wszystko za cenę zdrowia? Nie, oczywiście, że nie. W końcu zdrowi jest najważniejsze! No, ale co z tą figurą? Tutaj z pomocą przychodzi Pani Magdalena Makarowska ze swoją książka. 

"Zniszcz te kilogramy. Megaproste odchudzanie dla nastolatek" to nie jest zwykła książka z przepisami czy gadką o tym, że powinniśmy być szczupli. Jest to pozycja oferująca zdrowe i smaczne przepisy (wiem to bo sama miałam okazję kilka z nich już sobie ugotować!). Zawiera również porad jak schudnąć, ale zrobić to jak należy czyli zdrowo i z głową. Autorka otwiera nastolatką oczy, zwraca uwagę na to, że dieta to nie wszystko, uczy jak wybierać pełnowartościowe produkty czy opisuje proces gotowania! Proponowane przez nią dania są proste w przygotowaniu, smaczne, różnorodne i niedrogie.

Wiele młodych dziewczyn chce być chude. Aby to osiągnąć nie cofną się przed niczym, próbują wszystkiego byle tylko osiągnąć swój wymarzony cel, ale przecież to nie zawsze jest dobra droga. Muszę przyznać, że już od dłuższego czasu szukałam książki gdzie mogłabym mieć wszystko w jednym miejscu. Nie tylko przepisy na dobre dania, ale porady na temat zdrowej żywności i tego jak prawidłowo się odżywiać, bo przecież nie chodzi tylko o to by być na diecie, ale by zmienić swe nawyki żywieniowe! "Zniszcz te kilogramy" zawiera wiele porad jak sprawić by nasze życie w strefie żywieniowej się poprawiło. Autorka jest dietetykiem więc jej rady nie są wyssane z palca, są to rzeczy, które usłyszelibyśmy na prywatnej wizycie w gabinecie lekarskim. Wszystko co możemy przeczytać w książce to słowa fachowca a nie kolejna dieta z internetu sprawdzona przez koleżankę. Ja osobiście mam już za sobą wizytę u dietetyka i mogę z czystym sercem potwierdzić, że rady z tej pozycji to rady, które się sprawdzają.

Jedną z największych zalet tej książki jest jej przyciągająca wzrok szata graficzna. Jest ona w środku czytelna, przejrzysta, ale i bardzo kolorowa. Jej czytanie to sama przyjemność a zwiększa się ona jeszcze bardziej kiedy uświadomimy sobie, że ta pozycja to jest nasz pierwszy krok do zrzucenia zbędnych kilogramów! 

Każdy z nas potrzebuje czegoś co nas pokieruje na właściwa drogę a "Zniszcz te kilogramy. Megaproste odchudzanie dla nastolatek" dla każdej nastolatki/ nastolatką będzie idealnym drogowskazem w walce o idealną figurę i co ważniejsze zdrowe ciało! Jest to pozycja, która ma wszystko czego potrzeba by zacząć dbać o siebie. 
Gorąco polecam sie z nią zapoznać, ale nie tylko nastolatkom! Myślę, że nie jeden dorosły znajdzie tutaj coś dla siebie. Ogrom dobry rad i smacznych przepisów sprawia, że jest to pozycja dla każdego i moim zdaniem każdy powinien się z nią zapoznać. Dajcie się przekonać do zdrowego stylu życia! Polecam!


Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki

Mam nadzieję, że ktoś z Was skusi się na tą pozycje! Jak dla mnie jest ona naprawdę świetna, każdy znajdzie w niej coś dla siebie :) 
Do posta~ Nataliaaa

24.05.2016

Złe dziewczyny nie umierają 2

Witajcie kochani! Przepraszam za mały postój w postach, ale jak widzicie dzisiaj przychodzę do Was z nową recenzją! Mam oczywiście nadzieje, że się ona Wam spodoba. Swoje odczucia dotyczące książki oraz posta piszcie oczywiście w komentarzu :)

Piosenka na dziś:


   
Autor : Katie Alender
Tytuł: Od złej do przeklętej 
Liczba stron : 456
Cykl: Złe dziewczyny nie umierają
Tłumaczy: Jakub Steczko
Ocena: 8/10 
Premier:18.05.2016 


"Promieniej-powiedzieliśmy sobie nawzajem.
Ponieważ jeśli tego nie zrobisz, cały świat się dowie, że jesteś potworem."

Kasey wraca do domu. Po ubiegłorocznych wydarzeniach gdzie młodsza siostra Alexis miała do czynienia z prawdziwym duchem i została przez niego opętana, po zakończonej terapii w ośrodku wraca do swojej rodziny. Powrót do rzeczywistości nie jest dla niej łatwy, ale pomaga jej to, że dołącza ona do klubu o bardzo przyjaznej nazwie "Promyczek". Klub brzmi bardzo niegroźnie prawda? Ba wydaję się być naprawdę bezpieczny dla takiej osoby jak Kasey, w końcu kto z nas wszedłby do tej samej rzeki drugi raz? Lecz coś jest nie tak, "Promyczek" to nie jest zwykłe stowarzyszenie. Dziewczyny, które do niego należą z dnia na dzień stają się piękniejsze, mądrzejsze czy bardziej lubiane mimo, że wcześniej były na samym dnie hierarchii szkolnej. Dlaczego tak się dzieję? Kasey obiecuje Alexis zająć się tą sprawą, niestety ona nie wierzy swej młodszej siostrze i ma zamiar wziąć to w swe ręce. Razem z Megan dołączają do klubu. Czym taka naprawdę okażę się instytucja nosząca niewinną nazwę "Promyczek"? W co znowu wpakowały się siostry? Czu uda im się w końcu uzyskać ustabilizowane życie w śród bliskich i tych którzy je kochają?

Pierwsza cześć cyklu "Złe dziewczyny nie umierają" (zresztą o tym samym tytule) wywarła na mnie dobre  wrażenie. Mimo, że zawsze stroiłam jak najdalej od horrorów to na tego kontynuacje nie mogłam się doczekać. To wszystko oczywiście  za sprawą naprawdę genialnego pierwszego tomu! Jak dla mnie było w nim wszystko co powinien mieć dobry horror- super wykreowanych bohaterów, świetną fabułę (która rozgrywa się w ciekawym miejscu) i oczywiście zjawiska paranormalne. Autorka sprawiła, że naprawdę fajnie czytało się książkę. Napisała ją  zrozumiałym i lekkim językiem,  miała ona  ciekawy pomysł na wydarzenia dziejące się w powieści. Na szczęścia mimo moich obaw druga część wyszła jej prawię tak samo.

"Od złej do przeklętej" to naprawdę dobra druga część. Często miałam do czynienia z tym, że kolejna pozycja z serii jest gorsza, tutaj na szczęście tego nie ma. Jedyny minus to to, że akcja toczy się wolniej. Ciągnie to za sobą na szczęście kilka plusów takich jak to, że możemy dokładniej poznać nowych i starych bohaterów oraz dogłębnie zapoznać się nową sytuacją!
Autorka po raz kolejny zaserwowała mi niezły dreszczyk emocji, przyznam szczerze, że było kilka scen gdzie przyśpieszało bicie serca, a na mojej skórze pojawiała się gęsia skórka.

Do historii dołączyła masa nowych postaci, ale bez obaw nie zbraknie też strachy. Bardzo podoba mi się to w jaki sposób pani Alender rozwija uczucie, które jest pomiędzy Alexis i Carterem. Coś czuje, że z kolejną częścią ta dwójka może dołączyć do moich ulubionych książkowych par! Nie oznacza to jednak, że ich uczucie jest najważniejszym wątkiem w książce. Myślę nawet, że śmiało mogę napisać, że jest ono tylko małym wątkiem pobocznym, na który po prostu zwróciłam uwagę.
Tym razem fabuła skupia się na czymś innym, momentami gdy czytałam "Od złej do przeklętej" miałam wrażenie, że watek jest powtórzenie z pierwszego tomu, ale na szczęścia to uczucie trwało tylko chwile bo za moment sytuacja stawała się inna.
Jedną z rzeczy, które mnie również urzekły jest okładka pozycji! Jest ona cudowna, przepiękna i w 100% oddaje atmosferę tego co można znaleźć na jej stronach. Mimo, że zdjęcie jest mega mroczne to totalnie trafia w mój gust. Muszę wręcz przyznać, że jest to jedną z najlepszych okładek jakie mogłam ostatnio zobaczyć.  Pasuje ona do tej historii idealnie i jednocześnie bardzo dobrze współgra z okładką pierwszej części.

Serdecznie polecam całą serię "Złe dziewczyny nie umierają". Myślę, ze przypadnie ona do gustu każdemu miłośnikowi horrorów, ale reszta czytających też znajdzie w niej coś dla siebie. Zarówno pierwsza i druga cześć jest bardzo mroczna,utrzymana w świetnej atmosferze. Ja osobiście nie jestem fanką tego gatunku, ale ta seria naprawdę przypadła mi do gustu i już nie mogę się doczekać kolejnej cześć. Mam nadzieję, że będę musiała na nią czekać tak krótko jak na tą! Polecam się zapoznać z tą książka. Jest naprawdę świetna, ma ciekawą fabułę (która mrozi krew w żyłach) i dobrze wykreowanych bohaterów a autorka  ma naprawdę fajny styl pisania. Polecam! :)

Za książkę bardzo dziękuje wydawnictwu Feeria Young :) :

Książka bierze udział w wyzwaniu:
oraz:
Przeczytam 52 książki

I jak co sądzicie o tej pozycji? Może ktoś z Was miał już z tą częścią albo jej poprzedniczką do czynienia? Piszcie w komentarzu! :)
Do posta~ Nataliaaa

11.05.2016

Koniec trylogii "Oddechy"


Witajcie kochani! Zapraszam serdecznie na nową recenzje :)

Piosenka na dziś:

1 część>>> "Powód by oddychać" 2 część "Oddychając z trudem"

Autor : Rebecca Donovan 
Tytuł: Biorąc oddech 
Liczba stron : 
488
Cykl: Oddechy
Tłumaczy: Robert Kędzierski 
Ocena: 10/10
Ocena serii: 9,7/10 
Ulubiona część: Powód by oddychać

"W życiu doświadczyłam miłości i straty. Utrata rzuciła mi wyzwanie, czyniąc mnie silną, ale to miłość mi pomogła, gdy byłam słaba. Przetrwałam. A teraz pragnęłam się skupić na tym, by żyć."

Emma próbuje zacząć żyć od nowa. Dziewczyna bardzo chce ruszyć na przód. Ma ona nadzieję, że Kalifornia, nowi znajomi i kilka decyzji pomoże zapomnieć jej o tym co zrobiła jej ciotka. Że będzie mogła przestać myśleć o swojej matce alkoholiczce. Niestety nie jest to takie proste, zwłaszcza kiedy każdego dnia uważasz, że jesteś złą osobą, która tylko rani ludzi. Emma chce żyć normalnie, lecz demony przeszłości mimo jej wszystkich starań nie pozwalają o sobie zapomnieć. By się ich pozbyć zaczyna ona sięgać po alkohol i doznania, które przyprawią ją o zastrzyk adrenaliny. To jednak nie jest najlepszy wybór, z dziewczyną jest coraz gorzej. Przeszłość coraz natarczywiej puka do jej drzwi, a uczucie, które było pomiędzy nią a Evanem wciąż o sobie przypomina. Kiedy myśli ona, że gorzej być już nie może przeszłość znów daje znać o sobie w najgorszy możliwy sposób.Czy Emma w końcu będzie mogła być szczęśliwa? Czy jej ciężkie życie da jej wreszcie odetchnąć od bólu i straty? Czy pomiędzy nią a Evanem uczucie odżyje i czy zdąży on ją uratować przed zagładą? Żeby znaleźć odpowiedzi na te pytania wystarczy sięgnąć po cudowną, ostatnią część serii "Oddechy" czyli "Biorą oddech"!

"Oddechy" to seria, która od pierwszej części zawładnęła moim sercem. Emma i Evan zostali jedną z moich ulubionych par, a Sara i Emma ulubionym teamem. Muszę szczerze przyznać, że odkładałam czytanie ostatniego tomu jakieś cztery 8 miesięcy. Bałam sie, że autorka zakończy go nie po mojej myśli albo, że w ogóle mi się nie spodoba. Na szczęście jest ona genialny! 

Emma to jedna z najsilniejszych bohaterek książkowych jakie miałam okazję poznać. Mimo, że życie nie raz dawało jej w kość ona zawsze wierzyła, że nadejdzie lepsze jutro. W "Biorąc oddech" mam wrażenie, że Emma po prostu się pogubiła i wcale jej się nie dziwę, nie wiem czy sama potrafiłabym przeżyć to co ona. Na szczęście w jej otoczenie są ludzie, którym na niej zależy i którzy nie dadzą jej pogubić się za bardzo. Sara i Evan zawsze wyciągną do niej pomocną doń, nawet mimo tego, że jej relacja z Evanem jest zupełnie inna. W książce pojawia się też wiele nowych postaci oraz zmienia się otoczenie w jakim rozgrywa się akcja. "Biorąc oddech" różni się od poprzednich części nie tylko innym otoczeniem, ale też fabułą. Wciąż porusza ona bardzo ważne tematy, o których powinno mówić się więcej, ale jest trochę inna niż w "Powodzie by oddychać" czy w "Oddychając z trudem". Nie zmienia to oczywiście faktu, że pozycja jest świetna!

Rebecca Donovan po raz kolejny pokazała klasę! Nie raz spotkałam się z tym, że pierwsza część serii jest świetna, ale już kolejne do bani. Na szczęście w trylogii "Oddechy" wszystkie książki są genialne! Autorka od początku do końca trzyma bardzo wysoki poziom, sprawia, że serce bije szybciej, a łzy płyną po policzkach! Według mnie ta seria jet jedną z najbardziej emocjonujących.Podczas jej czytania myślę, że towarzyszyły mi wszystkie uczucia, od radości po strach czy przerażenie. Każdy kto jeszcze nie miał z nią styczności powinien to jak najszybciej zmienić, za to osoby, które wstrzymują się z czytaniem, którejś części powinny przestać i wziąć się z nią jak najszybciej! 
"Oddechy" to seria dla osób, które lubią czytać książki z przekazem i takie, które poruszają ważne tematy. Ja osobiście polecam ją z całego serca bo jest przecudowna! Ta trylogia jest zdecydowanie jedną z moich ulubionych! Polecam!


Książka bierze udział w wyzwaniu:
Oraz:
Oraz:
Przeczytam 52 książki.

Mam nadzieję, że post się podoba! Piszcie w komentarzach czy mieliście styczność z tą serią oraz czy może macie na nią ochotę! :)
Do posta~ Nataliaaa 

07.05.2016

Podsumowanie KWIETNIA

Witajcie kochani! Dzisiaj zapraszam na podsumowanie miesiąca :)

Na początku piosenka, która mam nadzieję umili Wam czytanie posta:


1.Podsumowanie książkowe:
Kwiecień:
11. Jesteś cudem (355 str)
12.Biorąc oddech ( 488str)

13.Remedium (432 str)


Co tu dużo pisać, ten miesiąc poszedł mi słabo, ale w sumie ani trochę mnie to nie dziwi. Był dla mnie ciężki (pełno nauki w związku z testami), Oby maj był lepszy :)

2.Książka, która podobała mi się najbardziej:

Tym razem postanowiłam wybrać książkę pod tytułem "Remedium". Jest to cudowna pozycja obowiązkowa dla każdego fana serii "Program"!
Pełna recenzja http://happy1forever.blogspot.com/2016/04/program.html

Ostatnia zerowa część jest inna od poprzednich, ale równie ciekawa i wciągająca. Autorka tym razem pokazuje nam jak się to wszystko zaczęło i jak wyglądało życie przed epidemią. Są nowi bohaterowie i zmieniona fabuła lecz na szczęście wszystko wciąż jest ciekawe. Podczas czytania poznajemy nowe fakty i wątki, dostajemy kilka odpowiedzi na pytania, ale to ani trochę nie oznacza, że nie rodzą się nowe! Wręcz przeciwnie, pojawia się ich mnóstwo! Osobiście uważam, że ta część jest świetna i warta przeczytania! Polecam :)



3.Książka, która mnie zawiodła:
 W tym miesiącu na szczęście nie spotkałam żadnej pozycji, która by mnie zawiodła :D

4.Film miesiąca:


Mimo, że nie jestem już mała dziewczynką to nadal najchętniej oglądam filmy bądź bajki Disneya więc myślę, że nikogo nie powinien dziwić mój wybór filmu miesiąca! 
"Kopciuszek" z 2015 roku to nowa, filmowa wersja przecudownej bajki o tym samym tytule! 

Z ręką na sercu mogę przyznać, że nowa wersja kultowej bajki mnie oczarowała! Według mnie jest ona świetna pod każdym względem. Zarówno gry aktorskiej, fabuły, oprawy muzycznej, strojów jak i cudownie oddanej bajkowej atmosfery. Mimo, że jest to film dla dzieci dorośli mogą go spokojnie oglądać, wręcz polecam go zobaczyć! W filmie jest zwarty bardzo mądry przekaz (którego nie zdradzę bo jaki miało by to sens?) co tylko dodaje mu plusów!  Aktorzy spisali się świetnie. Bardzo dobrze oddali bajkowy klimat filmu i super wcieli się w swoje role. 



Gdybym miałam ocenić ten film to w 100% dałabym mu 10/10! Jest on piękny, mądry i bardzo wciągający. Polecam obejrzeć go każdemu bez względu na wiek! :)

5.Inspiracyjny kolaż:


6.Odkrycie miesiąca:
Tym razem odkryciem miesiąca będzie aparat, a dokładnie Instax mini 8! Moje małe różowe cudeńko trafiło do mnie w te święta wielkanocne, marzyłam o nim już od jakiś dwóch lat i w końcu udało mi się go dostać :)

Instax jest nie tylko przepiękny wizualnie, ale robi równie śliczne zdjęcia! Ja od swojego pierwszego po prostu się w nich zakochałam.  Jedynym minusem tego aparatu jest to, że zdjęcia są po prostu drogie, ale ma się je natychmiastowo i to jest wielki plus. Za zestaw 20 filmów do zdjęć trzeba zapłacić 65zł. Nie jest to tanie bo przecież 20 zdjęć to niewiele. Zdjęcia te są jednak inne! Mają w sobie pewną magię i masę uroku!

Aparat jest mały, poręczny i uroczy. Ja osobiście zabieram go ze sobą prawie wszędzie i każdemu kto tylko chodź trochę interesuje się fotografią polecam zapoznać się z tym cudeńkiem! Naprawdę warto go mieć, robi piękne zdjęcia i do tego takie, które od razu się ma i nie trzeb czekać aż będą wywołane :D 

7.Piosenka miesiąca:


Mam wielką nadzieję, że podsumowanie się podoba! Piszcie w komentarzach jak tam wasz miesiąc :))
~ Nataliaaa