31.03.2016

"Zdrada"

Witajcie kochani!
Przepraszam, że nie było ostatnio postów, ale byłam chora (gorączka niestety nie pomaga mi ani w czytaniu ani pisaniu postów) oraz były święta. Zbliżają się mi również egzaminy gimnazjalne przez co mam wiele nauki, kartkówek, sprawdzianów i zajęć dodatkowych dlatego mam nadzieję, że mnie zrozumiecie i będziecie dla mnie wyrozumiali. Obiecuję, że po 20 kwietnia będę dodawać więcej!
Dzisiaj zapraszam Was na recenzje książki, na którą bardzo długo czekałam!
Piosenka na dziś:


Autor : Marie Rutkoski 
Tytuł: Zdrada 
Liczba stron : 408
Cykl: Niezwyciężona 
Tłumaczy: Joanna Wasilewska 
Ocena 9/10 

"Czasem myślisz, że bardzo czegoś potrzebujesz, a tak naprawdę powinieneś pozwolić temu odejść."

Kestrel zaczęła nowe życie u boku valoriańskiego cesarza i jego syna. Nigdy nie planowała, że to właśnie tak będzie wyglądać jej każdy następny dzień, ale czasem trzeba się poświęcić. Nie brakuje jej tak naprawdę niczego oprócz odrobiny prywatności, normalnego życia i prawdziwej miłości. Jej każdy dzień jest wypełniony balami, pięknymi strojami i spotkaniami z ludźmi, którzy żądają by przyszła cesarzowa poświęciła im czas. Dla Kestrel to nie jest wcale wygórowana cena. Mimo, że czuje się ona jak w klatce to dzięki temu mogła ocalić Arina i jego herrańskich braci. Jedyny jej problem polega na tym, że nie może się zdradzić, nie może ona pokazać tego co tak naprawdę czuje. Czy uda jej się ukryć swoje uczucia? Jakie plany względem niej ma imperator? Czy uda jej się w końcu zapomnieć o Arinie? Wszystkiego dowiecie się w drugim tomie serii "Niezwyciężona"!

Odkąd tylko skończyłam czytać "Pojedynek" chciałam jak najszybciej sięgnąć po kolejną część. Kiedy jednak już trafiła ona w moje ręce muszę przyznać, że miałam wiele obawa. Bałam się, że kontynuacja będzie gorsza niż pierwsza część, że będzie ona tylko powtórką jeżeli chodzi o fabułę, że autorka mnie już nie zaskoczy. Na szczęście z wielką radością muszę przyznać, że żadna z moich obaw się nie ziściła! "Zdrada" to jedna z najlepszych kontynuacji jakie miałam okazję czytać. Marie Rutkoski pokazała na co ją stać i w moim osobistym odczuciu napisała genialną drugą część!

Kestrel jest córką szanowanego valoriańskiego generała Trajana. Jest ona silną i wpływową młodą kobietą. Jest ona również jedną z moich ulubionych książkowych bohaterek. Uwielbiam kiedy postać (zwłaszcza damska) ma silny charakter, jest nie do zdarcia i wie czego pragnie od życia. Tak właśnie też jest Kestrel. Jest ona zarówno silną kobietą jak i bardzo uczuciową, wie, że czasem by osiągnąć cel trzeba poświecić bardzo dużo. Zdarza się, że poświęcić trzeba siebie. Ona nie ma z tym problemu jeżeli robi to dla kogoś kto jest dla niej ważny. 
Podczas czytania "Zdrady" miałam wrażenie, że tym razem autorka skupiła się bardziej właśnie na Kestrel, jej życiu i odczuciach, a nie na konflikcie pomiędzy Valorianami a Herańczykami czy uczuciem, które zrodziło się pomiędzy Arinem a bohaterką. Jak dla mnie ta zmiana była naprawdę bardzo korzystna dla serii i samej autorki. Pierwsza część była świetna, ale czegoś mi w niej brakowało tutaj od pierwszego rozdziału wiedziałam, że ta część ma wszystko czego potrzeba dobrej książce! 

"Pojedynek" to świetna pozycja, która wciąga i ma mega ciekawą fabuła, ale "Zdrada" to jej jeszcze lepsza kontynuacja! Każdy kto uwielbia lektury pełne zagadek, zdrad, salonowych gier i balów powinien niezwłocznie sięgnąć po cykl "Niezwyciężona" Marie Rutkoski! Jest on naprawdę cudowny. Napisany ciekawie, przyjemny językiem i bardzo fajnie się go czyta. Autorka wymyśliła świetny świat, fajnych bohaterów u mega ciekawą fabułę, która wciąga na maksa!

Gorąco polecam zarówno pierwszą i drugą cześć! Cykl jest genialny. Gwarantuje, że każdy kto czytała "Pojedynek" będzie zaskoczony (I TO NIE RAZ!) podczas czytania "Zdrady"! Ja osobiście nie mogę się doczekać kiedy będzie mi dane zapoznać się z trzecią częścią a Wam polecam jak najszybciej się zapoznać z tą bo nie pożałujcie czasu z nią spędzoną! Polecam! 

Za możliwość przeczytania dziękuje wydawnictwu Feeria Young:
Książka bierze udział w wyzwaniu:

Oraz:
Oraz:
Przeczytam 52 książki. 

I jak ktoś jest zainteresowany tą serią? A może już ktoś czytał obie części albo przynajmniej pierwszą?  Piszcie w komentarzu! :D
Do posta~ Nataliaaa :)

13.03.2016

Dimily 2

Witajcie kochani! Tym razem zapraszam Was na recenzję książki, której premiery wyczekiwałam 6 miesięcy!
Piosenka na dziś:



Autor : Estelle Maskame
Tytuł: Czy wspomniałem, że Cię potrzebuje?
Liczba stron : 360

Cykl: Dimily 

Tłumaczenie: Anna Dobrzańska 

Ocena: 10/10
Premiera: 2 marca 2016 

"Tak to już jest z odległością: albo sprawia, że oddalasz się od kogoś, albo uświadamia ci, jak bardzo go potrzebujesz."

Eden i Tyler widzieli się ostatni raz prawie rok temu. Wcześniej postanowili się rozstać, co nie oznacza, że ich uczucie zniknęło. Przybrane rodzeństwo wciąż coś do siebie czuje, ale mieli nadzieję, że roczna przerwa i kilometry osłabią ich uczucie. Tak się jednak nie stało. 
Eden z wielką niecierpliwością oczekuję wakacji i swojego 6 tygodniowego wyjazdu do Nowego Jorku. Oczywiście dzieję się tak dlatego, że to w końcu Nowy Jork, ale również dlatego, że będzie mogła zobaczyć Tylera- osobę, z którą nie łączą jej więzy krwi,ale tylko wspólne małżeństwo rodziców.
Dziewczyna ma nadzieję, że jej przyrodni brat wciąż o niej pamięta i o tym co ich łączyło. Mimo, że Eedn wie, że to co wydarzyło się pomiędzy nimi było złe to i tak wciąż ma nadzieję, że uczucie, którym się darzyli nie wygasło. Z jednej strony liczy ona na to, że jej związek z Tylerem jest możliwy a drugiej w Santa Monica zdążyła ułożyć swe życie. Ma chłopaka, nic nie świadomych ich poprzedniego romansu rodziców i przyjaciół. Czy w w mieście, które nigdy nie śpi uczucie znowu ich dopadnie? Jak potoczy się wakacje Eden? Czy Tyler się zmienił i jak wpłynął na niego program? Wszystkiego dowiecie się w przecudownej kontynuacji serii Dimily!

Po przeczytaniu cudownego "Czy wspomniała, że Cię kocham", które mnie zachwyciło myślałam, że będę musiała bardzo długo czekać żeby jakaś książka spodobała mi się tak strasznie i zafundowała mi wielkiego kaca. Osobiście uważam, że trochę się pomyliłam, bo musiałam czekać tylko i jednocześnie aż pół roku! Okazało się, że Estelle Maskame pobiła sama siebie!

"Czy wspomniałem, że Cię potrzebuję?" to jedna z najlepszych kontynuacji jakie miałam okazję czytać. Zazwyczaj drugie i kolejne części serii są gorsze od pierwszej, tutaj na szczęście tak nie było. Wręcz mam wrażenie, że druga część jest jeszcze lepsza, tylko nie mam jak tego udowodnić w ocenie od 1 do 10 bo już poprzednia zachwyciła mnie tak bardzo, że musiałam dać 10!

W książce pojawiło się kilku nowych bohaterów, lecz autorka nie zrezygnowała ze starych. Wszystkie postacie są świetnie wykreowane i zróżnicowane. Fabuła toczy się w Nowym Jorku. Jest kilka opisów miasta, które sprawiają, że czytelnik czuję się jakby tam było i to jest genialne! Estelle kolejny raz sprawiła, że dosłownie odleciałam i w mgnieniu oka znalazłam się ze swojego łóżka w przecudownym miejscu. Język autorki jest świetny, dzięki niemu lekturę czyta się szybko i bardzo przyjemnie.

Muszę przyznać, że tak jak za pierwszym razem okładka książki mnie zachwyciła! Jest jedną z ładniejszych jakie do tej pory widziałam i do tego idealnie oddaje klimat tej pozycji! Jest dobrana perfekcyjnie i naprawdę nie mogę się na nią napatrzeć tak bardzo mi się podoba! Muszę również zaznaczyć, ze została utrzymana w tym samym klimacie co pierwsza część i przyznaję, że bardzo mnie to cieszy bo już na pierwszy rzut oka widać, że jest to seria a nie tak jak czasem niestety bywa trzeba się doszukiwać podobieństwa. 

Cykl Dimily to wciągająca historia, idealna dla każdego miłośnika podróży, Ameryki i nastoletniej miłości, w ogóle romansów. Zarówno "Czy wspomniałam, że Cię kocham?" jak i "Czy wspomniałem, że Cię potrzebuję?" to świetne książki, które poruszają problemy nastolatków takie jak pierwsza miłość, uzależnienia czy rozwód rodziców. 
Dimily to jedna z najlepszych serii dla młodzieży (i nie tylko) jaką miałam okazję czytać. Jest mega wciągająca, super napisana i ciekawa. Bohaterowie są bardzo fajnie wykreowani, mają zróżnicowane charaktery. Osobiście uważam, że jest to trylogia, po którą naprawdę warto sięgnąć i polecam ją każdemu! Autorka swoją powieścią mnie oczarowała i już nie mogę się doczekać kiedy będę mogła poczytaj o dalszych losach Eden i Tylera. Mam nadzieję, ze nie będę musiała czekać za długo bo wtedy chyba oszaleję, tak bardzo wciągnęłam się w ich historię! 
Każdemu kto zapoznał się już z "Czy wspomniałam, ze Cię kocham?" radzę sięgnąć jak najszybciej po druga część, na pewno się nie zawiedziecie! Jeżeli chodzi o osoby, które nie znają jeszcze pierwszej części to radzę to szybko nadrobić bo jest ona naprawdę przecudowna! Polecam!


Za książkę bardzo dziękuje wydawnictwu Feeria Young :D:



Książka bierze udział w wyzwaniu i zalicza się jako "Wydana w 2016 roku":
Oraz:
i oczywiście:
 Przeczytam 52 książki. 

Mam nadzieję, że post się podoba i że kogoś zainteresowałam tą książką! A może ktoś z Was już ją czytał? Piszcie swoje odczucia w komentarzu! :)
Do posta ♥ ~ Nataliaaa 

05.03.2016

Podsumowanie LUTEGO!

Witajcie kochani. Przepraszam, że zaniedbałam trochę bloga, ale tak jak ostatnio pisałam swoje ferie spędziłam w Londynie. Po powrocie musiałam się z powrotem przedstawić na normalny tryb i poukładać kilka rzeczy a to zajęło mi trochę czasu. Teraz juz wracam do (myślę) całkiem normalnego pisania bez żadnych dłuższych przerw ;)   A teraz bez przedłużania zapraszam na podsumowanie!

Na początku piosenka, która mam nadzieję umili Wam czytanie posta :)

1.Podsumowanie książkowe:
5.Bóg nigdy nie mruga (320 str)
6.Niemcy (111 str)

Łączna ilość stron 431 (2 przeczytane książki)

Tak, wiem przeczytałam w tym miesiącu mega mało, ale jak by to powiedzieć, czasem bywa i taki okres. Mam nadzieję, że pod tym względem aktualny miesiąc będzie lepszy :D 

2.Książka,które podobała mi się najbardziej:
Tym razem postanowiłam takiej nie wybrać. Po pierwsze przeczytałam za małą ilość pozycji, a po drugie żadna nie była zachwycająca. 

3.Książka, która mnie zawiodła:
Niestety nie mam swojego zdjęcie, zapomniałam go zrobić a lektura nie była moja. 



















"Bóg nigdy nie mruga" to na prawdę nie jest zła książka, ba jest bardzo dobra, tylko osobiście po tych wszystkich wychwalających ją opiniach spodziewałam się czegoś lepszego. Pozycja ma mądry przekaz, ale nie jest to nic powalającego. Miałam nadzieję, że będę mogła przeczytać coś nowego, świeżego, wiele przemyśleń i mądrych rad, a niestety nie było mi dane tego otrzymać. Ogólnie od 1 do 10 oceniam tę pozycję na 7. W żadnym wypadku nie mogę powiedzieć, że jest ona zła, po prostu spodziewałam się trochę czegoś innego i się lekko zawiodłam. Autorka napisała fajną, mądrą i inspirującą pozycję, ale mimo wszystkich jej atutów mam wrażenie, że już nie raz czytałam te rady i spotkałam się z wieloma zawartymi tam lekcjami.

4.Film miesiąca:
Przyznam szczerze, że podczas ferii obejrzałam kilka naprawdę świetnych filmów, ale jednak mimo wszystko wygrał mój ukochany klasyk:
Opis fabuły:
Młoda dziewczyna (Jennifer Grey) spędza wakacje wraz z rodzicami i siostrą w ekskluzywnym ośrodku wypoczynkowym. To właśnie tutaj poznaje przystojnego instruktora tańca John'ego (Patrick Swayze). Między młodymi ludźmi rodzi się uczucie. Film okraszony muzyką, która w 1988 roku zdobyła Oskara i Złoty Glob.
Dirty Dancing to film o którym myślę słyszał każdy! Nawet jeżeli nie miał go okazji zobaczyć to kojarzy na pewno! Cudowna miłosna opowieść, połączona z gorącym tańcem i piękną muzyką. Genialna fabuła i świetni aktorzy, czego chcieć więcej? Ach no tak, tylko trochę wolnego czasu by móc go zobaczyć po raz pierwszy albo jak to było w moim wypadku tysięczny :) Polecam każdemu, jeden z moich ulubionych filmów :D

6.Inspiracyjny kolaż:
Tak przy okazji kolażu zapraszam Was serdecznie na mojego INSTAGRAMA  https://instagram.com/book.girl13/ :)
7.Odkrycie miesiąca:
Długo myślałam nad tą kategorią bo dzięki moim ferią odkryłam, przeżyła, zobaczyłam wile nowych rzeczy czy miejsc, ale mimo to postanowiłam, że trafią tutaj świeczki z Primarka! 
 Świeczki są genialne! Każda z nich ma piękny zapach, śliczny kolor i są w pięknych słoiczkach. Wyglądają naprawdę elegancko i wręcz uroczo! Zachwyciły mnie od pierwszego zobaczenia :)
Jedna świeczuszka kosztowała 5zł, a że nie mogłam się powstrzymać to kupiłam sobie aż 6 :D Osobiście uważam, że nie zapłaciłam za nie jakoś dużo a są naprawdę świetną dekoracją. Ich czas spalania to 16h więc sporo.
Świeczki są  stałym dodatkiem w moim pokoju a więc zakup tych był idealnym pomysłem! Jeżeli tylko będziecie mieli okazję się w nie zaopatrzyć to serdecznie polecam! Są super :))

7.Piosenka miesiąca:
Jest to nie tylko jedną z moich ulubionych piosenek, ale też taka, która towarzyszyła mi przez cały pobyt w Londynie ♥


Mam nadzieję, że podsumowanie się podoba! A jak tam Wasz luty? Koniecznie piszcie w komentarzach  :)
Do posta~ Nataliaaa