17.08.2017

Tym razem może serial? #3

Hej, hej!
Dzisiaj postanowiłam napisać nieco inny post, bowiem zamiast zrecenzować książkę chce Wam polecić serial! Miłego czytania :D

Piosenka na dziś:




Fizycy Leonard i Sheldon rozumieją wszystko co ma związek z nauką, dokładnie wiedzą jak skonstruowany jest wszechświat, ale jeżeli chodzi o relacje damsko-męskie niestety nie idzie im już tak dobrze. Mimo, że wraz ze swoimi kumplami Howardem i Rajeshem są utalentowanymi naukowcami to z kobietami mają oni problem, są one dla nich o wiele bardziej skomplikowane niż nauka! Ich życie zaczyna się zmieniać kiedy na przeciwko ich mieszkania wprowadzi się Penny- piękna, pełna wdzięku i uroku kobieta. To właśnie dzięki niej wszechświat Leonarda i Sheldona zaczyna się rozszerzać do rozmiarów, których nigdy nie podejrzewali. Jak dzięki nowej sąsiadce zmieni sie ich dotąd bardzo poukładane życie? 



Specyficzny, acz bardzo śmieszny serial z wieloma naukowymi faktami- to właśnie jest Teoria Wielkiego Podrywu w jedynym zdaniu :) 
The Big Bang Theory jest komedią, która wciąga i sprawia, że chce się jej oglądać więcej i więcej. Zmagania Leonarda i Sheldon w codziennym życiu i mieszkaniu na przeciwko atrakcyjnej sąsiadki są przezabawne. Jeden odcinek trwa niecałe 20 minut dzięki czemu bez problemu możemy wygenerować trochę czasu dla siebie i spędzić go bardzo miło, w świetnym towarzystwie! Jedynym problemem (albo wręcz przeciwnie) jest to, że serial ma już 10 sezonów, a za niedługo wychodzi 11. Dla jednych będzie to przeszkoda, dla innych (tak jak dla mnie) dodatkowa zachęta, bowiem mogę obiecać, że fabuła z każdym sezonem jest tak samo dobra i na wysokim poziomie. Może każdy sezon ma zmienioną fabuła, ale humor i poziom w Teorii Wielkiego Podrywu się nie zmienia i nadal jest wysoki i mega dobry! Nadrabianie go trochę trwa, ale jest to czysta przyjemność! 



Jeżeli chodzi o grę aktorską to nie mogę się do niczego przyczepić. Zarówno główne postacie jak i poboczne grają świetnie, każda z nich wnosi do serialu coś od siebie i dzięki temu jest on mega zabawny. Widać, że aktorzy wczuwają się w 100%, dają z siebie wszystko. Widać również, że dobrze się im współpracuje, bo efekty w postaci odcinków są świetne! 
Bardzo serdecznie polecam obejrzeć ten serial! Jest mega zabawny, wciąga i można się przy nim odprężyć, miło spędzić czas! Tak na prawdę nie trzeba go oglądać od początku, bo fabuła nie jest jakaś iście zawiła, ale ja polecam zacząć od pierwszego odcinka, wtedy ma się wszystko czarno na białym :) Polecam serdecznie :D

Ulubiona postać damska:
Penny (grana przez Kaley Cuoco) :





















Ulubiona postać męska:

Rajesh "Raj" Ramayan Koothrappali (grany przez Kunala Nayyar)

















I co udało mi się kogoś zainteresować tym serialem? Mam nadzieję, że tak bo jest on naprawdę warty obejrzenia, ja osobiście go uwielbiam. Ja jestem już na bieżąco i czekam na nowy sezon, a Wam polecam koniecznie wszystkie obejrzeć :)

Mam nadzieję, że post się spodobał :) Piszcie swoje zdanie w komentarzach.
Do posta~ Nataliaaa 

17.07.2017

Kształt gruszki

Hej, hej! Dzisiaj zapraszam Was na recenzję nowej książki polskiej autorki Magdaleny Kołosowskiej "Kształt gruszki"!

Piosenka na dziś:


Autor : Magdalena Kołosowska 
Tytuł: Kształt gruszki 
Liczba stron : 344
Ocena: 9/10


"Jeśli uważasz, że miłością jest to wszystko, co wymieniłaś, to szukasz romansu. Miłość to nie zawsze motyle w brzuchu i fajerwerki, ale bezinteresowna pomoc, zdolność do poświęceń, całkowita akceptacja i pragnienie szczęścia ukochanej osoby"

Przyjaciele są nam potrzebni w życiu jak powietrze. To własnie dzięki nim każdy szary dzień potrafi znów nabrać kolorów, to oni podnoszą nas na duchu i pomagają stanąć na nogi gdy źle się dzieję. Są oni częścią naszego życia i zawsze możemy na nich liczyć. 
Iga i Paweł przyjaźnią się ze sobą od lat. Gdy w życiu dziewczyny wszystko zaczyna się sypać- od utraty pracy po stratę jak jej się wydawało miłości swojego życia oraz środków na utrzymanie postanawia ona odciąć się od tego co było, dojść do siebie. Paweł nie chce jej jednak na to pozwolić, postawia niespodziewanie odwiedzić Igę i sprawdzić co dzieję się u przyjaciółki. Jedna nieoczekiwana wizyta, jedna wspólna noc sprawia, że życie Igi zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni po raz kolejny. To jedno spotkanie pozostawiło po sobie nie tylko wspomnienia z nocy, ale też coś  czym Paweł za wszelką cenę ma się nie dowiedzieć. Czy Idze uda się dochować swojej małej acz rosnącej tajemnicy? Czy będzie ona w końcu szczęśliwa? Czy spotkanie po latach sprawi, że dziewczyna odważy się powiedzieć Pawłowi prawdę? Aby się tego dowiedzieć wystarczy sięgnąć po nową książkę Magdaleny Kołosowskiej!

"Kształt gruszki" to pierwsza pozycja Magdaleny Kołosowskiej z jaką miałam do czynienia, ale na pewno nie ostatnia! Ta książką wciągła mnie tak bardzo, że przeczytałam ją zaledwie w kilka dni. Akcja jest ciekawa, opowiada historię, która mogła dotknąć każdą normalną osobę, mówi o ludzkich problemach. Iga i Paweł to bohaterowie z krwi i kości, z którymi na pewno nie raz czytelnik może się utożsamić. 

Historia Igi i Pawła opowiada nie tylko o losach dziewczyny, której świat stanął na głowie, ale też o relacjach między ludzkich. O tym czym jest przyjaźń i co może się z niej urodzić, do czego prowadzi. 
Jest to bardzo dobra książka, w której każdy może znaleźć coś dla siebie. Główna bohaterka Iga to silna, niezależna dziewczyna, która wie czego chce jeżeli chodzi o życie zawodowe, acz nie do końca potrafi się zdecydować jeżeli chodzi o część prywatną. Mimo, że czasem jej zachowanie było dla mnie czymś zaskakującym i jak tak bym nie zrobiła, to bez dwóch zdań przez całą pozycje jej kibicowałam, co jak co, ale Iga bez dwóch zdań jest jedną z tych postaci, która przypada czytającemu do gustu! 


"Kształt gruszki" to niebanalna, bardzo dobra książka, opowiadająca historię dwójki młodych ludzi i mówiąca o uczuciach. Opowiada o przyjaźni, miłości i więzach rodzinnych. Ja osobiście polecam ją każdemu, bowiem spędziłam w jej towarzystwie kilka dni, które były wielką przyjemnością. Dawno nie czytałam tak dobrej książki mówiącej o codziennym życiu! Polecam serdecznie dać jej szanse, bo dzięki tej pozycji można się odprężyć i podarować sobie chwile wytchnienia w dobrym towarzystwie. Polecam! :)

Za książkę bardzo dziękuje wydawnictwu Feeria Young :) :
Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki 

I co? Jak podoba się recenzja?Może ktoś z Was miał już okazje zapoznać się z tą pozycją albo jakąś inną tej autorki?? Piszcie swoje wszystkie odczucia w komentarzach!
Do posta!~ Nataliaaa

23.06.2017

Uwięzione

Hej, hej!
W końcu nadszedł upragniony dzień wakacji- wszystkim czytelnikom życzę udanego wypoczynku w gronie bliskich i książek! Zapraszam na recenzję :)

Piosenka na dziś:


Autor : Natasha Preston
Tytuł: Uwięzione 
Liczba stron : 397
Tłumaczy:  Karolina Pawlik
Ocena: 6/10


"Czułam się niezwyciężona przez naiwność, która kazała mi sądzić, że złe rzeczy przytrafiają się tylko innym ludziom."

Kwiaty kojarzą nam się z pięknem, czymś co zachwyca, czymś dobrym jednak dla Summer nigdy nie będą one już takie same. 
Dziewczyna wyszła wieczorem na imprezę, na którą nigdy nie dotarła. Zamiast dobrej zabawy w gronie znajomym została porwana. W jednej chwili z normalnej nastolatki stała się uwięzioną. Stała się zakładniczką psychopaty, stała się Lily i wraz z trzema dziewczynami musi ona odgrywać kochającą się rodzinę by przeżyć. 
Cztery młode kobiety zdane na łaskę psychopaty porywacza, które muszą radzić sobie w zamknięciu i życiu w ciągłym strachu, czy Summer poradzi sobie z tą sytuacją?

Natasha Preston swoją pisarską karierę zaczęła od pisania opowiadania na Wattpadzie, a książka "Uwięzione" również na tym serwisie powstała. To właśnie tam zostały opublikowane jej pierwsze rozdziały. Jak wiadomo na tym portalu można znaleźć wiele ciekawych opowiadań. Czasem trafiają się perełki, które zamiast tam powinny trafić na sklepową półkę w wersji papierowej, tak jak to też stało się z "Uwięzionymi", tylko czy akurat ta pozycja jest właśnie taką perełką, czy słusznie dostała ona szanse na stanie się prawdziwą książką? Moje zdanie na ten temat nie będę ukrywać jest podzielone. "Uwięzione" nie jest jakąś tragiczną lekturą, jest to po prostu historia bardzo schematyczna, szablonowa- piękna, młoda ofiara, porywacz psychopata oraz jej kochający chłopak, który za wszelką cenę chcę ją odnaleźć i uratować. Dla mnie w tej pozycji nie ma nic nowatorskiego, kwestia przetrzymywania zakładniczek jest bardzo naciągana i niestety język jakim jest książka pisana też  pozostawia troszkę do życzenia. Szczerze mówiąc nie wiem, czy akurat szyk zdań nie jest też winą tłumaczenia, ale nie zmienia to faktu, że po prostu liczyłam na coś lepszego. 

Autorka  miała dobry pomysł na fabułę, ale widać, że go nie dopracowała. Książka zaczyna się bardzo ciekawie i tajemniczo. Rozdziały są pisane z perspektywy trzech osób, dzięki czemu lepiej możemy poznać sytuację, w której znalazła się Summer. Wiemy co czuje zarówno ofiara, jej bliscy, jak i oprawca. Kolejnym plusem jest to, że autorka od początku do końca trzyma całą książkę w mrocznym klimacie. Nie jest to co prawda porażający i bardzo straszny thriller, ale mimo wszystko ma on coś takiego w sobie, że człowiek chce poznać cała historię Summer i trzech dziewczyn. 

Jeżeli ktoś nastawia się na mrożącą krew w żyłach fabułę to stanowczo radzę zmienić podejście, bo inaczej się rozczaruje tak jak ja, ale jeśli szuka czegoś lekkiego w mrocznym klimacie to można śmiało sięgnąć po "Uwięzione". Osobiście nie polecam, ani nie odradzam, bowiem to wszystko zależy od preferencji i tego czy czytelnik szuka dobrej, dopracowanej w każdym calu książki czy też nie. Tym razem musicie sami zdecydować czy warto przeczytać!

Za książkę bardzo dziękuje wydawnictwu Feeria Young :) :

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki 

I co? Jak podoba się recenzja?Może ktoś z Was miał już okazje zapoznać się z tą pozycją?? Piszcie swoje wszystkie odczucia w komentarzach!
Do posta!~ Nataliaaa

16.06.2017

Chłopak z innej bajki

Hej, hej!
Co tam u Was? Ja w końcu mam w szkole wystawione oceny i nie muszę się już niczym przejmować. Wręcz mogę powiedzieć, że pierwszy rok edukacji w liceum sie dla mnie zakończył! Nawet nie wyobrażacie sobie jaka jestem szczęśliwa :D Maj i czerwiec dał mi w kość jeżeli chodzi o ilość materiału do przyswojenia, ale na szczęście to już za mną, z ocen też jestem zadowolona i nie muszę się już martwić, mogę spokojnie wrócić do czytania książek i to bez poczucia winy :P
A teraz zapraszam na recenzje kolejnego chłopaka Kasie West :)

Piosenka na dziś:



Autor : Kasie West
Tytuł: Chłopak z innej bajki
Liczba stron : 352
Tłumaczy: Jarosław Irzykowski 
Ocena: 9/10


"Uczucia, o czym może się kiedyś przekonasz, moja droga córeczko, mogą być najkosztowniejszą rzeczą na tym świecie."

W miasteczku gdzie mieszka Caymen ludzie dzielą się na dwa typy- bogaci i biedni. Ci którzy chodzą do szkoły prywatnej i państwowej. Caymen akurat zalicza się do tych drugich, a za to do społeczności bogatej ma ona duże uprzedzenie. Przez lata pracy w sklepie z lalkami, który należy do jej mamy nauczyła się ona, że bogaci nie są fajni, traktują wszystkich z góry i zawsze uważają  się za lepszych od reszty świata. Dziewczyna na codzień jest sarkastyczna i to właśnie ten sposób bycia ratuje ją przed zadufanymi w sobie klientami i sprawia, że praca oraz życie staje się przyjemniejsze. 
Pewnego dnia do sklepu trafia Xander, Caymen bez dwóch zdań czuje do niego przyciągnie i to mimo tego, że jest on bardzo, ale to bardzo bogaty. Ta dwójka młodych ludzi znajduje ze sobą nić porozumienia, mimo, że pochodzą oni z dwóch różnych bajek to dogadują się bardzo. Czy Xanderowi uda się przekonać do siebie Caymen tak aby porzuciła ona swoje zdanie o bogaczach i zobaczyła w nim kogoś innego? 

Kolejna książka Kasie West i kolejny młodzieżowy hit literacki? Ja osobiście uważam, że tak. Po raz kolejny pani West pokazała, że można pisać dobrze, lekko, ciekawie. Pisać tak by zainteresować pozycją zarówno trzynastolatkę  jak i trzydziestolatkę. Ta pierwsza może dzięki niej polubić czytanie, za to druga znajdzie idealną pozycje na leniwy dzień, odstresowanie się, po prostu bardzo lekką i niewymagającą książkę. 

"Chłopak z innej bajki" to dobra lektura, która mnie pochłonęła, przeczytałam ją w klika dni. Nie wymaga ona nadmiernego skupienia czy uwagi, po prostu sprawia, że człowiek może mile przy niej odpocząć. Jest to powieść o nastoletniej miłości oraz o łamaniu barier. 

Nie jest łatwo sprawić by ktoś zmienił swoje zdanie, ale cz Xanderowi uda się sprawić by Caymen zmieniła swoje na temat ludzi jego pokroju? Aby się tego dowiedzieć oczywiście jest tylko jedno wyjście! Trzeba przeczytać książkę, a ja je jak najbardziej polecam, bowiem jest to dobra pozycja, przy której można mile i bez zobowiązań spędzić czas. Lekka książka na jedne wieczór! Polecam!

Za książkę bardzo dziękuje wydawnictwu Feeria Young :) :

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki 

Do posta!~ Nataliaaa