23.06.2017

Uwięzione

Hej, hej!
W końcu nadszedł upragniony dzień wakacji- wszystkim czytelnikom życzę udanego wypoczynku w gronie bliskich i książek! Zapraszam na recenzję :)

Piosenka na dziś:


Autor : Natasha Preston
Tytuł: Uwięzione 
Liczba stron : 397
Tłumaczy:  Karolina Pawlik
Ocena: 6/10


"Czułam się niezwyciężona przez naiwność, która kazała mi sądzić, że złe rzeczy przytrafiają się tylko innym ludziom."

Kwiaty kojarzą nam się z pięknem, czymś co zachwyca, czymś dobrym jednak dla Summer nigdy nie będą one już takie same. 
Dziewczyna wyszła wieczorem na imprezę, na którą nigdy nie dotarła. Zamiast dobrej zabawy w gronie znajomym została porwana. W jednej chwili z normalnej nastolatki stała się uwięzioną. Stała się zakładniczką psychopaty, stała się Lily i wraz z trzema dziewczynami musi ona odgrywać kochającą się rodzinę by przeżyć. 
Cztery młode kobiety zdane na łaskę psychopaty porywacza, które muszą radzić sobie w zamknięciu i życiu w ciągłym strachu, czy Summer poradzi sobie z tą sytuacją?

Natasha Preston swoją pisarską karierę zaczęła od pisania opowiadania na Wattpadzie, a książka "Uwięzione" również na tym serwisie powstała. To właśnie tam zostały opublikowane jej pierwsze rozdziały. Jak wiadomo na tym portalu można znaleźć wiele ciekawych opowiadań. Czasem trafiają się perełki, które zamiast tam powinny trafić na sklepową półkę w wersji papierowej, tak jak to też stało się z "Uwięzionymi", tylko czy akurat ta pozycja jest właśnie taką perełką, czy słusznie dostała ona szanse na stanie się prawdziwą książką? Moje zdanie na ten temat nie będę ukrywać jest podzielone. "Uwięzione" nie jest jakąś tragiczną lekturą, jest to po prostu historia bardzo schematyczna, szablonowa- piękna, młoda ofiara, porywacz psychopata oraz jej kochający chłopak, który za wszelką cenę chcę ją odnaleźć i uratować. Dla mnie w tej pozycji nie ma nic nowatorskiego, kwestia przetrzymywania zakładniczek jest bardzo naciągana i niestety język jakim jest książka pisana też  pozostawia troszkę do życzenia. Szczerze mówiąc nie wiem, czy akurat szyk zdań nie jest też winą tłumaczenia, ale nie zmienia to faktu, że po prostu liczyłam na coś lepszego. 

Autorka  miała dobry pomysł na fabułę, ale widać, że go nie dopracowała. Książka zaczyna się bardzo ciekawie i tajemniczo. Rozdziały są pisane z perspektywy trzech osób, dzięki czemu lepiej możemy poznać sytuację, w której znalazła się Summer. Wiemy co czuje zarówno ofiara, jej bliscy, jak i oprawca. Kolejnym plusem jest to, że autorka od początku do końca trzyma całą książkę w mrocznym klimacie. Nie jest to co prawda porażający i bardzo straszny thriller, ale mimo wszystko ma on coś takiego w sobie, że człowiek chce poznać cała historię Summer i trzech dziewczyn. 

Jeżeli ktoś nastawia się na mrożącą krew w żyłach fabułę to stanowczo radzę zmienić podejście, bo inaczej się rozczaruje tak jak ja, ale jeśli szuka czegoś lekkiego w mrocznym klimacie to można śmiało sięgnąć po "Uwięzione". Osobiście nie polecam, ani nie odradzam, bowiem to wszystko zależy od preferencji i tego czy czytelnik szuka dobrej, dopracowanej w każdym calu książki czy też nie. Tym razem musicie sami zdecydować czy warto przeczytać!

Za książkę bardzo dziękuje wydawnictwu Feeria Young :) :

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki 

I co? Jak podoba się recenzja?Może ktoś z Was miał już okazje zapoznać się z tą pozycją?? Piszcie swoje wszystkie odczucia w komentarzach!
Do posta!~ Nataliaaa

16.06.2017

Chłopak z innej bajki

Hej, hej!
Co tam u Was? Ja w końcu mam w szkole wystawione oceny i nie muszę się już niczym przejmować. Wręcz mogę powiedzieć, że pierwszy rok edukacji w liceum sie dla mnie zakończył! Nawet nie wyobrażacie sobie jaka jestem szczęśliwa :D Maj i czerwiec dał mi w kość jeżeli chodzi o ilość materiału do przyswojenia, ale na szczęście to już za mną, z ocen też jestem zadowolona i nie muszę się już martwić, mogę spokojnie wrócić do czytania książek i to bez poczucia winy :P
A teraz zapraszam na recenzje kolejnego chłopaka Kasie West :)

Piosenka na dziś:



Autor : Kasie West
Tytuł: Chłopak z innej bajki
Liczba stron : 352
Tłumaczy: Jarosław Irzykowski 
Ocena: 9/10


"Uczucia, o czym może się kiedyś przekonasz, moja droga córeczko, mogą być najkosztowniejszą rzeczą na tym świecie."

W miasteczku gdzie mieszka Caymen ludzie dzielą się na dwa typy- bogaci i biedni. Ci którzy chodzą do szkoły prywatnej i państwowej. Caymen akurat zalicza się do tych drugich, a za to do społeczności bogatej ma ona duże uprzedzenie. Przez lata pracy w sklepie z lalkami, który należy do jej mamy nauczyła się ona, że bogaci nie są fajni, traktują wszystkich z góry i zawsze uważają  się za lepszych od reszty świata. Dziewczyna na codzień jest sarkastyczna i to właśnie ten sposób bycia ratuje ją przed zadufanymi w sobie klientami i sprawia, że praca oraz życie staje się przyjemniejsze. 
Pewnego dnia do sklepu trafia Xander, Caymen bez dwóch zdań czuje do niego przyciągnie i to mimo tego, że jest on bardzo, ale to bardzo bogaty. Ta dwójka młodych ludzi znajduje ze sobą nić porozumienia, mimo, że pochodzą oni z dwóch różnych bajek to dogadują się bardzo. Czy Xanderowi uda się przekonać do siebie Caymen tak aby porzuciła ona swoje zdanie o bogaczach i zobaczyła w nim kogoś innego? 

Kolejna książka Kasie West i kolejny młodzieżowy hit literacki? Ja osobiście uważam, że tak. Po raz kolejny pani West pokazała, że można pisać dobrze, lekko, ciekawie. Pisać tak by zainteresować pozycją zarówno trzynastolatkę  jak i trzydziestolatkę. Ta pierwsza może dzięki niej polubić czytanie, za to druga znajdzie idealną pozycje na leniwy dzień, odstresowanie się, po prostu bardzo lekką i niewymagającą książkę. 

"Chłopak z innej bajki" to dobra lektura, która mnie pochłonęła, przeczytałam ją w klika dni. Nie wymaga ona nadmiernego skupienia czy uwagi, po prostu sprawia, że człowiek może mile przy niej odpocząć. Jest to powieść o nastoletniej miłości oraz o łamaniu barier. 

Nie jest łatwo sprawić by ktoś zmienił swoje zdanie, ale cz Xanderowi uda się sprawić by Caymen zmieniła swoje na temat ludzi jego pokroju? Aby się tego dowiedzieć oczywiście jest tylko jedno wyjście! Trzeba przeczytać książkę, a ja je jak najbardziej polecam, bowiem jest to dobra pozycja, przy której można mile i bez zobowiązań spędzić czas. Lekka książka na jedne wieczór! Polecam!

Za książkę bardzo dziękuje wydawnictwu Feeria Young :) :

Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki 

Do posta!~ Nataliaaa


04.06.2017

Rozdawajka!

Hej, hej!
Wiem, że dawno mnie tutaj nie było, a moja mała przerwa zamieniła się w coś dłuższego, ale po prostu przez ten okres czasu nie miałam weny by pisać. Ani weny, ani też niestety ochoty. Na szczęście w ten weekend miałam okazję złapać wiele inspiracji i teraz wracam do Was, do pisania postów i recenzowania! Mam nadzieję, że kolejny taki kryzys już mnie szybko nie złapie :)
Ostatnio na moim blogu pojawiła sie rozdawajka i właśnie dzisiaj chce ogłosić zwycięzce tego małego konkursu!

Piosenka na dziś:

Zgłosiło się 9 osób, do wygrania były dwie książki "Piękni i Martwi" Yvonne Woon lub "Zapiski hinduskiej służącej" Baby Halder, ale zwycięzca może być tylko jeden, a więc książka również zostanie wysłana jedna, która zależy tylko od tego kto wygra :)

Panie i Panowie książka "Zapiski hinduskiej służącej" zostaje wysłana do Ann z! Gratulacje i proszę o odpowiedzenie na mojego maila w ciągu 3 dni- inaczej zostanie wylosowana kolejna osoba :)
Wszystkim bardzo dziękuje za to, że wzięli udział i mam nadzieję, że taka rozdawajka jeszcze zostanie powtórzona. Może tym razem na kolejne urodziny bloga? Co wy na to? Jeszcze raz bardzo dziękuje i do posta!~ Nataliaaa

06.05.2017

Dzikie serca

Hej, hej!
Co tam u Was kochani? Jak po majówce? A może ktoś z Was pisał matury, jak poszło? *dla tych co jeszcze mają ich trochę przed sobą, bowiem były dopiero dwa dni powodzenia! Może wcześniej nie pisałam na blogu. ale i tak trzymam za Was kciuki!* Ja osobiście byłam na wyjeździe, ale już do Was wracam i to z nowiutką recenzją. Miłego czytania :D


Autor:  Suzanne Young
Tytuł:  Dzikie serca
Liczba stron : 264
Tłumaczy:  Jarosław Irzykowski 
Ocena: 9/10 


"A ja myślę sobie, że może wszystko się ułoży. Kiedy jest tyle miłości, wszystko musi się jakoś ułożyć."

Brooks Academy to szkoły dla uczniów wyrzuconych z innych placówek. Nie chodzą tam grzeczne dzieciak, ale nie znaczy to, że są one złe, większość z nich po prostu się pogubiła. Niektórym życie dało w kość, inni mieli po prostu dość tego co aktualnie się u nich działo. Savannah również chodzi do tej szkoły. Życie bez dwóch zdań jej nie oszczędzało, ale ona sama stara się dawać radę. Mimo, że rozsypało się na milion małych kawałków, a jej serce jest roztrzaskane nie daje za wygraną. Matką ją opuściła, ojciec pije, a ukochany brat jest chory. Dziewczyna na szczęście ma grubą skórę, nie pozwala sobie upadać. Walczy ona, ale już nie dla siebie, tylko dla ukochanego niepełnosprawnego brata, który jest dla niej wszystkim. Nie wpuszcza ona obcych do swojego życia, tkwi ona w swojej najgorszej wersji piekła. Kiedy w jej życiu pojawia się Cameron coś zaczyna się zmieniać, chce on zburzyć mur, którym od lat otacza sie Savvy. Tylko czy dziewczyna mu na to pozwoli? Czy da mu szanse pojawić się w jej już i tak bardzo ciężki i pokręconym życiu? Czy ta znajomość ją odmieni?

"Dzikie serca" to kolejna młodzieżówka, ale bez dwóch zdań jest to jedna z lepszych książek jakie można w tej chwili z tej chwili przeczytać jeżeli o młodzieżówki chodzi. Historia Savvy i Camerona nie jest typowym romansem, nie jest to też lektura o kolejnym bad boyu, który rozkochuje w sobie dziewczynę z dobrego domu. Jest to tak jak to już sam tytuł wskazuje opowieść o dwóch dzikich sercach. O dziewczynie, która ma od lat pod górkę, zmaga się z wieloma problemami, której życie kilka lat temu posypało się na kawałki i do dziś nikt go nie poskładał, a wręcz przeciwnie nowi ludzie wciąż je demolują i o chłopaku, który tego bałaganu się nie boi, a wręcz przeciwnie chce ją lepiej poznać i pomóc jej uprzątnąć cały ten bałagan, który ją spotkał.

Suzanne Young na jedynie 264 stronach dała radę zamieścić piękną, mądrą, wzruszająca i wstrząsająca opowieść. Nie chce pisać za dużo o fabule bowiem mogłabym zdradzić zbyt wiele, a nie o to chodzi. Ja chce po prostu zachęcić do sięgnięcia po tę pozycje, bo uważam, że naprawdę warto. Osobiście wiem, że jeszcze pewnie sięgnę po nią, bo jak dla mnie warto nie tylko ją przeczytać, ale też do niej wrócić. 


Różnorodni bohaterowie, wartka i wciągająca akcja- to właśnie jest książka "Dzikie serca". Nie jest to pusty romans a książka z przesłaniem, którą gorąco polecam! Naprawdę warto dac jej szanse, nie jest to kolejna młodzieżówka, których jest już wiele na półkach. Ta jest inna, mimo, że fabuła kręci się wokół ludzi młodych, to oni musieli dorosnąć dużo szybciej, są dojrzali duchem i to właśnie sprawia, że ta pozycja ma w sobie tyle emocji, wydaje mi się, że jest to jedna z tych rzeczy, która ją wyróżnia. Polecam serdecznie przeczytać!

Za książkę bardzo dziękuje wydawnictwu Feeria Young :) :


Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki 

I co? Jak podoba się recenzja?Może ktoś z Was miał już okazje zapoznać się z tą pozycją?? Piszcie swoje wszystkie odczucia w komentarzach!
Do posta!~ Nataliaaa