23.03.2017

Nigdy nie jesteś sama

Hej, hej!
Przepraszam, że dawno nie było posta, ale musicie mi uwierzyć na słowo, że staram sie dodawać je jak najczęściej tylko mogę. Po prostu mam sporo nauki i dzieję się tak, że nie dość, że mam bardzo mało czasu na czytanie, to jeszcze mniej na pisanie wpisów. Mam jednak nadzieję, że za niedługo się to zmieni i będzie tego czasu więcej, a teraz zapraszam Was na nową recenzję :)


Autor: Renata Adwent
Tytuł: Nigdy nie jesteś sama 
Liczba stron : 416
Ocena: 9/10

Premiera: 15.03.2017


"Siostry to wspaniały wynalazek, bo są obok, kiedy ich potrzebujesz. Wśród nich jesteś zawsze kimś, masz swoje miejsce i dobrze znaną rolę."

To nie jest książka o miłości dwojga ludzi, to mądra pozycja opowiadająca o rodzinie. O silnej siostrzanej więzi, problemach i przekraczaniu własnych granic. O tym jak ważna jest rodzina i dbanie o relacje, o jej trwałości i o tym jak w niej wytrwać.

"Nigdy nie jesteś sama" to pozycja, która opowiada historię czterech sióstr i ich mamy. Autorka co prawda najbardziej skupia się na Anieli, ale o reszcie bohaterek też dowiadujemy się bardzo dużo. 

Agata, Milka, Aniela i jej bliźniaczka Róża oraz ich mama Wiktoria- tak właśnie przedstawiają się główne postacie. Jednak mimo wszystko najważniejszą role odgrywa tutaj jedna z najmłodszych bliźniaczek, bo to właśnie za jej pośrednictwem, przez ukazanie szczegółowo jej historii Renaty Adwent uświadamia nas o sile rodziny.Mimo, że książkę czyta się łatwo i przyjemnie to jest bardzo mądra i nie jednej osobie może otworzyć oczy. Co prawda najważniejszą role odgrywa Aniela, bo to właśnie za jej pośrednictwem Renaty Adwent uświadamia nas o sile rodziny. 

Książka jest nietypowa, bo nie ma jednego narratora. Większość jest co prawda w narracji trzecioosobowej, ale nigdy też nie opowiada i nie skupia się na jednej z kobiet. W zależności od tego na jakiej części książki jesteśmy (a jest ona podzielona na sześć) lepiej poznajemy inną bohaterkę i to właśnie na niej się ona skupia. Rozdziały nie są ani za długie, a nie też za krótki, mają akurat tyle strony by dobrze i dokładnie przedstawić nam życie danej bohaterki.
Każda z sióstr jest inna, każda ma do opowiedzenia swoją historię, ale one wszystkie tworzą jedną całość, tak samo jak wszystkie części tworzą jedna wspólną książkę.

"Nigdy nie jesteś sama" to piękna lektura, której strony mają nam do zaoferowania nie tylko chwile relaksu i rozrywki, ale i przypominają nam jak ważna jest nasza rodzina. W codziennym życiu nie zawsze o tym pamiętamy. Mamy dużo na głowie, wiele ważnych spraw na wczoraj i przy tym wszystkim zapominamy, że nasz czas też powinniśmy spędzać z bliskimi, że to oni nam zawsze pomogą i przy nas będę, więc powinniśmy pokazać im, że i w nas mają wielkie wsparcie.


Nie często można spotkać książki, które jednocześnie czyta się szybko, przyjemnie i jeszcze pokazują tyle wartości co "Nigdy nie jesteś sama". Nie jest to może wybitna pozycja, czasem rozdział był ciekawszy, czasem nudniejszy, ale bez dwóch zdań jest to lektura warta uwagi! Polecam serdecznie zapoznać się z nową książką Renaty Adwent. Zarówno młodsi jak i starsi czytelnicy znajdą w niej coś dla siebie i będę mieli wielką przyjemność z czytania. W końcu o ciekawej i inspirującej rodzinie czytać lubi chyba każdy. Polecam serdecznie!

Za książkę bardzo dziękuje wydawnictwu Feeria Young :) :
Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki 


I co? Jak podoba się recenzja? Ktoś z Was już może czytał tę pozycję? A może macie na nią ochotę i jeszcze jest przed Wami? Piszcie swoje wszystkie odczucia w komentarzach!

Do posta!~ Nataliaaa

14.03.2017

Fatalna lista

Hej, hej! Zapraszam na recenzję nowości wydawnictwa Feeria Young!

Piosenka na dzisiaj:

Autor: Siobhan Vivian
Tytuł: Fatalna Lista
Liczba stron : 408
Tłumaczy: Andrzej Goździkowski  
Ocena: 8/10

Premiera: 01.03.2017


"Ależ nie ma w tym nic dziwnego.Pragnie poczuć się piękna. Każda dziewczyna, która dzisiaj przyszła na imprezę, w głębi duszy tego pragnie. To dlatego tak strasznie emocjonują się listą i balem."

Osiem różnych bohaterek, osiem różnych historii połączone jedną rzeczą- listą. 
Tradycja nakazuje, że co roku tydzień przed jesiennym balem w Mount Washington High School  zostaje wywieszona lista. Dla czwórki dziewczyn jest ona spełnieniem marzeń, ale w tym samym czasie dla drugiej czwórki jest ona największym koszmarem. Lista ta zawiera krótką i bardzo czytelną informację. Zostają na niej umieszczone najładniejsze i najbrzydsze dziewczyny z rocznika. Niektóre nie robią sobie nic z tego iż znalazły się na liście, inne zaś przejmują się tym czy uważają to za zaszczyt. Jak będzie w tym razem? Czy lista po raz kolejny zniszczy komuś życie?

Każda z dziewczyna marzy o tym by poczuć się piękną, nie koniecznie być idealną, ale usłyszeć od kogoś, że ma się w sobie to coś, że dla niego jest się najpiękniejszą na świecie, że nie trzeba zmieniać w sobie nic. O tym samym marzy również osiem bohaterek książki "Fatalna lista". 

Siobhan Vivian napisała o problemie, który dotknął/dotknie kiedyś każdego z nas. Przeniosła to tylko do szkolnej rzeczywistości i bardzo ciekawie opisała. Poznajemy osiem przeróżnych postaci. Każda z dziewczyn jest inna i każda z nich ma własne problemy. Jedna nie radzi sobie z odpowiednim żywieniem (Bridget), inną od lat uważana jest za najbrzydszą w swoim roczniku (Jennifer), kolejna jest ładnie mówiąc zołzą (Candace) czy jeszcze następna nie dorównuje swojej siostrze w nauce przez co nie jest doceniania (Abby). Bohaterek może się wydawać dużo, ale każda z nich jest świetnie opisana, można je bardzo dobrze poznać i co najważniejsze wszystkie są bardzo istotne dla tej pozycji. 

Książka jest idealna zarówno dla każdej nastolatki jak i dojrzałej kobiety, będzie to świetna lektura dla każdego, bo zawarte w niej przesłanie jest uniwersalne i da do myślenia wszystkim osobom, które tylko tej pozycji dadzą szanse! 

Autorka porusza problem bardzo prosty acz jednak mniej lub bardziej ważny dla każdego z nas- piękno. Pisze również o problemach nastolatków i o ich życiu. "Fatalna lista" jest dobra, wciągająca i naprawdę ciekawa. Czyta się ją lekko i szybko, ale jednocześnie można z niej wiele wyciągnąć, dostać nowy pogląd na różne sprawy. Polecam serdecznie bliżej się z nią zapoznać, przeczytać. Naprawdę warto, myślę,że każdy znajdzie w tej książce coś dla siebie, jedne bohaterki będą się podobać bardziej, inne mniej, ale mimo to warto po nią sięgnąć! Polecam.

Za książkę bardzo dziękuje wydawnictwu Feeria Young :) :


I co? Jak podoba się recenzja?Może ktoś z Was miał już okazje zapoznać się z tą pozycją?? Piszcie swoje wszystkie odczucia w komentarzach!
Do posta!~ Nataliaaa

06.03.2017

Podsumowanie lutego!

Hej, hej! Zapraszam serdecznie na podsumowanie lutego :)

Na początku piosenka, która mam nadzieję umili Wam czytanie posta:





1.Podsumowanie książkowe:
Luty:
5.Co, jeśli... 400str
6.Hopeless 380 str
7.Pod presją 320str
8.Chłopak na zastępstwo 400str
9.Kochani dlaczego się poddaliście? 305 str

Łączna ilość przeczytanych stron 1805 (5 książek)

2.Książka, która podobała mi się najbardziej:
Hopeless (tutaj kliknij by przejść do pełnej recenzji) 
"Hopeless" to cudowna powieść, którą naprawdę warto przeczytać! Opowiada o odkrywaniu samego siebie, poznawaniu prawdy i o tym jak kłamstwo może wpłynąć na nasze życie. Pełna emocji książka dobra zarówno dla nastolatków jak i starszych czytelników. Ważne jest tylko to, by osoba, która czyta tę pozycję była gotowa na duży wstrząs i dawkę silnych, nie raz sprzecznych emocji.

W "Hopeless" Colleen Hoover przedstawia nam historię Sky, która przez przypadek poznaje Deana Holdera. Chłopak ten nie ma dobrej reputacji, uważany jest za typowego bad boya. Mimo to dziewczyna czuje dziwne przyciąganie względem niego.  Holder ożywia w Sky wspomnienia, o których ona dawno zapomniała, takie, o których wcale nie chce pamiętać. Z pozoru niewinna znajomość przeradza się powoli w coś poważniejszego, a uczucie, którym zaczynają się darzyć bohaterowie okazuje się tak silne, że zaczyna odkrywać prawdę o ich życiu, o życiu Sky. Polecam serdecznie! :)


3.Książka, która mnie zawiodła:
W tym miesiącu na szczęście taka mi się nie trafiła! :D 

4.Film miesiąca:
Ciemniejsza strona Greya! 

 
Pozwolę sobie nie opisywać fabuły tego filmu, bo myślę, że ze względu na to jak popularna jest seria o Greyu każdy jakiś jej zarys ma. Ja tylko ze swoje strony napiszę, że druga część ekranizacji jest o wiele lepsza od pierwszej. Jest dopracowana, gra aktorska również się poprawiła, pomiędzy głównymi aktorami widać chemię jaka ze względu na grane przez nich postacie pojawić się powinna. 
Jeżeli chodzi o fabuła na podstawię książki, to trochę się ona różni, ale nie są to różnice, za które chciałoby się pozabijać scenarzystów. Bez dwóch zdań można przyznać, że jest to naprawdę film na podstawię książki. W skali od 1 do 10 daję mu 9, bo nie będę ukrywać podał mi się on. Bardzo dobrze przedstawiona historia i jeszcze do tego świetna muzyka z filmu, która pobiła moje serce! 


Osobiście jestem fanką tej serii. Dla mnie nie jest to zwykły pospolity erotyk, a piękna historia o miłości (ach ta moja dusza romantyczki) i uważam, że warto ją poznać. Nie ważna czy w wersji książkowej czy filmowej, po prostu warto. Polecam obejrzeć, nie każdemu się spodoba, ale myślę, że na pewno zgranie więcej fanów niż część pierwsza :)
5.Inspiracyjny kolaż:


6.Odkrycie miesiąca:
Odkryciem miesiąca jest świetny serial Riverdale! 

Serial ten skupia się na życiu nastolatków z małego miasteczka Riverdale. Narrator historii jest jednocześnie jednym z bohaterów. Opowiada on o ich życiu, które zmienia się mniej lub bardzie wraz z morderstwem Jasona Blossoma- bogatego chłopaka, z którym chodzili do szkoły. 
Serial jest świetny i bardzo, ale to bardzo wciągający. Obsada, jest głównie bardzo młoda i mało znana, ale grają dobrze i idealnie wcielają się w swoje role, widać, że z nimi współgrają. Mimo, że jest to kryminał to oprócz mnóstwa zagadek i pytań, które tworzą się po obejrzeniu każdego nowego odcinak jest też wiele śmiesznych i wzruszających scen. 


Jeżeli ktoś lubi zagadkowe seriale o młodzieży (coś jak Pretty Little Liars) to koniecznie musi również obejrzeć Riverdale! Serial jest naprawdę warty zobaczenia, ja oglądam go od pierwszego odcinka (ma dopiero 6) i jestem nim oczarowana! Polecam serdecznie :)

7.Piosenka miesiąca:



A jak tam Wasz miesiąc? Ile przeczytaliście książek? Jak film warty polecenia obejrzeliście? Piszcie śmiało w komentarzach! :)
Do posta~ Nataliaaa

28.02.2017

Pod presją


Hej, hej! Zapraszam na nową recenzję :)

Piosenka na dziś:



Autor: Michelle Falkoff 
Tytuł: Pod presją
Liczba stron : 320
Tłumaczy: MJerzy Bandel 
Ocena: 8/10

Premiera: 15.02.2017


"-Skoro wmówiłaś sobie, że musisz być idealna, nic dziwnego, że panikujesz za każdym razem, gdy myślisz o egzaminie. Perfekcja to nieosiągalne dążenie."

Nie jest prosto być idealnym, ba nawet jest to niemożliwe. Kara jednak stara się taka być. Chce ona być perfekcyjną córką, uczennicą, dziewczyną. Ona nie stara się być lepszą wersją siebie, stara się być kimś idealnym pod każdym względem, przez co jej życie jest narażone na ciągły stres. Dla swojego dobrego wizerunku jest w stanie zrobić wszystko, byle tylko jej niedoskonałości zostały zatuszowane. 

Kłamstwa nie prowadzą do niczego dobrego, chęć stania się idealnym zresztą też nie. Mimo, że Kara już i tak straciła przez to swoje przyjaciółki, nie sprawiło to, że przestała tak się zachowywać. Nadal robi ona to samo, dąży do perfekcji. Kiedy dopada ją atak paniki na najważniejszym teście w jej szkolnej karierze dziewczyna nie widzi innego wyjścia niż sięgnięcie po tabletki, które mają jej pomóc. Jedno kłamstwo może pozbawić przyjaciół, jedna pigułka może zrujnować jej życie-co stanie się gdy okaże się, że nie tylko Kara i jej nowo poznana paczka wie o lekach, ale i ktoś inny? Czy jej życie zamieni się w nieidealne piekło? Wszystkiego dowiecie się podczas czytania "Pod presją"!


Najnowsza książka na polskim rynku Michelle Falkoff opowiada historię, której świadkiem może być każdy z nas. Czasem nie mam pojęcia, że coś takiego się dzieję obok nas, że ktoś dążąc do perfekcji wyniszcza siebie, a czasem taka sytuacja dotyka nas osobiście.
Świetna, dająca do myślenia i jednocześnie lekka pozycja, którą bardzo dobrze się czyta. Nie jest ona może jakaś odkrywcza, ani też wybitna, ale jest warta przeczytania! 

Kara to silna i uparta dziewczyna. Ma ona bardo wysokie wymagania wobec siebie. Nie chce zawieść swoich rodziców, jest ambitna i pracowita. Jeżeli mam być szczera to bardzo ją polubiłam i kibicowałam jej żeby przejrzała na oczy, kibicowałam jej żeby wyszła z tej całej nieprostej sytuacji obronną ręką, bo właśnie na to zasługuję. Oprócz Kary, która jest główną bohaterką poznajmy też kilka innych postaci, a każda z nich ma swoją historie do opowiedzenia. Każda z nich jest wyjątkowa i równie ważna dla całej pozycji. 
Z pozoru może się wydawać, że ta książką opowiada tylko o tym co dzieję się kiedy człowiek zaczyna funkcjonować pod dużą presją, ale tak nie jest. Autorka pisze również o problemach z zaufaniem, narkotykach, hazardzie czy kłamstwach. Jest to świetna pozycja, idealna zarówno dla tych młodszych nastolatków jak i starszych. Nie dość, że dobrze się ją czyta i jest wciągająca to jeszcze czyni rolę dobrej przestrogi.

Perfekcja nie istnieję, a dążenie do niej może nas naprawdę zniszczyć. Czasem nie zdajemy sobie nawet sprawy z tego, że dążymy do bycia idealnymi. "Pod presją" otwiera oczy i pokazuje co może się stać gdy nasze ambicje przerodzą się w coś niezdrowego, pokazuje jak barak zaufania i kłamstwa mogą zrujnować nam życie. Polecam serdecznie! Świetna książką, z którą warto się zapoznać! 

Za książkę bardzo dziękuje wydawnictwu Feeria Young :) :




Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki 

I co? Jak podoba się recenzja?Może ktoś z Was miał już okazje zapoznać się z tą pozycją?? Piszcie swoje wszystkie odczucia w komentarzach!
Do posta!~ Nataliaaa