12.11.2017

Pierwsza na liście

Hej hej! Serdecznie zapraszam na nową recenzje :))

  
Autor: Magdalena Witkiewicz 
Tytuł: Pierwsza na liście
Liczba stron : 451
Ocena: 9/10


"Myślcie pozytywnie. Pozytywne myśli przyciągają dobrych ludzi. I przyciągają szczęście. Złe myśli i słowa tylko pomnażają zło na świecie."

Czasem nasze życie potrafi zmienić się niespodziewanie o 180 stopni, czasem sami postanawiamy je gwałtowanie zmienić, lecz małe gesty, słowa czy ludzie potrafią przypomnieć nam o czymś ważnym, o tym co kiedyś miało dla nas wielką wartość, wskazać drogę do miejsca gdzie byliśmy.

Karolina córka Patrycji postanawia wziąć los w swoje ręce i jedzie szukać pierwszej na liści. Tym sposobem dziewczyna trafia przed drzwi Iny zwanej również Karoliną. Kobieta ta jest niezwykle spostrzegawczą i dobrą w swoim fachu dziennikarką. Kiedyś przez pewne zdarzenie porzuciła swoje życie, a teraz do jej drzwi puka przeszłość- no może nie dokładnie, przeszłość, a raczej córka jej dawnej przyjaciółki z lat młodości. Do Iny wracają wspominania dawnych czasów, wraca jej stara miłość, chwile radości i bólu. 

Mówi się, że stara miłość nie rdzewiej, ale czy to powiedzenie nie pasowałoby także do przyjaźni? Czy uda się naprawić relacje między kobietami? Czy Ina da drugą szanse Patrycji?

"Pierwsza na liście" Magdaleny Witkiewicz to książka opowiadająca przede wszystkim o życiu. Jest to historia, która śmiało mogłaby spotkać nie jedną osobę- no może niedokładnie taka, ale wiele fragmentów z tej powieści na pewno ma odzwierciedlenie w prawdziwym życiu. Opowiada ona zarówno o przyjaźni, miłości, rodzinie, oraz zwyczajnych kobietach i  ich sile. Nie zabraknie zarówno pełnych szczęścia jak i wzruszających momentów. Jest to inspirująca pozycja pokazująca, że każdy człowiek może się stać superbohaterem. Autorka porusza temat choroby jaką jest białaczka, pisze o byciu dawcą i o przeszczepie. Opisuje wiele ludzkich problemów, z którymi nie jedna osoba zmaga się na co dzień.

Nigdy wcześniej nie czytałam żadnej książki tej autorki. "Pierwsza na liście" jest moim pierwszym spotkaniem z nią, ale na pewno nie ostatnim. Nie mogę ukrywać, że fabuła pozycji podbiła moje serce. Jest to wzruszająca historia, która pokazuje, że w ludziach wciąż jest mnóstwo dobra. Osobiście po przeczytaniu czułam się bardzo zainspirowana do działań.

Bardzo gorąco polecam zapoznać się z tą pozycją. Każdemu czasem przyda się trochę inspiracji do życia, do czynienia dobra, a ona daje tej inspiracji bardzo dużo! Czyta się ją szybko, bowiem losy bohaterek są bardzo ciekawe i wciągające. Polecam serdecznie.

Piosenka na dziś:


Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki 

I co? Jak podoba się recenzja? Poproszę o zamieszczenie wszystkich odczuć względem posta, książki oraz autorki w komentarzach! 

Do posta!

30.10.2017

Grzesznik

Po bardzo, ale to bardzo długiej nieobecności pragnę zaprosić na nową recenzję! Tym razem coś dla czytelników, którzy lubią się bać. Życzę miłego czytania i liczę na to, że swoimi odczuciami co do książki podzielicie się w komentarzu :))

Autor: Artur Urbanowicz 
Tytuł: Grzesznik 
Liczba stron : 473
Ocena: 8/10


"Nie ma lepszego sposobu na uświadomienie sobie, czym jest zło, niż doświadczenie go na własnej skórze. Tak jak mówi się, że wszystko
dobre, co uczyniłeś, wraca do ciebie, tak samo dzieje się ze złym. Całe zło, które
wyrządziłeś w swoim życiu, w końcu zostanie ci zwrócone. Z nawiązką. Bo zło
zawsze wraca ze zdwojoną siłą. I w przeciwieństwie do dobra boli. Bardzo."

Gangster Marek Suchocki jest bossem suwalskiego półświatka. Ma władze mnóstwo, pieniędzy i ludzi, z których pomocą rządzi Suwałkami. Posiada on naprawdę wysoką pozycje w swojej branży. Kiedy Suchy dowiaduje się, że z więzienia wychodzi jego najgroźniejszy konkurent Grzegorz „Samiel” Samielewicz postanawia  go wykończyć. Wraz ze swoimi ludźmi zamierza  pozbyć się konkurencji. Niestety nie wszystko idzie zgodnie z planem, a Suchocki zalicza wypadek na schodach, z którego budzi się po tygodniowej śpiączce. Jak się okazuje w ciągu siedmiu dni może zmienić się bardzo, bardzo dużo- grupa Marka została rozbita, nie ma on już żadnego zaufanego człowieka przy sobie, a jego wszystkie pieniądze, które zarobił podczas swojej gangsterskiej kariery przepadły. Na domiar złego Suchy zaczyna widzieć, czuć i słyszeć różne rzeczy. Jego życie wywraca się do góry nogami. Jego rodzina jest w niebezpieczeństwie, a on doświadcza rzeczy, które nie pozwalają mu w nocy spać, a w dzień nie pozwala trzeźwo myśleć. Mało tego jego wróg- Grzesznik jest bardzo inteligenty i umie pogrywać ludźmi, wie jak manipulować nimi i dzięki temu stawia Marka przed niesamowicie trudnymi wyborami. 

"Grzesznik" to bez dwóch zdań bardzo ciekawa książka. Przepełniona akcją, brutalnością i mrożącymi krew w żyłach scenami. Gangsterskie porachunki i demony to przepis na udaną fabułę. Oprócz pomysłu oczywiście ważne jest też jego wykonanie. Tutaj raczej nie ma do czego się doczepić- dobry pomysł został dobrze rozwinięty, dzięki czemu spod pióra  Artura Urbanowicza
powstała kolejna książka, z której polski rynek wydawniczy powinien być dumny, bo pozycje takie jak ta pokazują, że u nas też nie brakuje dobrych pisarzy! 

Ja osobiście nie należę do fanów kryminałów, horrorów, thrillerów czy powieści paranormalnych, ale po powieści "Gałęziste", która mi się podobała, nie mogłam odpuścić sobie czytania "Grzesznika". Zazwyczaj nie czytam tego typu książek, ale kiedy po taką sięgam liczę na to, że będę się podczas czytania bała i to tak porządnie. Chce żeby krew w moich żyłach płynęła szybciej, a tętno stawało się wyższe. Nie zawiodłam się. "Grzesznik" sprawił, że się bałam, ale jednocześnie odczuwałam przyjemność z czytania. Mogłam zanurzyć się gangsterskim świecie gdzie porachunki wyrównuje się samemu, a policja to słowo zakazane, gdzie rządzi egoizm i własne dobro.


Autor po raz kolejny umieścił swoją powieść w województwie suwalskim. W książce nie brakuje opisów, dzięki czemu bez problemu, możemy wyobrazić sobie cała scenerię, poczuć jakbyśmy byli tam razem z bohaterami. Jedynym minusem dla mnie jest to, że czasem opisy niektórych sytuacji były za długie, zbyt dokładne, nie pozostawiały miejsca dla wyobraźni czytelnika, nużyły. Oprócz tego nie mogę się niczego uczepić. Powieść jest naprawdę dobra i warta uwagi, mamy w niej ciekawie wykreowanych bohaterów, z bardzo interesującymi profilami psychologicznymi. Jest to książka opowiadająca o złych uczynkach, ale też o ich skutkach i tym jak egoizm nas niszczy, jak potrafimy niszczyć samych siebie. Zawiera dużo akcji oraz wiele scen grozy, duchy, demony i opętanie- idealna dla każdego fana horrorów i nie tylko. Polecam serdecznie!

Za książkę serdecznie dziękuje autorowi. Zachęcam do odwiedzenia strony o książce na facebooku :)


Piosenka na dziś:

Do posta! 

17.08.2017

Tym razem może serial? #3

Hej, hej!
Dzisiaj postanowiłam napisać nieco inny post, bowiem zamiast zrecenzować książkę chce Wam polecić serial! Miłego czytania :D

Piosenka na dziś:




Fizycy Leonard i Sheldon rozumieją wszystko co ma związek z nauką, dokładnie wiedzą jak skonstruowany jest wszechświat, ale jeżeli chodzi o relacje damsko-męskie niestety nie idzie im już tak dobrze. Mimo, że wraz ze swoimi kumplami Howardem i Rajeshem są utalentowanymi naukowcami to z kobietami mają oni problem, są one dla nich o wiele bardziej skomplikowane niż nauka! Ich życie zaczyna się zmieniać kiedy na przeciwko ich mieszkania wprowadzi się Penny- piękna, pełna wdzięku i uroku kobieta. To właśnie dzięki niej wszechświat Leonarda i Sheldona zaczyna się rozszerzać do rozmiarów, których nigdy nie podejrzewali. Jak dzięki nowej sąsiadce zmieni sie ich dotąd bardzo poukładane życie? 



Specyficzny, acz bardzo śmieszny serial z wieloma naukowymi faktami- to właśnie jest Teoria Wielkiego Podrywu w jedynym zdaniu :) 
The Big Bang Theory jest komedią, która wciąga i sprawia, że chce się jej oglądać więcej i więcej. Zmagania Leonarda i Sheldon w codziennym życiu i mieszkaniu na przeciwko atrakcyjnej sąsiadki są przezabawne. Jeden odcinek trwa niecałe 20 minut dzięki czemu bez problemu możemy wygenerować trochę czasu dla siebie i spędzić go bardzo miło, w świetnym towarzystwie! Jedynym problemem (albo wręcz przeciwnie) jest to, że serial ma już 10 sezonów, a za niedługo wychodzi 11. Dla jednych będzie to przeszkoda, dla innych (tak jak dla mnie) dodatkowa zachęta, bowiem mogę obiecać, że fabuła z każdym sezonem jest tak samo dobra i na wysokim poziomie. Może każdy sezon ma zmienioną fabuła, ale humor i poziom w Teorii Wielkiego Podrywu się nie zmienia i nadal jest wysoki i mega dobry! Nadrabianie go trochę trwa, ale jest to czysta przyjemność! 



Jeżeli chodzi o grę aktorską to nie mogę się do niczego przyczepić. Zarówno główne postacie jak i poboczne grają świetnie, każda z nich wnosi do serialu coś od siebie i dzięki temu jest on mega zabawny. Widać, że aktorzy wczuwają się w 100%, dają z siebie wszystko. Widać również, że dobrze się im współpracuje, bo efekty w postaci odcinków są świetne! 
Bardzo serdecznie polecam obejrzeć ten serial! Jest mega zabawny, wciąga i można się przy nim odprężyć, miło spędzić czas! Tak na prawdę nie trzeba go oglądać od początku, bo fabuła nie jest jakaś iście zawiła, ale ja polecam zacząć od pierwszego odcinka, wtedy ma się wszystko czarno na białym :) Polecam serdecznie :D

Ulubiona postać damska:
Penny (grana przez Kaley Cuoco) :





















Ulubiona postać męska:

Rajesh "Raj" Ramayan Koothrappali (grany przez Kunala Nayyar)

















I co udało mi się kogoś zainteresować tym serialem? Mam nadzieję, że tak bo jest on naprawdę warty obejrzenia, ja osobiście go uwielbiam. Ja jestem już na bieżąco i czekam na nowy sezon, a Wam polecam koniecznie wszystkie obejrzeć :)

Mam nadzieję, że post się spodobał :) Piszcie swoje zdanie w komentarzach.
Do posta~ Nataliaaa 

17.07.2017

Kształt gruszki

Hej, hej! Dzisiaj zapraszam Was na recenzję nowej książki polskiej autorki Magdaleny Kołosowskiej "Kształt gruszki"!

Piosenka na dziś:


Autor : Magdalena Kołosowska 
Tytuł: Kształt gruszki 
Liczba stron : 344
Ocena: 9/10


"Jeśli uważasz, że miłością jest to wszystko, co wymieniłaś, to szukasz romansu. Miłość to nie zawsze motyle w brzuchu i fajerwerki, ale bezinteresowna pomoc, zdolność do poświęceń, całkowita akceptacja i pragnienie szczęścia ukochanej osoby"

Przyjaciele są nam potrzebni w życiu jak powietrze. To własnie dzięki nim każdy szary dzień potrafi znów nabrać kolorów, to oni podnoszą nas na duchu i pomagają stanąć na nogi gdy źle się dzieję. Są oni częścią naszego życia i zawsze możemy na nich liczyć. 
Iga i Paweł przyjaźnią się ze sobą od lat. Gdy w życiu dziewczyny wszystko zaczyna się sypać- od utraty pracy po stratę jak jej się wydawało miłości swojego życia oraz środków na utrzymanie postanawia ona odciąć się od tego co było, dojść do siebie. Paweł nie chce jej jednak na to pozwolić, postawia niespodziewanie odwiedzić Igę i sprawdzić co dzieję się u przyjaciółki. Jedna nieoczekiwana wizyta, jedna wspólna noc sprawia, że życie Igi zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni po raz kolejny. To jedno spotkanie pozostawiło po sobie nie tylko wspomnienia z nocy, ale też coś  czym Paweł za wszelką cenę ma się nie dowiedzieć. Czy Idze uda się dochować swojej małej acz rosnącej tajemnicy? Czy będzie ona w końcu szczęśliwa? Czy spotkanie po latach sprawi, że dziewczyna odważy się powiedzieć Pawłowi prawdę? Aby się tego dowiedzieć wystarczy sięgnąć po nową książkę Magdaleny Kołosowskiej!

"Kształt gruszki" to pierwsza pozycja Magdaleny Kołosowskiej z jaką miałam do czynienia, ale na pewno nie ostatnia! Ta książką wciągła mnie tak bardzo, że przeczytałam ją zaledwie w kilka dni. Akcja jest ciekawa, opowiada historię, która mogła dotknąć każdą normalną osobę, mówi o ludzkich problemach. Iga i Paweł to bohaterowie z krwi i kości, z którymi na pewno nie raz czytelnik może się utożsamić. 

Historia Igi i Pawła opowiada nie tylko o losach dziewczyny, której świat stanął na głowie, ale też o relacjach między ludzkich. O tym czym jest przyjaźń i co może się z niej urodzić, do czego prowadzi. 
Jest to bardzo dobra książka, w której każdy może znaleźć coś dla siebie. Główna bohaterka Iga to silna, niezależna dziewczyna, która wie czego chce jeżeli chodzi o życie zawodowe, acz nie do końca potrafi się zdecydować jeżeli chodzi o część prywatną. Mimo, że czasem jej zachowanie było dla mnie czymś zaskakującym i jak tak bym nie zrobiła, to bez dwóch zdań przez całą pozycje jej kibicowałam, co jak co, ale Iga bez dwóch zdań jest jedną z tych postaci, która przypada czytającemu do gustu! 


"Kształt gruszki" to niebanalna, bardzo dobra książka, opowiadająca historię dwójki młodych ludzi i mówiąca o uczuciach. Opowiada o przyjaźni, miłości i więzach rodzinnych. Ja osobiście polecam ją każdemu, bowiem spędziłam w jej towarzystwie kilka dni, które były wielką przyjemnością. Dawno nie czytałam tak dobrej książki mówiącej o codziennym życiu! Polecam serdecznie dać jej szanse, bo dzięki tej pozycji można się odprężyć i podarować sobie chwile wytchnienia w dobrym towarzystwie. Polecam! :)

Za książkę bardzo dziękuje wydawnictwu Feeria Young :) :
Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki 

I co? Jak podoba się recenzja?Może ktoś z Was miał już okazje zapoznać się z tą pozycją albo jakąś inną tej autorki?? Piszcie swoje wszystkie odczucia w komentarzach!
Do posta!~ Nataliaaa