01.12.2016

Book Tour!

Witajcie kochani! Przepraszam za mały brak postów, ale niestety musicie mi wybaczyć. W szkole zbliża mi się koniec semestru więc nauczyciele mega dużo zadają, przez co mam niestety trochę ubytki w czasie wolnym, ale obiecuje, że w grudniu postaram się to nadrobić!
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki, którą miałam okazję przeczytać dzięki  Book Tour ''Amber'' Gail McHugh, które zorganizowała Cyrysia!  Zapraszam do czytania! 

Piosenka na dziś:


Autor : Gail McHugh
Tytuł:  Amber
Liczba stron :  591

Cykl: Torn Hearts
Tłumaczy: Joanna Grabarek Ocena: 6/10

"Zabawne, że sprzeczności targają nami zawsze. Zupełnie jakby pod naszymi czaszkami toczyła się nieustanna walka nieba z piekłem. Jedna strona twierdzi, że poszczęściło nam się w życiu, podczas gdy druga przygotowuje nas do najbardziej znienawidzonej roli na świecie: swojego najgorszego wroga."

Amber to bogini seksu. Przyciąga mężczyzn jak magnes. Pełna bólu i blizn po przeszłości dziewczyna, z obarczona sekretami, o których nie łatwo jest mówić. Jej już i tak zwariowany świat zostaje jeszcze bardziej przewrócony do góry nogami, gdy poznaje Rydera i Brocka. Dwóch cudownych mężczyzn, dla których staje się ona kokainą i to ze wzajemnością. Co wyniknie z tego pokręconego trójkąta?


Nie jest to książka dla każdego, nie jest to też wybitna pozycja, ale nie można jej odmówić tego, że wciąga niesamowicie, fabuła jest ciekawa, a czytelnik z każdą kartką chce więcej! Dlaczego więc w takim razie dałam tylko 6/10?


"Amber" to specyficzna pozycja i to nie tylko dlatego, że jest erotykiem. Świat, który wykreowała autorka sam w sobie nie jest typowy. Dobrze nam znany już trójkąt z wielu innych książek, tutaj jest zupełnie inny. Osoby, które wola romantyczne historię myślę, że niezbyt mają czego szukać w tej pozycji. Niby jest wątek miłosny, ale dla mnie jest to bardziej psychologiczne przedstawienie postaci i ich relacji niż czysty romans. Przyznam szczerze, że w sumie moim zdaniem cała książka była bardziej czymś na czego podstawię mogę dowiedzieć się o psychice ludzi niż zwykła powieścią fabularną. 


"Amber" była jedną z najbardziej wciągających książek jakie czytałam w roku 2016. Do mniej więcej 450 strony czytałam ją jednym tchem nie mogąc się oderwać, a potem nastąpiło za wiele jak na jedną pozycje i po prostu zostałam przytłoczona wydarzeniami. Nie wiem czy ktoś z Was też tak miała, że w pewnym momencie mieliście wrażenie, że w jednej lekturze było pokazane za wiele? Że zaczęliście myślę, iż autor już pokazał Wam wszystko na co było go stać i nie będzie sensu sięgać po kolejną część? Ja właśnie miałam tak chyba po raz pierwszy w życiu i to właśnie przy "Amber"! Do mniej więcej 450 strony, mimo, że książka mnie nie zachwyciła to byłam pewna, że sięgnę po kolejny jej tom, po skończeniu (mimo, że zakończenie było emocjonujące) wcale nie jestem już tego taka pewna. W sumie jest mi to obojętne czy przeczytam następna część czy nie. 


Mimo, że wymieniłam głownie minusy jakie według mnie miała "Amber" Gail McHugh to wcale nie sądzę, że jest to bardzo słaba pozycja. Po prostu zawiodłam się, że nie była do samego końca tak dobra jak się zapowiadała. Nie jestem pewna czy chciałabym ją polecić czy może jednak odradzić, bo w sporej część książka mi się podobała. Tym razem sami musicie zdecydować czy warto po nią sięgnąć. Ja tylko jeszcze na koniec dodam od siebie, że spędziłam z nią kilka naprawdę świetnych chwil i mimo wszystko nie żałuje, że ją przeczytałam.



Książka bierze udział w wyzwaniu:
Przeczytam 52 książki 

I co? Jak podoba się recenzja i książka? Ktoś z Was już czytał "Amber"? Piszcie swoje wszystkie odczucia w komentarzach!

Do posta~ Nataliaaa

18 komentarzy:

  1. Czytałam Amber - faktycznie książka nie jest rewelacyjna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też biorę udział w Book Tour organizowany przez Krysię. Książkę, którą niedługo przeczytam to Miód na serce

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i książka naprawdę wciągająca, nie zazdroszczę Amber wyboru.. I trochę mi mimo wszystko szkoda Brocka, on jest jakoś tak chyba na straconej pozycji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba masz rację co do Brocka, ale ja i tak jestem team Ryder <3

      Usuń
  4. Dziękuję za udział w mojej zabawie :) Masz rację, Amber wciąga jak ruchome piaski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuje, że mogłam wziąć udział :)

      Usuń
  5. Jeszcze na samym początku byłam co nieco zaintrygowana tą książką, ale po kilku recenzjach (oczywiście w większości negatywnych) stwierdziłam, że ona nie jest na moje nerwy. I dalej się tego trzymam.
    Pozdrawiam. :)
    #Ivy z Bluszczowych Recenzji

    OdpowiedzUsuń
  6. hmm zamierzam przeczytac predzej czy pozniej a Ty mnei zachecasz wiec.... musze nzalezc czas :D pozdrawiam i zparaszam! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tematyka zupełnie nie dla mnie - raczej sobie odpuszczę ten tytuł. ;/ I te trójkąty i erotyka to raczej elementy, jakich staram się unikać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro starasz się ich unikasz, to książka nie jest dla Ciebie :)

      Usuń
  8. uważam jak poprzedniczka niestety nie moje gusta :D
    http://poszukiwacze-okazji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. A jq chętnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dawno mnie tu nie było! :) koniec semestru zawsze jest stresujący, ale wierzę, że sobie dasz radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za wiarę we mnie <3 Mam nadzieję, że zakończę go dobrze :)

      Usuń
  11. Czytałam Amber i mam nawet we własnej kolekcji, jako prezent na urodzinki od koleżanki z klasy dostałam. ;) Uważam, że nie jest tak rewelacyjna jak Collide, ale wciąga, o czym zresztą sama pisałaś i ja nie mogę się doczekać kontynuacji z czystej wręcz ciekawości. ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę sięgnąć po Collide, ale tak jak pisałam, to co do kontynuacji Amber to nie jest taka pewna czy przeczytam :)

      Usuń
  12. Jakiś czas temu miałam ochotę na tę książkę, ale jakoś mi z nią nie po drodze, więc na razie sobie daruję, ale pewnie któregoś dnia sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz bardzo dziękuje, są one dla mnie bardzo ważne i motywują mnie do dalszego pisania bloga.
Jak już komentujesz to zostaw link do swojego bloga, dzięki temu łatwiej będzie mi się odwdzięczyć :)