13.09.2013

Czarny łabędź

Witajcie kochani , co tam u was ? Ja nadal w domu siedzę z powodu choroby . Dzisiaj nasilił mi się kaszel ale głowa juz nie boli . Leżałam w łóżku dzisiaj do ok. 13 i przypomniałam sobie ze ostatnio słyszałam o świetnym filmie i miałam go zamiar obejrzeć więc wstałam i włączałam komputer no i przed chwilą zaczęłam go oglądać . Czarny łabędź , film jest bardzo ładny i opowiada jak dążenie do perfekcji może nas zniszczyć Bardzo ale to bardzo polecam . JEST PRZEPIĘKNY . W główną role wcieliła sie Natalie Portman oraz Mila Kunis  bardzo ale to bardzo podoba mi się jak one zagrały . Jak ogląda się ten film to naprawdę można się w niego wczuć choć jest trochę dramatyczny . Dobra łapcie gify : 
POLECAM , FILM JEST BARDZO BARDZO DOBRY 
Piosenka na dziś :
Cytat na dziś :
Nie ma czegoś takiego jak zły pomysł, tylko złe wykonanie go.

INNA 

11.09.2013

Post promujący: Aktorstwo to wyzwanie

Cześć wszystkim!

Być może już zauważyliście, ale na tym blogu nieco zmienił się design. Wykonywałam go ja - Daria.
 Natalia pozwoliła mi więc w ramach "nagrody" napisać promujący post, za co bardzo jej dziękuję.

Długo zastanawiałam się o czym ma być ta notka, bo nie chciałam niczego banalnego. Przecież jakiś rzeczy o mnie możecie dowiedzieć się z bloga, który prowadzę: http://madame-carmelle.blogspot.com/. W końcu doszłam do wniosku, że napiszę wam o czymś, co jest dla mnie bardzo ważne.


Każdy będąc małym dzieckiem marzy o tym, kim kiedyś będzie. Dziewczynki chcą być piosenkarkami, modelkami, a chłopcy - strażakami, czy policjantami. 
Potem zmienia nam się to bardzo często, aż w końcu przychodzi moment, w którym jesteśmy pewni - to jest mój idealny zawód!




W przeszłości bardzo chciałam być nauczycielką, ale od około roku mam jeden cel - być aktorką. 
Wiem, to marzenie może się nigdy nie spełnić, gdyż pochodzę z malutkiej miejscowości, gdzie nawet nie mogę kształtować moich umiejętności, chyba, że liczą się szkolne akademie. 
Pomimo tego, najważniejsza jest nadzieja, choć mówimy, iż jest matką głupich, ale ja się tym nie przejmuję. 




Często zastanawiam się dlaczego akurat aktorstwo tak mnie "kręci", aczkolwiek nie mogę sobie udzielić na to jednoznacznej odpowiedzi. Często, kiedy jestem w kinie, patrząc na ten ogromny ekran i podziwiajac grające tam osoby, to po prostu nie mogę uwierzyć w to, co się tam rozgrywa. Wszystko jest wymyślone - bohaterowie i fabuła. Wszystko jest tylko nierzeczywistą fantazją. Ale kiedy wpatruję się w aktorów, ta bariera pęka. Wydaje mi się, że wszystko toczy się naprawdę - tu i teraz. Aktorka nie gra postaci - ona nią jest. Zniszczone budynki nie są tylko dekoracją - one istnieją tuż obok. 
Najbardziej przyciągają mnie jednak uczucia - wszystkie sztuczne, udawane, ale dzięki mistrzowskiej mimice, modulacji głosu wydają się tak prawdziwe, że wprost czuję udrękę, radość czy złość bohatera. 
Na tym polega magia aktorstwa - urzeczywistnić, ożywić coś, co nigdy nie istniało. Wstrząsnąć wszystkimi widzami zebranymi w sali kinowej. Nie pozwolić im zapomnieć...




Chciałabym kiedyś zrobić coś takiego. Stanąć przed kamerą, zagrać, być podziwianą. Nie za to co gram, ale jak gram. Jednakże moim absolutnym, największym marzeniem jest stanąć na prawdziwej scenie. Scenie w Teatrze im. Juliusza Słowackiego. 
Byłam w nim tylko raz w życiu i to był jedyny budynek tego rodzaju, w którym kiedykolwiek zagościłam. Obawiałam się tam iść. Wydawało mi się, że osoba postronna, nie będąca w pełni świadoma potęgi sztuki nie powinna tam wchodzić. Kiedy jednak przekroczyłam próg teatru, wspinałam się po schodach, siedziałam w czerwonych fotelach, w loży czułam, że to moje miejsce. Byłam pewna i nadal jestem, że kiedyś stanę tam - na tej scenie, przed olbrzymią widownią i będę grać, a na sam koniec zbiorę pierwsze w życiu owacje...




Tak. Jestem niemądrą marzycielką ze zbyt wybujałą wyobraźnią. Ale pomyślcie - gdyby nie ona, to nikt by
się nie wyróżniał. Nikt by w nic nie wierzył. Więc może czasem lepiej odbiec od rzeczywistości?


Mam nadzieję, że przeczytaliście ten post do końca i od razu dziękuję tym, którzy moje wypociny docenią. 
Jestem bardzo ciekawa tego, kim wy chcecie zostać w przyszłości, dlatego byłabym wdzięczna gdybyście podzielili się tym w komentarzach :)!

Pozdrawiam! - Daria 


04.09.2013

Poradnik pozytywnego myślenia

Witajcie kochani . Mam dzisiaj dla was recenzje książki pt. Poradnik pozytywnego myślenia . Zapraszam :)

Historia człowieka który 4 lata spędził w szpitalu psychiatryczny , który ma zanik pamięci oraz który za wszelką cenę chcę odzyskać swoją żone Nikki . Mimo iż wszyscy mówią mu że nie ma takiej opcji żeby odzyskać Nikki że ona jest głupia on sie nie poddaję . W końcu trafią na łaskawą osobę która obiecuje mu pomóc . Za to Pat musi z nią tańczyć i oczywiście wygrać zawodu . Tiffany tak jak Pat jest chora umysłowo , Pat określa ją jako swoja przyjaciółkę . Tiffany czyta jego listy Nikki przez telefon i tak samo robi z Patem czyli czyta listy Nikki przez telefon .Pat przez cały czas nie pamięta dla czego trafił do niedobrego miejsca . A co jeżeli prawda wyjdzie na jaw ?? Musicie się dowiedzieć sami .
Książkę czyta sie bardzo przyjemnie , narracja jest bardzo fajna . Ogólnie lektura bardzo przyjemna i łatwa . To co dzieje się z Patem jest ciekawe głównie dla tego ze jego mózg jest jednak inny niż nasz . Historia kończy sie hmmm no tego wam nie powiem jak sie kończy . Ale ogólnie warto przeczytać . POLECAM



Jest to pierwsza moja poważna pisana recenzja . Co o niej sądzicie ?? Piszcie w komach :*

Moja dzisiejsza inspiracja ;
Piosenka na dzis :
INNA :*